Wcześniejsze emerytury
Są dwie grupy, które mają prawo do wcześniejszej emerytury. Po pierwsze, to osoby urodzone przed 1 stycznia 1949 roku. W tym przypadku nie mają zastosowania daty graniczne, do których osoby takie powinny spełnić warunki wieku i wymaganego stażu pracy. Dotyczy to przede wszystkim mężczyzn, którzy posiadają staż pracy 35 lat okresów składkowych i nieskładkowych.
Druga grupa, mająca szanse na wcześniejszą emeryturę, liczoną na starych zasadach, to osoby urodzone w latach 1949 - 68. Te osoby mogą jednak ubiegać się o takie świadczenie tylko na określonych warunkach, czyli odpowiedni wiek i wymagany staż pracy uzyskane do końca 2008 roku. Nie mogą być też członkami Otwartych Funduszy Emerytalnych.
Ten ostatni przedział dotyczy wyłącznie kobiet urodzonych w latach 1949-53, ponieważ tylko one spełniają wymagane warunki wieku -czyli ukończone 55 lat do końca 2008 roku i stażu pracy - czyli 30 lat okresów składkowych i nieskładkowych lub 20 lat, jeśli są całkowicie niezdolne do pracy.
Nieletni pracują nawet 20 godzin dziennie
- Jest bezwzględny zakaz zatrudniania osób poniżej 16 roku życia – przypomina Tomasz Zalewski z „Rzeczpospolitej”. Ale i tu są wyjątki. Bo młodociani mogą pracować choćby w placówkach kulturalnych, w branży sportowej i agencjach reklamowych.
W fabryce w Polkowicach ujawniono młodzi ludzie pracowali nawet ponad 20 godzin dziennie.
Osoby między 16 a 18 rokiem życia można zatrudniać w ramach szkolenia zawodowego, albo w ramach normalnej pracy. Ale powinny to być prace lekkie. Są więc liczne ograniczenia, które powodują, że nie każdego nieletniego można zatrudnić.
Ten, kto chce zatrudnić osobę poniżej 18 roku życia powinien uzyskać masę różnych opinii - psychologa, lekarza, dyrektora szkoły. To pracochłonna i zniechęcająca procedura. Dlatego legalnie pracuje garstka dzieci. Reszta zarabia pieniądze na czarno. Może więc poluzować przepisy, żeby - na przykład w wakacje - młodzi ludzie mogli dorobić finansowo bez łamania prawa.
Polacy nie widzą specjalnego problemu w tym, że dzieci pracują. Nieletni pracują choćby w gospodarstwach rolnych. I to nic złego. Ale praca nie powinna odciągać od nauki i nie powinna odbywać się kosztem zdrowia. Tu decydujący głos powinni mieć rodzice, którzy raczej kierują się dobrem dziecka.
Praca w Polkowicach nie była zgodna z żadnymi przepisami. Bo odbywała się w nocy, a nieletni pod żadnym pozorem pracować w nocy nie mogą. Nie zachowano też wymogu 14-godzinnej przerwy. Ale wyciągnijmy z niej wnioski. Chyba należy dostosować przepisy do życia, ale w taki sposób, żeby nie ucierpiały na tym dzieci.
Jak założyć własną działalność gospodarczą?
Rejestracji firmy można dokonać w urzędzie gminy właściwym według miejsca zamieszkania. Rejestrując działalność, okazujemy dowód osobisty lub inny dokument ze zdjęciem potwierdzający tożsamość - czytamy w dzisiejszym wydaniu Rzeczpospolitej.
Przyszły przedsiębiorca wypełnia przede wszystkim formularz EDG-1, czyli wniosek o wpis do ewidencji działalności gospodarczej pisze dziennik.
Wniosekjest obecnie jednocześnie:
- wnioskiem o wpis do krajowego rejestru urzędowego podmiotów gospodarki narodowej (REGON),
- zgłoszeniem identyfikacyjnym albo aktualizacyjnym, o którym mowa w przepisach o zasadach ewidencji i identyfikacji podatników i płatników,
- zgłoszeniem płatnika składek albo jego zmiany w rozumieniu przepisów o systemie ubezpieczeń społecznych.
Nie znaczy to jednak, że w gminnej ewidencji dopełniamy wszystkich formalności niezbędnych do prowadzenia firmy. Konieczny okaże się kontakt z ZUS.
Rejestracja działalności w gminie jest bezpłatna. Odpłatne jest natomiast wydanie zaświadczenia o wpisie – kosztuje 17 zł.
Najlepszy czas na budowę domu
Ceny materiałów budowlanych i robocizny spadły nawet o 30%, co oznacza, że samodzielna budowa domu jest opłacalna -przekonują analitycy. Trudniej natomiast o niedrogą działkę w dobrej lokalizacji, mimo że ceny gruntów są niższe niż rok temu. Zdaniem ekspertów spadek cen gruntów potrwa jeszcze do końca roku.
