Słuchaj
więcej

Darmowy podręcznik. "Rządowy znaczy zły, z założenia"

04.02.2014 09:32
Donald Tusk zapowiedział, że od 1 września 2014 r. uczniowie I klasy szkoły podstawowej otrzymają darmowy podręcznik. Wprowadzenie jednej, obowiązkowej i bezpłatnej książki dla pierwszaków ma wyeliminować swego rodzaju patologie na rynku i dać rodzicom wymierne oszczędności - tłumaczył premier.
Audio
  • 12'19
    Zofia Wojtkowska („Wprost”) i Jerzy Domański („Przegląd”) o transferze pieniędzy z OFE do ZUS i darmowych podręczniku dla pierwszoklasistów (Trójka/"Komentatorzy")
Jedna, bezpłatna książka dla klas pierwszych już od września
Jedna, bezpłatna książka dla klas pierwszych już od września Foto: PAP/Jacek Turczyk

Autorem darmowego podręcznika dla najmłodszych uczniów będzie Ośrodek Rozwoju Edukacji. Placówka została już poproszona o przygotowanie koncepcji programu i innych materiałów dodatkowych.

<<<Od września darmowy podręcznik dla pierwszaków>>>

Zdaniem Zofii Wojtkowskiej ("Wprost") niezależnie od tego, jaki rząd go napisze, będzie to zły podręcznik. - Rząd nie jest od tego i "instytucje okołorządowe" nie są od tego żeby pisać podręczniki. Rządowy znaczy zły, z założenia - mówi gość "Komentatorów". - Chciałabym zapytać pana premiera, co by zrobił gdyby taki pomysł wysunął na przykład minister Roman Giertych, albo minister rządu Jarosława Kaczyńskiego. Jakby zachował się obywatel Tusk myśląc o swoich wnukach, które pójdą do szkoły - zastanawia się Wojtkowska.

Więcej interesujących dyskusji znaleźć można na stronach audycji  "Salon polityczny Trójki", "Komentatorzy" , "Puls Trójki" i "Śniadanie w Trójce" .

W jej opinii, podręczniki powinny być tańsze i kupowane przez szkoły. - Tak jest w większości, z wyjątkiem dosłownie kilku, krajów europejskich - mówi Zofia Wojtkowska. - Rząd może współfinansować ten zakup, jeżeli go na to stać, natomiast to nauczyciel i jednostki szkolne muszą te książki wybierać - dodaje gość Trójki.

Zofia Wojtkowska uważa, że rząd może ograniczyć, w odgórny sposób, ceny podręczników szkolnych, ale jej zdaniem jedna, narzucona książka, jest powrotem do lat 70. - Różne dzieci, różne środowiska a przede wszystkim różni nauczyciele wymagają, czy też chcą pracować według takich pomysłów, jakie im odpowiadają, a nie według rządowego podręcznika - mówi publicystka.

Jerzy Domański ("Przegląd") jest innego zdania i uważa, że to dobrze, że rząd chce podjąć taką próbę. - Byłoby dobrze gdyby w państwie wszystkie dzieci startowały z jednego poziomu edukacyjnego, z jednego programu. Spróbujmy to pierwsze "abc" powiedzieć według jednej doktryny - mówi gość Trójki.

Goście audycji "Komentatorzy" rozmawiali także o transferze pieniędzy z OFE do ZUS i możliwych pozwach w tej sprawie.

<<<NIK zaczęła kontrolę w ZUS po zmianach w OFE>>>

Rozmawiała Maja Borkowska

Do słuchania "Komentatorów" zapraszamy od poniedziałku do czwartku o 8.30

kh, gs

Henryk Sienkiewicz

Czytaj także

Darmowy podręcznik dla pierwszaków? "To sponsorowanie bogatych rodziców"

13.01.2014 15:30
Polska Izba Książki z zaniepokojeniem przyjęła deklarację premiera Donalda Tuska, który zapowiedział, że od przyszłego roku szkolnego pierwszoklasiści zamiast z wielu różnych podręczników, będą się uczyć z jednego, darmowego elementarza.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Od września darmowy podręcznik dla pierwszaków

01.02.2014 13:46
Wprowadzenie jednej, obowiązkowej i bezpłatnej książki dla pierwszaków ma wyeliminować swego rodzaju patologie na rynku i dać rodzicom wymierne oszczędności - tłumaczy premier.
rozwiń zwiń

Czytaj także

NIK kontroluje ZUS po zmianach w OFE

04.02.2014 11:03
– Sprawdzimy, czy transfer z OFE do ZUS nie wpłynie na sprawność wypłat rent i emerytur – mówił w TVN24 prezes NIK, Krzysztof Kwiatkowski.
rozwiń zwiń