Samolotem zamiast pociągiem?
Poniedziałek, 8 lutego 2010
Szefowie regionalnych lotnisk chcą przekonać przewoźników do stworzenia rozbudowanej siatki połączeń między największymi miastami. Podróże mają być szybsze, a być może i tańsze, niż dotychczas.
Dziś, jeżeli chcemy polecieć samolotem z Katowic do Gdańska, czy Poznania, do wyboru są jedynie połączenia z przesiadką w Warszawie. A takie przymusowe międzylądowanie dla pasażera oznacza wydłużenie podróży o minimum 2 godziny.
Dlatego szefowie regionalnych lotnisk chcą przekonać władze LOTu do utworzenia nowych połączeń, łączących największe aglomeracje. - W Polsce powinna powstać nacelowana również, jeżeli nie przede wszystkim na naszego narodowego przewoźnika strategia wznowienia połączeń sieciowych - przekonuje Wojciech Łaszkiewicz, wiceszef Związku Regionalnych Portów Lotniczych. Choć nie jest powiedziane, że musi je uruchomić narodowy przewoźnik dodaje Łaszkiewicz.
W ocenie Związku z krajowych połączeń korzystałoby rocznie przynajmniej 2 miliony pasażerów, którzy zostawialiby w kasach linii lotniczych ok. miliarda złotych.
W najbliższy piątek szefowie regionalnych portów lotniczych spotykają się z zarządem LOTu i będą przekonywać do utworzenia większej liczby krajowych połączeń.