Przy budowie własnego domu, trzeba mieć większy wkład własny. Banki bowiem, nie będą już tak ochoczo finansowały zakup gruntów. Nauczyły się, w okresie ostatnich 3 lat, że grunty najbardziej tanieją i najbardziej drożeją, czyli z punktu widzenia banku, są najmniej stabilnym aktywem, na którym można się zabezpieczyć.
To co ważne i na co zwracają szczególną uwagę eksperci, w sytuacji kiedy ceny zaczynają rosnąć, możemy uniknąć nieporozumień i dodatkowych kosztów, jeśli podpiszemy umowę z wykonawcą, w której dokładnie będzie określona kwota, po której wybuduje on dom, bądź zrealizuje dany etap prac.
Trudny los fim starających się o dotacje
Ministerstwo rozwoju regionalnego chce uprościć procedury otrzymywania dotacji unijnych przez przedsiębiorców, ale regiony nie spieszą się z ich wdrażaniem. Ułatwienia przygotowuje specjalny zespół, ostatnie efekty jego prac to pakiet 14 pomysłów na uproszczenia, ale jak dowiedziała się "Rzeczpospolita" tylko niewielka ich część została wprowadzona przez województwa do regionalnych programów operacyjnych.
- Okazuje się, że 65% skuteczności ma województwo lubelskie, natomiast inne radzą sobie znacznie gorzej. Trudno jednoznacznie powiedzieć dlaczego. Chodzi np. o tzw. bezwład administracyjny, czy o autonomię województw - mówi Rafał Fabiszewski z Europejskiego Centrum Przedsiębiorczości. A Ministerstwo Rozwoju Regionalnego nie może narzucać regionom rozwiązań.
Są jednak uproszczenia, które cieszą się uznaniem regionów. Dziesięć z nich wdrożyło propozycję dotyczącą procedury przeprowadzania kontroli na koniec realizacji projektów. Na przeciwnym biegunie znalazły się pomysły dotyczące zmiany wzoru harmonogramu rzeczowo-finansowego projektów i przeciwdziałania skutkom wahań kursów euro w relacji do złotego - zero wdrożeń.
Gdzie najtaniej kupić leki?
Mogłoby się wydawać, że najtaniej kupimy je w biedniejszych województwach albo w dużych miastach w których istnieje duża konkurencja między aptekami. Z danych Pharma Expert, firmy monitorującej rynek leków wynika jednak, że ich ceny nie są w żaden spoób powiązane z regionem.
A różnice w cenach medykamentów sięgają nawet 30 procent.
Na przykład insuliny: najtaniej
kupimy
na Śląsku,
najdrożej zapłacimy za nie
w regionie lubuskim.
Za opakowania musujących tabletek Aspirin z witaminą C najmniej zapłacimy na Podlasiu, najddrożej w województwie opolskim. Lek Betaserc, który w regionie łódzkim kosztuje niecałe 70 złotych, w lubuskim jest niemal o dwadzieścia złotych droższy.
-
O cenie leków w aptece decyduje przede wszystkim to czy dana apteka współpracuje z jednym czy z kilkoma dystrybutorami, a także wielkość zakupów oraz terminy płatności.
Im szybciej placówka reguluje swoje należności wobec hurtowni - tym większe rabaty - tłumaczy Piotr Kula, prezesPharmaExpert.
Średni rabat, jaki dostaje apteka od ceny wyjściowej wynosi 6-7 proc. Zdaniem Piotra Kuli na tańsze leki pacjenci mogą liczyć w tych aptekach, które prowadzą aktywną politykę sprzedaży a więc takich w których ich właściciele monitorują, które preparaty sprzedają się najlepiej a dzięki temu robią częstsze zakupy i mogą negocjować korzystne ceny z hurtownikami.
Miliard złotych na biogazownie
Wkrótce ma ruszyć rządowy program wsparcia budowy biogazowni w Polsce. W sumie na ten cel, Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej chce przeznaczyć miliard złotych (400 milionów złotych na dotacje i dodatkowo 600 milionów w formie pożyczek). Obecnie w kraju działa 6 biogazowni rolniczych. Do roku 2020 biogazownia ma działać w każdej gminie, czyli będzie ich około 2 tysięcy. Przedsiębiorcy przygotowali już ponad 300 projektów takich inwestycji.
Po kryzysie firmy zaczęły inwestować.
"Rzeczpospolita" dotarła do 20 największych planowanych inwestycji, które są warte 75 miliardów złotych. Co trzecia firma zapowiada wzrost nakładów inwestycyjnych. A jak jest z inwestorami zagranicznymi? Czy podobnie jak polskie firmy chcą więcej inwestować?
Szacunki mówią, że w ubiegłym roku w formie inwestycji zagranicznych napłynęło do Polski 8 miliardów 400 milionów euro. Ile w tym roku? Bieżący rok może być trochę lepszy, a inwestycje mogą być wyższe o mniej więcej 10 procent niż w 2009 roku.
