Quasimodo dla mas....

Publiczność patrzy, trzyma kciuki i roni łzy " znad planety" - żeby rzucić inteligentnie Norwidem. Ale w tym konkretnym przypadku nie chodzi o spory między domami Kapuletich i Montekich,lecz o małą Różę, odebraną Rodzicom i o całą jej rodzinę ,według orzeczenia sądu - dysfunkcyjną. Matka tej rodziny urodziła w sumie ośmioro dzieci, a pierwszą czwórkę z poprzedniego związku odebrano jej umieszczając w tzw. placówkach opiekuńczych. Dzielny reporter sekunduje rodzinie walczącej z bezdusznymi organami, telewizja pokazuje przykładną rodzinę w ubogim,ale chędogim domostwie, a na przebitkę najstarszą córeczkę śpiewającą rzewnie o swoim ukochanym domku i rodzinie, w której jedynym dysonansem jest puste posłane schludnie łózeczko małej Rózi. Jak to śpiewał przed laty Jacek Kleyff, mający wyjątkowe wyczucie praw rządzących mediami - " w telewizji pokazali wczoraj kości chudych dzieci..." - a tu nic właśnie, dzieci spod Szamotuł wyglądają na zadowolone, zadbane i niemal szczęśliwe, gdyby nie płacz ojca do kamery i zadziwienie matki, która nie bardzo może doliczyć się swoich pociech, które gdzie i z mocy jakiego wyroku...Bezpardonowy reporterze TeWueNu, a odszukaj w ramach imperatywu moralnego, który Cię do tej rodziny skierował, pozostałe dzieci owej Mater Dolorosy, znajdż je w bidulu i zawież im ciągutki, oczywiście w świetle kamer! Pokaż masom, na co Cię stać!  Wkładaj w usta tej rodziny swoje słowa i formułki, bo im ciężko się zdania składa, roń glicerynę z oczodołów,niech Twoja wierna publiczność ma pożywkę, bo Maciuś z Klanu już się opatrzył! Przecież z góry przyjęta teza o zgodnej i harmonijnej rodzinie vs bezduszne sądy i niewydolne placówki wychowawcze jest jedynie słuszna, a w ramach przesytu wiadomościami o stoczniach i obchodach trzeba czymś skarmić masowe emocje i potrzeby empatii. Jest temat - musi być "ciągniony" jak owa ciągutka, na którą pozostałe pacholęta owej mamusi czekają z utęsknieniem..." W telewizji czterej znawcy od nawozów i od świata oczekują,co się zdarzy w Gwatemali za trzy lata..." - Kleyff się kłania ponownie...I żeby była jasność w temacie Marioli, tfu, rodziny małej Rózi - ja naprawdę bardzo współczuję ich doli, kibicuję po cichu, po wielkiemu cichu,aby ich WSZYSTKIE dzieci były szczęśliwe i miały dobre życie,ale czy z tego należy czynić medialne widowisko? Toż przykład króla głupców, biednego nieszczęśliwego Quasimodo, nasuwa się sam i ciśnie, jak wyrzut społecznego sumienia. Za kilka/naście dni wejdzie na nasze ekrany film pt: " Kocham cię tyle lat" z genialną rolą Kristin Scott Thomas - bolesny, przejmujący i... pokazujący osobisty dramat, jaki rozgrywa się zdala od świateł kamer - nnno nieee, nie mogę zdradzić, czego ów dramat dotyczy;powiem tylko,że filmowa Mater Dolorosa przeżyła swój ból, mekę i rozpacz w absolutnym milczeniu i braku zrozumienia wśród najbliższych. Nikt nie umiał jej pomóc, a dzielnego reportera przy niej nie było. I może dzięki temu powoli, mozolnie,ale jednak wraca do normalnego świata, do którego sezonowe gwiazdy medialne - biedna rodzina spod Szamotuł - już raczej powrotu nie ma.... 
Komentarze do artykułu (3)
komentarze od 1 - 3 z 3
  • 1 19.09.2009 20:32 Ale - przepraszam za cynizm - nie tylko oni sami, ale cała wieś będzie miała co wspominać, do trzech pokoleń naprzód... Agata z Wrocławia
  • 2 20.09.2009 20:03 Zawsze , kiedy odbiera się matce dziecko , które przyszło na świat mam bardzo mieszane uczucia. Nie pamiętam , w której stacji kilkakrotnie oglądałem programy , pokazujące tragedię rodzin , którym odebrano dzieci , ponieważ żadne z rodziców nie miało pracy. Uważam , że w takich przypadkach sędziowie zbyt często stosują zasadę : Dura lex , sed lex.
    Pozdrawiam
    Jacek z Poznania
  • 3 10.11.2009 21:37 A mnie jest wstyd. W imieniu Agnieszki,samotnej matki 12 letniego Krzysia, ciężko walczącej o byt po wyjściu z ośrodka dla samotnych matek. Której urząd pracy w Pruszkowie nie zarejestrował jako bezrobotnej, wbrew prawu żądając potwierdzenia pobytu w powiecie pruszkowskim. Kobieta poszła po pomoc w znalezieniu pracy do instytucji, która się tym, podobno zajmuje. A oni nie chcą sobie podwyższać statystyki bezrobotnych!
    Kobieta ma pecha! Chce wyjść z ubóstwa, stworzyć dziecku normalny dom! Pracować, nie być klientką pomocy społecznej. Tyle, że ktoś powinien jej w tym pomóc, gdy się nie ma rodziny.
    Jesteśmy porypanym krajem! Mamy kilkaset tysięcy niedożywionych dzieci, w Europie XXI w. I tak na prawdę, nikomu to nie przeszkadza! Mamy w 2010 roku Międzynarodowy Rok Walki z Ubóstwem i Wykluczeniem Społecznym, w Polsce tematem wiodącym będzie przeciwdziałanie ubóstwu dzieci. I co tym dzieciom ofiarujemy? Komplet podręczników szkolnych za 800-1000 zł, bo kilku pośredników musi na tym zarobić! Kolonie dla ubogich opłacone przez miasto X, a odbywające się w gorszych warunkach niż dla normalnych dzieci. Bo firma kolonie organizująca, właśnie na ubogich dzieciach musi zarobić.
    Kiedyś przed laty, człowiek ubogi był otaczany opieką, współczuciem, pomocą. Dzisiaj prawdziwe jest hasło: Co zrobić, aby się na ubóstwie dorobić! Czy ktoś jest w stanie, patologiom żerowania na biedzie, ubóstwie, powiedzieć dość!? Pomiataniu ludźmi, którym przyszło urodzić się w gorszym świecie? Pisać by na ten temat bardzo wiele...

    Pozdrawiam!
    Marek Zakrzewski
komentarze od 1 - 3 z 3
podpis:

mail:

komentarz:

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników. Polskie Radio S.A. nie ponosi odpowiedzialności za ich treść. Komentarze zawierające wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.), będą usuwane.

Polskie Radio SA: reklama| archiwum| studia muzyczne| Chór PR w Krakowie|

Polska Orkiestra Radiowa| Orkiestra Kameralna PR AMADEUS| Redakcja Katolicka| Radiowe Centrum Kultury Ludowej| Radiowa Agencja Fonograficzna| Studio Reportażu i Dokumentu|

zamówienia publiczne|

Mapa strony RSS Podcast Kontakt Forum

Copyright © Nowe Media, Polskie Radio S.A. Wszelkie prawa zastrzeżone