Trójka

Europejscy wizjonerzy

Dwadzieścia lat temu powstała Polska Fundacja im. Roberta Schumanna. Jej założyciele już wtedy, w gorącym okresie przemian ustrojowych, przewidywali, że kiedyś staniemy się członkiem wspólnoty europejskiej.
21.01.2011 13:10
Dwadzieścia lat temu powstała Polska Fundacja im. Roberta Schumanna. Jej założyciele już wtedy, w gorącym okresie przemian ustrojowych, przewidywali, że kiedyś staniemy się członkiem wspólnoty europejskiej.
Posłuchaj
14'27 Europejscy wizjonerzy
więcej

Robert Schuman, były minister spraw zagranicznych Francji, był inicjatorem pojednania francusko-niemieckiego i jednym z ojców założycieli Unii Europejskiej. Polska fundacja jego imienia powstała na początku lat 90. z inicjatywy dwóch osób: Tadeusza Mazowieckiego oraz Piotra Nowina-Konopki.

– Oni dwadzieścia lat temu mieli wizję, że Polska kiedyś będzie członkiem Unii Europejskiej. I tak się stało. To było bardzo dalekosiężne myślenie. W roku 1991 niewiele osób interesowało się tematami europejskimi – mówiłaprezes fundacji Anna Radwan

Fundacja co roku organizuje parady Schumanna, które są jej świętem i okazją do zamanifestowania poparcia na rzecz demokracji oraz przemian. – To nasz okręt flagowy, wydarzenie, dzięki któremu szersza opinia publiczna ma okazję zapoznać się z naszą organizacją – powiedział Radwan.

Obecnie organizacja w swojej działalności duży nacisk kładzie na edukację obywatelską wśród młodych ludzi. Poprzez sieć klubów europejskich próbuje aktywizować do działań lokalne społeczności. Współpracuje też z wieloma organizacjami polskimi i zagranicznymi.  

W drugiej części audycji, Krzysztof Stępień, ekonomista mówił m.in. o przyszłości strefy euro. W ubiegłym roku, kraje tej strefy pożyczyły ponad 2 biliony euro. - W tym roku prawdopodobnie będzie to mniejsza suma, gdyż wszyscy oszczędzają i zaciskają pasa. Dużo ważniejsze jest pytanie, na jakich warunkach otrzymają one pożyczki i jak będą one oprocentowane – mówił Stępień.

Jak zauważył, obsługa długu sporo kosztuje, zwłaszcza Grecję, Irlandię i Portugalię, to zjawisko dotyka też Hiszpanię i Włochy.

- Rentowność obligacji wielu dojrzalszych krajów niż Polska jest wyższa niż w naszym kraju to pokazuje skalę problemu – mówił.

Aby wysłuchać rozmowy "Wreszcie przyszło otrzeźwienie" wystarczy kliknąć w ikonę dźwięku w boksie „Posłuchaj” w ramce po prawej stronie.

(miro)

Czytaj także

Berlin oczekuje upadku Portugalii

Portugalia powinna jako następny kraj w UE sięgnąć po unijną pomoc finansową. O to starają się przynajmniej Niemcy i Francja.
Posłuchaj
00'38 Berlin oczekuje upadku Portugalii
więcej

Jak podaje niemiecki tygodnik "Der Spiegel" rządy Berlina i Paryża naciskają na Lizbonę, aby wystąpiła o nadzwyczajne wsparcie tak jak wcześniej uczyniła to Grecja i Irlandia. Według nieoficjalnych informacji pomoc wynosiłaby 47 mld euro (Ateny dostały 110 mld euro, a Irlandia 85 mld euro). Środki miałyby Portugalii pomóc wyjść z długowego kryzysu.

Eksperci ostrzegają, że w przeciwnym wypadku ryzyko niewypłacalności najbardziej zachodniego kraju w UE wzrośnie, a jednocześnie rentowność obligacji. Wzrost ich oprocentowania oznacza, że Lizbona musiałaby więcej płacić za obsługę długu.