Z polskich firm najwięcej w najbliższych latach zainwestują firmy energetyczne.
Rynek nieruchomości
Ceny gruntów obecnie są 30% niższe niż w szczycie, to moment, kiedy można przystąpić do zakupów, bo taniej może nie być.
Najlepiej kupować działki na przetargach instytucjonalnych lub licytacjach, bo jest wtedy bezpiecznie. Występującego w przetargu chroni wtedy kodeks cywilny, a rzecz kupowana jest bez wad prawnych. Działki sprzedaje nie tylko gmina, również komornicy, syndycy.
Niewątpliwie łatwiej jest nabyć mieszkanie, samemu można wyszukać jakie dokumenty są do takiej transakcji potrzebne. Są pewne ryzyka transakcji, które dobry notariusz zniweluje niemal do zera. Pośrednik jest wskazany również.
Przy zakupie działki możemy spotkać sie z różnymi pułapkami: nie uchwalony plan zagospodarowania przestrzennego, linie energetyczne, wysypiska śmieci, które mogą się pojawić w okolicy takiej działki.
Narciarskie pospolite ruszenie w Szklarskiej Porębie
Turystyka to jedna z najważniejszych dziedzin gospodarki na świecie?
Katarzyna Sobierajska - w-ce minister sportu i turystyki: - Tak, turystyka w Polsce generuje około 6% PKB, to całkiem wysoki poziom. W Hiszoanii jest to prawie 20%. Możemy w Polsce zidentyfikować wiele regionów, które mogą żyć wyłącznie z turystyki. Nakręca ona pozytywną koniunkturę gospodarki w regionie, np. nad morzem, w województwie podlaskim, warmińsko-mazurskim. W górach klimat czasami nam nie sprzyja, ale zależy o jakich sportach zimowych mówimy i od pomysłu, który może przyciągnąć nie tylko turystów krajowych, ale i zagranicznych.
Bieg Piastów jest tego przykładem. Pasja jednego człowieka, czy grupy ludzi, może spowodować, że miejscowość staje sie sławna w Polsce i całej Europie.
- Na narciarzu można zarobić pod warunkiem, że się jest właściwie przygotowanym, że się dba o wysoką jakość nartostrady i o naszego klienta, coraz bardziej wymagającego.
Centralna Ewidencja Dłużników
Do Centralnej Ewidencji Dłużników dłużnik może trafić, jeśli nie płaci swojego zobowiązania co najmniej przez 60 dni, a zaległość wynosi przynajmniej 200 złotych.
Biuro Informacji Kredytowej działa na podstawie ustawy Prawo bankowe i tam trafiają wszelkie informacje dotyczące naszego zadłużenia, czy płacimy je regularnie czy nie płacimy; trafia tam każde zadłużenie od początku powstania, czyli jak np. korzystamy z debetu na koncie, jakiejkolwiek karty czy kredytu.
W Biurach Informacji Gospodarczej jest 60 dni trwania zaległości i co najmniej 200 złotych zaległości, jeśli chodzi o konsumenta. Do tego dodatkowo wierzyciel musi poinformować swojego dłużnika o tym, że ma zamiar przekazać informację do Biura Informacji Gospodarczej, wezwaniem do zapłaty. Dłużnik ma 30 dni na skontaktowanie się i wywiązanie z zobowiązania bądź ustalenie reguł spłaty. Jeśli tego nie zrobi, informacja trafia do BIG, wtedy w CED, która jest dostępna dla wszystkich banków, ta informacja jest przetwarzana i dostępna również dla wszystkich podmiotów funkcjonujących na rynku i oceniających ryzyko.
Mniej inwestycji w strefach ekonomicznych
Specjalne strefy ekonomicznie drastycznie odczuwają skutki kryzysu. Firmy albo w ogóle nie inwestują, albo skromnie. Jak czytamy w Rzeczpospolitej, w lutym w wałbrzyskiej strefie wytwórca puszek aluminiowych zdecydował się wyłożyć około 8 i pół miliona złotych, ale zatrudni tylko 15 osób. Z kolei w strefie łódzkiej nowych miejsc pracy zadeklarowano 30, ale to i tak jedna dziesiąta tego, co inwestorzy zadeklarowali w styczniu. Jedynie w Kostrzyńsko-Słubickiej strefie inwestor postanowił wyłozyć 150 milionów złotych na mieszalnię herbaty i utworzy 240 etatów. Ale w lutym w
dwóch trzecich stref nie pojawiła się ani jedna
firma.
Boom na budowę farm wiatrowych trwa u nas mimo kryzysu
Boom na budowę farm wiatrowych trwa u nas mimo kryzysu. W ciągu roku liczba pozwoleń na przyłączenie wiatraków do sieci energetycznej uległa podwojeniu - zauważa "Rzeczpospolita".
