A gdybym był krogulcem....

Czas listopadowy sprzyja różnego rodzaju obrządkom, poszukiwaniom swojej malusiej transcendentyjki i tropieniu znaków z popiołu...Nie ma jak przy takiej aurze przewietrzyć głowy, w której myśli się kłębią egzystencjalne...Ale są granice, mili Państwo! Otóż w pewnej telewizji śniadaniowej toczyła się absolutnie poważna dyskusja z udziałem dwóch astrolożek / sic! takiej formy wymaga ostatnia poprawność obyczajowa/ na temat znaków zodiaku...Że co, że Baran to uparciuch, Bliżniak chaotyczny, a Strzelec dobrotliwy? Otóż nic właśnie! Panie ekspertki mówiły zupełnie serio o tym, jaki znak z jakiej stołecznej dzielnicy będzie miał w tym tygodniu powodzenie, dokąd wybierze się w podróż i komu zatrzepoce serce..Mniej więcej wyglądało to tak: Wodniki z Żoliborza nie powinny zawierać teraz żadnych transakcji, Ryby z Mokotowa mogą się otworzyć na nowe uczucie, a Lwy z Woli niech liczą na podwyżkę. Zamarłam - czyżby gwiazdy astrologii i gwiazdy na nieboskłonie zapomniały o Bliżniakach z Powiśla? I jak tu żyć, skoro znalazłam się w kosmicznej dziurze? Czy mam kupować sztaby złota, inwestować w fundusze wysokiego ryzyka, czy raczej rzucać się na każdego przechodzącego mężczyznę, bo a nuż to Ten, o którym astrolożki zapomniały mi powiedzieć?...Wiadomo wszak, że szczęście trzeba rwać jak świeże wiśnie, szczególnie w listopadzie...Panie od uplanowania pomyślności zapisanej w gwiazdach radziły za to,że według ciał astralnych należy się ciepło ubierać, zdrowo się odżywiać i popijać herbatki ziołowe odpowiednie dla poszczególnych znaków. I znowu nie wiem, co i kiedy, w jakiej fazie księżyca, mam popijać, znowu przekaz medialny jest niepełny, czy wręcz zafałszowany. Nie padła też odpowiedż na pytania, które z pewnością nurtują wszystkich: co w przypadku, gdy taki dajmy na to Koziorożec migruje z Ursynowa na Ochotę? Albo gdy Rak spotka na Kabatach Rybkę zwaną swoim astralnym przeznaczeniem, a on jest innej orientacji? Lub kiedy Wodnik nie ma nic wspólnego z Erą Wodnika, bo wykazuje cechy Skorpiona z zołzowatością w ascendencie? I jeszcze nie- bo- Rak mieszka zamiast na idealnym dla siebie Natolinie - w Rembertowie? Cała tajemna wiedza na nic! No i program spala na panewce! Ale na wszelki wypadek porozmawiam dzisiaj z jednym z moich kotów - co on na to?....
Komentarze do artykułu (7)
komentarze od 1 - 5 z 7
  • 1 08.11.2009 13:02 Pani Małgosiu , czy astrolożki w telewizji śniadaniowej nie powiedziały nic o tym , czy zodiakalna Panna z Poznania może we przedświąteczny wtorek przed godziną 12, zostawić u portierów lub chyba bardziej strażników w Polskim Radiu, rogale świętomarcińskie dla wspaniałej załogi Czterech Pór Roku. Zodiakalna Panna z Poznania będąc w najbliższy wtorek w Warszawie chciałaby spełnić swoją wrześniową obietnicę i dostarczyć nasze ( poznańskie) , boskie rogale. Może Pani Redaktor(Redaktorka?!!!) powie strażnikom , że w kartonie nie będzie żadnej bomby i nie muszą strzelać do zodiakalnej Panny z Poznania. A może panie astrolożki wyczytały w gwiazdach , że panowie strażnicy odstrzelą dla przykładu jakiegoś intruza.
    Zodiakalna Panna z Poznania ma wielkie zmartwienie , że nie będzie mogła dostarczyć rogali Pani Agacie - znak zodiaku...?
    Panna z Poznania , nie potrafi przesłać rogali przez internet.
    Może gdyby porozmawiała z panią informatyczką?!!! to znalazłaby się na to rada.
    Pozdrawiam
    Jacek z Poznania
  • 2 08.11.2009 13:05 Oczywiście "... w przedświąteczny wtorek ". Ze strachu przed strażnikami ręce mi się plączą. Jacek z Poznania
  • 3 08.11.2009 14:55 Panie Jacku, uprzedzimy straz radiową, że to tylko/az rogale, no i czekamy całą załogą naszego czołgu na wielkopolskie frykasy...Pozdrawiam - MR mraducha
  • 4 09.11.2009 10:17 Wodnik z Wrocławia błogosławi los, że nie mieszka na Żoliborzu :-)

    Pani Małgosiu, ja nie wiem, czy to dobry pomysł z tym informowaniem straży radiowej, co jest w kartonie - podejrzewam, że do studia może dotrzeć już sam karton... :-)

    Panie Jacku, pięknie dziękuję, ale nie wiem, czy logistyka życiowa umożliwi realizację Pańskiego przemiłego acz zwariowanego pomysłu. Zastanawiam się zresztą, jak by tutaj znaleźć kanał komunikacji niezależny od naszego wspólnego ulubionego blogu tudzież naszych wspólnie ulubionych 4 Pór, żebyśmy mogli czasami knuć za plecami... Co Pan na to? Mam nadzieję, że nasze Ulubione Redaktorki wesprą! :-)
    Agata z Wrocławia
  • 5 09.11.2009 17:14 Pani Agato , nie wiem czy Pani i mój adres mailowy wyświetla się u Pani Małgosi. Jeżeli tak , to bardzo proszę Panią Małgosię o podanie go Wodnikowi z Wrocławia.
    Za taką prywatę , to chyba mnie wyrzucą na zbitą twarz z tego bloga ( blogu?) , ale trudno - jak spadać to z wysokiego konia.
    Pozdrawiam
    Jacek z Poznania
komentarze od 1 - 5 z 7
podpis:

mail:

komentarz:

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników. Polskie Radio S.A. nie ponosi odpowiedzialności za ich treść. Komentarze zawierające wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.), będą usuwane.

Polskie Radio SA: reklama| archiwum| studia muzyczne| Chór PR w Krakowie|

Polska Orkiestra Radiowa| Orkiestra Kameralna PR AMADEUS| Redakcja Katolicka| Radiowe Centrum Kultury Ludowej| Radiowa Agencja Fonograficzna| Studio Reportażu i Dokumentu|

zamówienia publiczne|

Mapa strony RSS Podcast Kontakt Forum

Copyright © Nowe Media, Polskie Radio S.A. Wszelkie prawa zastrzeżone