Program 1... pod każdym względem

EKOSYGNAŁY


Energia ze zboża

17.08.2009 06:25

Rolnicy są załamani niskimi cenami zbóż w skupach. Wpadli więc na pomysł, aby  sprzedawać ziarno elektrociepłowniom do produkcji energii. Jeżeli ma się marnować, to lepiej je spalić - przekonuje Rafał Mładanowicz, szef Krajowej Federacji Producentów Zbóż.

Rafał Mładanowicz: - Ceny proponowane na rynku są katastrofą dla polskiego rolnictwa, bo jeżeli rolnik ma sprzedać tonę owsa za 150 czy za 180 zł i zbierze tego 5 ton to ma przychodu z hektara poniżej tysiąca złotych, a jego koszty na uprawę są znacznie powyżej tysiąca zł, a w niektórych uprawach sięgają grubo powyżej dwóch tysięcy. To gdzie tu mówić o jakiejkolwiek opłacalności.

Mładanowicz podkreśla jednak, że elektrowniom rolnicy chcą sprzedawać wyłącznie zboża nie konsumpcyjne, jak wspomniany owies, jęczmień czy pszenżyto. W Polsce produkuje się ich znacznie więcej niż zbóż nadających się do konsumpcji. Pomysł chwali profesor Katarzyna Duczkowska-Małysz ze Szkoły Głównej Handlowej.

Katarzyna Duczkowska-Małysz: - Dobry pomysł jest wtedy, jeżeli wykorzystuje się wszystko to co się urodziło. Jest w Polsce wiele złych ziem, jest wiele takich regionów, gdzie tylko marne zboże może się urodzić, więc zamiast ono zalegać stodoły, dobrze, żeby było spalone i żeby rolnicy dostali za to pieniądze.

Rolnicy zapowiadają, że jeżeli energetyka będzie zainteresowana zbożem, część producentów nastawi się wyłącznie na uprawę gatunków przeznaczonych do spalania. Producenci energii nie są jednak zachwyceni pomysłem. Choćby dlatego, że spalanie żywności wywoływało już na świecie protesty organizacji ekologicznych i dlatego pomysł polskich rolników krytykuje Agnieszka Szmyk z WWF Polska. Choć co do tego, że jest on zgodny z duchem ekologii, nie ma wątpliwości.

Agnieszka Szmyk: - Z punktu widzenia ekologicznego – tak, jest to pewnego rodzaju źródło energii odnawialnej, a jeśli chodzi o etykę to dla mnie nie jest to do końca etyczne, nie do końca zgadzam się z takim marnotrawieniem żywności, jeżeli gdzieś na świecie naprawdę ludzie głodują.

Ale z drugiej strony żywność marnotrawią - ripostuje  Rafał Mładanowicz.

Rafał Mładanowicz: - Powiedzmy, ile dziennie w każdym domu wyrzucamy chleba. Uzasadnienie, że ludzie głodują na świecie, jest sensowne, bo ludzie głodują i umierają z głodu. Tylko my żyjemy w Polsce i obecna sytuacja polskiego rolnika, producenta zbóż, naprawdę nie jest wesoła. To może w konsekwencji pociągnąć za sobą inne gałęzie.

Po drugie - jak zauważa rolnik - nie  każdy gatunek ziarna nadaje się do produkcji żywności czy nawet na  paszę dla zwierząt. Każdy nadaje się natomiast do produkcji alkoholu, używanego bądź do celów spożywczych bądź też przemysłowych - np. do produkcji biopaliw.

Rafał Mładanowicz: - Czyli to zboże przetwarzane jest na paliwo, czyli jest spalane, czyli uzyskuje się też energię. To dlaczego nie mamy uzyskiwać energii elektrycznej, czy energii cieplnej ze spalania tego zboża.

Tym bardziej, że z produkcji energii społeczeństwo będzie miało pożytek - podkreśla Rafał Mładanowicz.  W przeciwieństwie np. do alkoholu używanego w nadmiarze, który także produkuje się z kiepskiej jakości zbóż. Tymczasem - jak zauważa - sprzedawanie ziarna gorzelniom nie budzi wątpliwości natury moralnej.

 Rafał Mładanowicz: - Moglibyśmy też powiedzieć: - Produkujemy spirytus, spirytus powoduje patologie, problemy, alkoholizm – no to nie będziemy sprzedawać zbóż na produkcję spirytusu, bo jest to aspołeczne.

Federacja Producentów Zbóż planuje wystąpić do Ministerstwa Rolnictwa o powołanie grupy roboczej, która oszacuje jakie jest zapotrzebowanie energetyki na ziarno. 

polecamy:

Polskie Radio SA: reklama| archiwum| studia muzyczne| Chór PR w Krakowie|

Polska Orkiestra Radiowa| Orkiestra Kameralna PR AMADEUS| Redakcja Katolicka| Radiowe Centrum Kultury Ludowej| Agencja Fonograficzna| Studio Reportażu i Dokumentu|

zamówienia publiczne|

Mapa strony RSS Podcast Kontakt Forum

Copyright © Nowe Media, Polskie Radio S.A. Wszelkie prawa zastrzeżone