Największe interesy na wiatrowej energii chcą robić koncerny energetyczne, zakłady przemysłowe i fundusze inwestycyjne. Liczba pozwoleń na przyłączenie elektrowni wiatrowych do polskiej sieci przesyłowej wzrosła w ciągu roku niemal o 100 proc. Gdyby wszystkie zostały uruchomione, pokrywałyby jedną trzecią krajowego zapotrzebowania na prąd.
Leczenie obcokrajowców w Polsce
Coraz więcej obcokrajowców przyjeżdża do Polski, aby się leczyć w polskich szpitalach. Powodów jest wiele. Część z tych osób to polscy emigranci, którzy mieszkają i pracują za granicą, ale są przyzwyczajeni do polskich szpitali, nawet jeśli na nie narzekali; nie ma tu bariery językowej. Część osób przyjeżdża się tu leczyć, bo słyszeli o polskich ekspertach. Mimo, że wielu z nich wyjechało, to w wielu dziedzinach nadal mamy bardzo duze osiągnięcia.
Na to, żeby leczyć się w polskim szpitalu, który jest finansowany przez NFZ, trzeba mieć zgodę swojego Funduszu. W niektórych państwach Fundusze chętnie się na to godzą, ponieważ koszty leczenia w Polsce są dużo niższe, nawet 3 czy 4-krotnie.
Zaplanowany zabieg Polaka za granicą jest możliwy, ale trzeba załatwić pewne formalności i ostatecznie uzyskać zgodę prezesa NFZ. Trzeba też wykazać, że tego zabiegu bardzo potrzebujemy, a nie jest on do zrealizowania w Polsce.
Zaostrza się walka o kontrakty drogowe w Polsce
Polskie autostrady chce budować właściwie cały świat, bo nie tylko Chińczycy, ale też budowlańcy z Białorusi, Chin, Chorwacji, Indii i Turcji. - Walczą o nie firmy z państw, które do tej pory nie były obecne na rynku polskich inwestycji drogowych - mówi Marcin Hadaj z Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad.
Kto powinien budować polskie drogi?
Dla większości Polaków znaczenie ma tylko to, żeby w ogóle były budowane. Ale wielu uważa, że kontrakty powinny przypaśc polskim wykonawcom. Tego samego zdania jest ekspert Polskiej Izby Budownictwa Zbigniew Bachman : Po pierwsze dlatego, że tutaj płacą podatki i z jednej strony skarb państwa tym firmom płaci za wykonaną pracę ale z drugiej strony podatki zostają w miejscu zarejestrowania tych firm. Z drugiej strony mamy bardzo zdolnych pracowników, którzy przez ponad 20 ostatnich lat pracowali przy budowie dróg na europejskich rynkach, szczególnie niemieckim. Druga kwestia: droga powinna wytrzymać 30 lat - do pierwszego remontu. Tę firmę powinniśmy za 30 lat znaleźć w Polsce.
Innego zdania jest Marcin Hadaj. - Często niesłusznie łączymy niską cenę ze słąbą jakością. GDDKiA wprowadziła w ostatnich miesiącach bardzo szczelny system kontroli nad realizowanymi inwestycjami zarówno dotyczący autostrad jak i dróg ekspressowych , obwodnic a także innych dróg krajowych. Ten system porzynosi efekty. Jakość jest więc pod kontrolą. A co do ceny - Chińczycy w przypadku autostrady A2 zaproponowali ceny niższe o 30, 40 procent niż firmy polskie. Ale również niższe o 30, 40 procent były ceny firm polskich, które startowały w przetargach na inne inwestycje drogowe. Tak więc polskie firmy muszą się dostosować do cen dyktowanych prze konsorcja zagraniczne w tym chińskie ale póki co nie mają z tym większych problemów.
Portfele Polaków są coraz grubsze
Ostatnie dwa lata to okres podwyższonej inflacji, w roku 2008 ceny wzrosły średnio o ponad 4 procent, a w roku 2009 o 3 i pół. Zresztą te podwyżki każdy z nas odczuwa na swojej kieszeni. Więcej płacimy nie tylko za poradę lekarza, ale też za przejazd taksówką, wizytę u fryzjera czy oddanie pościeli do pralni.
Przede wszystkim jednak wyższe są nasze rachunki za energię.
Część wzrostów cen to skutek podwyżek cen surowców . Natomiast w przypadku usług - jak np. usługi fryzjerskie - podwyżki to przede wszystkim pochodna kosztów pracy - mówi Dariusz Winek główny ekonomista banku BGŻ
Ale w ubiegłym roku czesć artykułów potaniała. Najbardziej odzież i obuwie.
Także wzrost wynagrodzeń pomniejszony o inflację był dodatni. Oznacza to, ze mimo podwyżek Polaków stać na coraz więcej.
