Do radia trafił wcześnie, bo w II klasie liceum, po tym jak wychowawca zadał na wakacje przygotowanie reportażu.
Jego reportaż dotyczył sportu. Na stadionie Wisły Płock spotkał dziennikarkę miejscowego Radia Plus. Zaprosiła go na spotkanie. Poszedł i został tam do matury.
Na mecze Wisły w ekstraklasie przyjeżdżał Andrzej Janisz, Marcin próbował te mecze komentować. Pewnego dnia zadzwonił telefon. To był Andrzej Janisz, który w swoim stylu powiedział "gęba Ci się nie zamyka, może chcesz zacząć uczyć się pracy w prawdziwym radiu?" W taki to sposób 7 lat temu znalazł się w Polskim Radiu i jest tu do dziś.
Co do marzeń, jak sam mówi, wiele udało mu się zrealizować: wyjazd na Mistrzostwa Świata i Mistrzostwa Europy w piłce nożnej, prowadzenie "Kroniki Sportowej" czy "Studia S-13".
Przyznaje, że prawdziwego radia cięgle się uczy, a ważne, dla niego jest to, że ciągle ma wokół siebie dobrych nauczycieli. Debiut olimpijski podczas Zimowych Igrzyska w Vancouver.