Portugalia jednak nie kwapi się z wystąpieniem o pomoc. Stawianie oporu naciskowi dużych państw UE może być jednak na dłuższą metę niemożliwe. Bankructwo tego małego kraju może oznaczać kłopoty dla nadwyrężonej gospodarki Hiszpanii. Jej upadek według ekspertów oznaczałby de facto koniec strefy euro.

tk

Czytaj także

UE sprawdza budżety, chce reform

Początek 2011 roku to pierwszy moment, kiedy UE bierze się za sprawdzanie projektów narodowych budżetów. Żąda także wspólnotowych reform i więcej pieniędzy na fundusz dla bankrutujących państw.
Posłuchaj
01'05 UE sprawdza nam budżet, chce reform
więcej

Semestr europejski rozpoczęty. Po raz pierwszy w historii kraje Unii Europejskiej wzajemnie sprawdzą swoje plany budżetowe i będą uwzględniać zgłaszane uwagi.

Wszystko w celu ochrony przed zapaścią

Ma to uchronić przed przyszłymi kryzysami.
- Od teraz będziemy oceniać polityki gospodarcze, a nie oceniać je już po podjętych decyzjach. Tegoroczny raport rozpoczyna europejskie semestr, który będzie rzucał światło na to, co robi każdy rząd, i w którym kierunku powinien zmierzać, mając na uwadze cele zapisane w strategii UE do 2020 roku - przekonuje przewodniczący Komisji Europejskiej Jose Barroso.

Po wstępnym przesłaniu na jesieni wstępnych planów budżetowych na jesieni 2010 r., KE stwierdziła już, że ich autorzy nie wykazali się ambicją. Nie wiadomo jednak, które kraje miała na myśli.

Barroso prosi o pieniądze dla upadłych

Jose Barroso przedstawił też założenia pierwszego pakietu reform gospodarczych. Wśród nich znalazły się szybsza redukcja długu publicznego, pobudzanie gospodarki i wzrost zatrudnienia.

Oprócz kontroli, KE chce też lepiej się zabezpieczyć na wypadek kłopotów krajów wspólnoty. Jose Barroso wezwał przywódców europejskich, aby decyzje o unijnym funduszu pomocowym dla bankrutów podjęli szybko. W tej chwili wynosi 440 mld euro, a to nie wystarczy, aby pomóc Hiszpanii i kolejnym krajom, które byłyby zagrożone niewypłacalnością.

tk

Czytaj także

Francja: Brytanio, ratuj strefę euro

Francuski premier Francois Fillon chce w czwartek przekonać premiera Wielkiej Brytanii, że problemy strefy euro zagrożą gospodarce Zjednoczonego Królestwa i musi ono pomóc UE.

Fillon odwiedza w Londynie swego brytyjskiego odpowiednika Davida Camerona z prośbą o wsparcie dla dalszej integracji europejskiej, koniecznej do uratowania euro - pisze czwartkowy dziennik "Times".

Fillon powiedział w wywiadzie dla "Timesa", że będzie chciał podczas rozmów w Londynie położyć nacisk na skalę "katastrofalnych konsekwencji" dla brytyjskiej gospodarki, jakie pociągnęłaby za sobą porażka euro.

- By wzmocnić euro będziemy musieli stopniowo harmonizować politykę ekonomiczną, podatkową i społeczną strefy euro - powiedział Fillon, którego zdaniem "Europa znalazła się na historycznym zakręcie".

- Musimy wprowadzić w życie system zarządzania gospodarczego strefy euro. Wielka Brytania nie stanowi jej części, ale decyzje, które podejmiemy będą miały dla niej kolosalne znaczenie - podkreślił francuski premier.

W środę szef KE Jose Manuel Barroso wezwał przywódców europejskich, by szybko podjęli decyzję o zwiększeniu środków funduszu pomocowego dla krajów eurolandu, w chwili, gdy zagrożony jest kolejny - po Grecji i Irlandii - kraj strefy wspólnej waluty - Portugalia - przypomina AFP.

tk