Rośnie eksport samochodów
Rośnie eksport samochodów. Jak podała firma AutomotivSuppliers.pl, w listopadzie 2009 roku wartość eksportu samochodów wyniosła 1,48 mld euro, czyli o 7,13 procent więcej niż rok wcześniej. To dobra wiadomość dla polskiej gospodarki, bo polskie fabryki produkują auta mniejsze, które teraz są przez europejskich klientów chętniej wybierane. A to właśnie rynki unijne decydują o wielkości zagranicznej sprzedaży polskiej motoryzacji. Trafia na nie ponad 90 proc. całości eksportu branży.
Za co zapłacimy więcej
Ostatnie 2 lata to okres podwyższonej inflacji. W 2008 roku ceny wzrosły średnio o ponad 4 %, w 2009 o 3,5 %. Najbardziej w ciągu ostatnich 2 lat wzrosły wydatki Polaków na zdrowie i energię czytamy w dzienniku Rzeczpospolita. Choć przykre dla naszych kieszeni były również podwyżki opłat za ciepłą wodę, czy ogrzewanie mieszkań. W sumie ceny nośników energii wzrosły od 2007 r. aż o 1/5.
Bardzo wyraźnie w ostatnich kilkunastu miesiącach drożały też usługi. O min. 10 proc. więcej płacimy np. za przejazd taksówką, wizytę u fryzjera, oddanie pościeli do pralni czy poradę lekarza specjalisty - czytamy w Rzeczpospolitej.
Jak zauważa Dariusz Winek, główny ekonomista Banku Gospodarki Żywnościowej przez ostatnie 2 lata mocno podrożał też cukier, co było związane z reformą rynku unijnego. Jednak ceny niektórych produktów oparły się inflacji. Mniej płacimy teraz np. za odzież, czy obuwie podkreśla ekonomista.
Co się stanie gdy pracodawca zniknie?
Wyobrażmy sobie firmę, której właściciel w pewnym momencie znika bez śladu i zostawia ją oraz swoich pracowników na pastwę losu. Niestety, do takich sytuacji dochodziło. Pojawiło się więc pytanie co wtedy robić. Dziś w życie weszły przepisy nowelizujące ustawę o ochronie roszczeń pracowniczych w razie niewypłacalności pracodawcy.
Inspiracją do napisania nowych przepisów była sprawa pracowników firmy Hanpol której zagraniczny właściciel zniknął bez śladu pozostawiając przedsiębiorstwo
i załogę na pastwę losu.
Dotychczasowe przepisy nie pozwalały na wypłacenie im nawet zaliczkowo należnych wynagrodzeń. Od dziś się to zmieni -- nie trzeba już czekać na ogłoszenie upadłości zakładu pracy aby ubiegać się o pieniądze z Funduszu Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych.
Nowa ustawa wprowadza pojęcie "faktycznego zaprzestanie działalności" z powodu braku środków finansowych. W takiej sytuacji pracownicy nie muszą czekać na postanowienie sądu o ogłoszeniu upadłości tylko - w sytuacji gdy pracodawca przez dwa miesiące nie wypłacał im wynagrodzenia bądź uciekł - mogą wystąpić do Funduszu z wnioskiem o wypłatę zaliczki. I to zarówno gdy pozostają w stosunku pracy jak i gdy umowy o zatrudnieniu zostały rozwiązane. Na Kierowniku Terenowego Biura FGŚP będzie leżał obowiązek ustalenia faktycznej daty zaprzestania działalności. Nowa ustawa daje możliwość wystąpienia do różnych instytucji jak ZUS, Urząd Skarbowy czy Państwowa Inspekcja Pracy z prośbą o informacje , które pozwolą to ustalić.
Trzeba jednak pamiętać, że pracownicy nie otrzymają z Funduszu wszystkich pieniędzy które jest im winna firma. Będzie to jedynie zaliczka na poczet zaległości płacowych.
Jej wysokość nie będzie mogła przekroczyć kwoty minimalnego wynagrodzenia, czyli obecnie 1317 zł. Zaliczka jest jednorazowa a pieniądze muszą wystarczyć na przeżycie do zakończenia postępowania przed sądem. Wtedy Fundusz wypłaci resztę należnych świadczeń.
Starania o unijne fundusze
Firmy, którym przyznano unijne dotacje, muszą czasem walczyć o ich wypłatę, bo urzędnicy mnożą - absurdalne czasem - wymagania.
Taka instytucja, która realizuje projekt, musi pamiętać, że jej wydatki będą ciągle kontrolowane. Przez urzędników krajowych jak i unijnych. Firma musi faktycznie udowodnić, że poniosła wydatek w sposób prawidłowy.
To, o czym pisze Rzeczpospolita, to jest nadmiar dowodów. Nasi urzędnicy przyjmują bardzo często, że im więcej pieczątek, im więcej oświadczeń, zaświadczeń - tym ten wydatek będzie bardziej prawidłowy, bardziej kwalifikowany. Kontrolerzy unijni patrzą natomiast czy wydatek jest zasadny, czy realizuje cele projektu, a u nas koncentrujemy sie na papierkach, które wyglądają na bezpieczne, ale nie decydują o tym, że Komisja wypłaci pieniądze.
Naprawdę warto zwrócić uwagę na to, co kwestionuje Komisja Europejska sprawdzając nasze wydatki; nigdy nie kwestionuje tego, że np. na fakturze brakuje pieczątki, ale może zakwestionować, że wydatek był niezasadny.
Koniec szybkiego kredytu
Na pożyczkę klienci będą musieli dłużej poczekać, w dodatku dostaną od banku mniej niż dzisiaj. Komisja Nadzoru Finansowego ma w tym tygodniu przyjąć nowe zalecenie w sprawie badania przez banki wiarygodności klientów - dowiedziała się "Rzeczpospolita".
Jeśli projekt zostanie przyjęty, to osoba zarabiająca średnią krajową - czyli 2200 złotych netto - będzie mogła wydać na spłatę kredytów połowę tej kwoty. W przypadku wyższych dochodów suma rat nie będzie mogła przekraczać 65 procent dochodu netto. ęłęóNadzór finansowy uzasadnia, że dzięki nowym zasadom można będzie uniknąć większych problemów ze spłacaniem pożyczek. Wielu bankowców uważa jednak, że nowe zalecenia mogą być zbyt restrykcyjne i ograniczą udzielanie pożyczek. Dodają, że znikną kredyty na niskie kwoty udzielane od ręki, bo przy każdej pożyczce bank będzie musiał przeprowadzić skomplikowaną analizę sytuacji finansowej klienta. Obecnie przy niewielkich kwotach wykorzystywane są proste metody statystyczne, co przyspiesza decyzję kredytową. Nowa rekomendacja - jeżeli zostanie uchwalona - wejdzie w życie jesienią.
Gminna kasa
Podatnicy hojnie zasilili kasy samorządów - podaje Rzeczpospolita. Resort finansów zakładał, że wpływy z podatku PIT w 2009 roku będą nawet 4% wyższe niż w 2008; ostatecznie kasy gmin, powiatów i województw zasiliło o 1.6 miliarda złotych więcej niz planowano.
"Ten rok dla warszawskiego budżetu nie był bardzo zły, ale nie był też najlepszy. Trzeba pamiętać, że podatek PIT to bardzo ważna pozycja po stronie dochodów każdej gminy w Polsce, ale nie jedyna. O ile PIT nie wyglądał najgorzej, dochody z funduszy unijnych również, to w przypadku podatku od czynności cywilno-prawnych, który zależy od hossy czy bessy na rynku nieruchomości, czy dochody z CIT wyglądały zdecydowanie gorzej. Wydaje się, że najgorszy dołek mamy już za sobą" - powiedział Tomasz Andryszczyk - rzecznik prasowy Urzędu Miasta Stołecznego Warszawy.
Według rzeczniczki Ministerstwa Finansów - Magdaleny Kobos: "W tym roku wpływy z podatku PIT do budżetów gminnych mają się zwiększyć". Akcja zachęcająca do płacenia podatków w miejscu zamieszkania ruszyła od 1.lutego. Akcja nazywa się Brat PIT.
Rodzina na Swoim
Program "Rodzina na swoim" cieszy się ogromnym zainteresowaniem, do tej pory udzielono w ramach niego ponad 40 tys. kredytów. Z ofert deweloperów znikają więc mieszkania, które można kupić w ramach tego programu. Jeszcze do niedawna deweloperzy obniżali ceny lokali, aby móc je zareklamować jako mieszkania z dopłatami do kredytu, ale wraz z poprawą sprzedaży zaprzestali dalszych obniżek. Dzisiaj lokale z programu mają dobre ceny, ale nie lokalizacje.
Najwięcej mieszkań jest do kupienia w ramach P rogramu w Piasecznie (ponad 100 ofert), podczas gdy w Mi ń sku Mazowieckim, Płońsku czy Radomiu na klientów czeka po 50-60 lokali.
W ramach Programu "Rodzina na swoim" można kupić mieszkanie zarówno na rynku pierwotnym jak i wtórnym. Obecnie jednak 60% wszystkich transakcji zawieranych jest właśnie na tym ostatnim.
Wprowadzenie euro może nas kosztować wiele wyrzeczeń
Według przyjętego przez rząd planu konwergencji, czyli drogi do euro, założono m.in. zamrożenie płac w sferze budżetowej.
Jak donosi piątkowa Rzeczpospolita fundusz wynagrodzeń w "budżetówce" ma rosnąć jedynie o poziom inflacji. W ciągu trzech lat koszty pracy w sektorze rządowym i samorządowym mają się wręcz zmniejszyć.
Ale jak zauważa ekonomista Rafał Antczak, wiceprezes firmy doradczej Deloitte, program konwergencji nie zakłada nadzwyczajnych wyrzeczeń ze strony obywateli, jak i wysiłków ze strony rządu. Jak dodaje warto również dokładnie przyjrzeć się wydatkom państwa na administrację.
Zachęta zamiast przymusu
Banki coraz częściej tak konstruują cennik, by zaciągnięcie kredytu bez otwarcia konta się nie opłacało. Polskie banki nie mogą uzależniać udzielenia kredytu hipotecznego od posiadania lub kupienia przez klienta innych produktów, takich jak ROR czy karta kredytowa. Bankową marchewką są jednak tutaj obniżki marży (a niekiedy też prowizji), proponowane przy podpisywaniu umowy kredytowej tym klientom, którzy już mają promowane przez bank produkty albo się na nie zdecydują.
Kredyt hipoteczny to w większości przypadków zobowiązanie, jakie zaciągamy na co najmniej kilka lub kilkanaście lat. Dlatego wybierając ofertę warto zwrócić uwagę na wiele czynników, które wpływają na kredyt i powodują, że będzie on najlepiej dostosowany do konkretnych potrzeb i oczekiwań.
Na koszt kredytu i wysokość miesięcznych obciążeń często mają wpływ także inne stałe opłaty, np. ubezpieczenie na życie. Nie sugerujmy się tylko oprocentowaniem i wysokością raty; trzeba zsumować wszystkie miesięczne opłaty i dopiero wówczas można porównać oferty – tłumaczy Aneta Styrnik z biura prasowego UOKiK.
Dlatego tak ważne jest podjęcie wszystkich decyzji dotyczących kredytu (zwłaszcza mieszkaniowego) samodzielnie, w oparciu o liczby, a nie chwilowy nastrój czy pod presją czasu czy namów i zachęt banków.
Europa u progu nowego kryzysu finansowego
Europa stoi u progu nowego kryzysu finansowego. Amerykański ekonomista Nouriel Roubini, znany z tego, że trafnie przewidział obecny kryzys, zapowiada teraz upadek strefy euro.
Wśród państw obarczonych rosnącym ryzykiem niewypłacalności, opócz Grecji, wymienia się także Portugalię, Hiszpanię, Włochy oraz Irlandię. Wprawdzie obsługa zadłużenia tych krajów nie jest zagrożona, ale jest ono tak wysokie, że wymaga bardzo dużych wydatków, przez co brakuje im pieniędzy na rozwój. Konieczne są więc cięcia, choćby świadczeń emerytalnych.
Zdaniem ekonomistów, wszystko wskazuje na to, że po Grecji kolejnym słabym ogniwem eurolandu będzie Portugalia. Jednak za największe zagrożenie dla europejskiej unii monetarnej, jak zapowiada wspomniany już Nouriel Roubini, będzie Hiszpania, bowiem ewentualne bankructwo tej czwartej gospodarki unii walutowej, stałoby się dla całej strefy, katastrofą.
Czy rodzinne apteki znikną z rynku
Coraz większy udział w rynku sprzedaży leków mają apteki sieciowe, które przejmują kwalifikowany personel małych placówek donosi dzisiejsza Rzeczpospolita.
Jak mówi dr Marek Jędrzejczak, wiceprezes Naczelnej Rady Aptekarskiej, los małych aptek jest niepewny. - Tendencja jest taka, że apteki rodzinne z wieloletnią tradycją pokoleniową niestety znikają z rynku, bo nie wytrzymują konkurencji dużych przedsiębiorstw, które posiadają dużą ilość aptek. Nie jest to olbrzymi przełom, to nie dzieje się lawinowo niemniej jednak te apteki znikają.
Choć trudno ekspansję sieciowych aptek porównywać do ekspansji dużych sieci marketów zauważa Tomasz Zarzycki dyrektor generalny firmy analitycznej IMS Poland. - Na naszym rynku dystrubucji leków działa przede wszystkim rodzimy kapitał. Zagraniczny kapitał jest w niewielkim stopniu obecny i to dotyczy również hurtowni, a przede wszystkim aptek.
Towarzystwa emerytalne nie ujawniają zarobków
PTE zapewniają, że ze wszystkich wymogów formalnych się wywiązują. Informują nadzór o wysokości wynagrodzeń członków zarządu oraz rady nadzorczej towarzystwa. Jak mówi Wojciech Połeć wiceprezes PKO Bankowy PTE do Komisji Nadzoru Finansowego trafiają informacje o wynagrodzeniach kadry kierowniczej, doradców zarządu, doradców inwestycyjnych oraz pozostałych pracowników towarzystwa, w tym akwizytorów zatrudnionych na etatach. osoby z zarządu oraz osoby odpowiedzialne za inwestycje składają też oświadczenie o stanie majątkowym wraz z kopią złożonego PIT. Andrzej Sołek prezes PTE PZU powtarza, że fundusze są dziś jednymi z najbardziej transparentnych instytucji, poza spółkami giełdowymi. Poza tym, to o co postuluje minister pracy, w większości przypadków towarzystwa już ujawniają. Tak jest choćby w wypadku dywidend wypłacanych akcjonariuszom.
Czy ceny polis wzrosną przez dyrektywę unijną
Polskę czeka obowiązek wprowadzenie nowej unijnej dyrektywy "Wypłacalność 2", której przepisy mają zwiększyć gwarancję wypłaty odszkodowań przez towarzystwa ubezpieczeniowe . Dyrektywa zakłada, że towarzystwa będą musiały w tym celu podnieść swój kapitał. Jednak, jak zapewnia Urząd Komisji Nadzoru Finansowego , polscy ubezpieczyciele już obecnie posiadają kapitały w wysokości pięciokrotnie wyższej, niż ustawowe wymagania kapitałowe. Dzięki temu są zabezpieczone na przyszłość i gotowe na ewentualne zmiany w przepisach.
Wprawdzie - nowe prawo ma zacząć obowiązywać od 31 października 2012 roku - ale już budzi niepokój . Jak mówią przedstawiciele branży, ceny ubezpieczeń majątkowych mogą wzrosnąć nawet o 30% w ciągu 3 lat. Tej opinii nie podziela jednak ani Polska Izba Ubezpieczeń ani brokerzy sprzedający polisy, którzy spodziewają się, że po wprowadzeniu unijnych przepisów, ceny ubezpieczeń wzrosną najwyżej o kilka procent.
Koniec bezkarności urzędników
Jak dotąd obywatel w kontakcie z urzędem stoi zazwyczaj na straconej pozycji. Teraz ma się to zmienić. W Sejmie kończą się prace nad ustawą o szczególnych zasadach odpowiedzialności funkcjonariuszy publicznych za rażące naruszenie prawa.
Urzędnik będzie mógł zapłacić nawet 12 średnich krajowych, czyli blisko 40 tysięcy złotych jeśli np. wyda decyzję niezgodna z prawem lub też jeśli skutkiem takiej decyzji jest szkoda po stronie obywatela, za którą Skarb Państwa, czy jednostka samorządowa musi zapłacić.
Eksperci podkreślają, że nowe przepisy nie spowodują paraliżu administracyjnego, ponieważ urzędnik będzie musiał podjąć decyzję w określonym ustawowo terminie, a jeśli tego nie zrobi, jego opieszałość zostanie ukarana.
Pracodawcy i przedsiębiorcy popierają projekt ustawy, bowiem jak twierdzą, zmotywuje on urzędników do bardziej efektywnej pracy.
Firmy jeszcze dłużej czekają na swoje pieniądze
W ostatnim kwartale ponownie wydłużył się czas oczekiwania na zapłatę. Obecnie sięga on średnio 4 miesięcy. Z drugiej jednak strony rośnie odsetek firm, których sytuacja systematycznie się poprawia.
Znaczącą poprawę odczuwają zwłaszcza duże przedsiębiorstwa. Optymistyczne są także prognozy przedsiębiorców. W styczniowych ankietach odsetek firm deklarujących, że problem niespłaconych należności będzie coraz mniejszy wzrósł z 11,9 procent do 15,8. Poprawa nastrojów widoczna jest szczególnie w rolnictwie, handlu, przemyśle, działalności finansowej oraz usługach. Z kolei w budownictwie i telekomunikacji odsetek firm spodziewających się wzrostu problemów z odzyskiwaniem pieniędzy wzrósł do prawie 30 procent.
Najlepsze perspektywy dla odzyskiwania swoich pieniędzy widzą firmy z sektora finansowego. W tej grupie odsetek przedsiębiorców spodziewających się wzrostu problemów z odzyskiwaniem zapłaty jest bardzo niski i wynosi niecałe 15 procent. Ta branża już tradycyjnie ma w swych portfelach najmniejszy odsetek należności przeterminowanych, wynoszący zaledwie 10 procent. Największy odsetek tego typu kwot występuje w budownictwie, a także w przemyśle. Frmy w tych branżach mają ich odpowiednio prawie 29 oraz prawie 28 procent.
Złoty nadal mocny
Nasza waluta rośnie w siłę. To dzięki zagranicznym bankom, które agresywnie skupują złotego. Wczoraj kurs euro pokonał psychologiczna barierę 4 złotych i spadł do poziomu 3,98 zł. Niektórzy europejscy ekonomiści twierdzą, że wkrótce będziemy płacili za euro jeszcze mniej, nawet 3,80 zł. Mają temu sprzyjać podwyżki stóp procentowych w drugim półroczu.
Umocnianie się złotego cieszy kredytobiorców - tych, którzy mają kredyt w walutach obcych. Ale nie cieszy za to rolników - osób, które dostają unijne dopłaty bezpośrednie. Kwota dopłaty bezpośredniej związana jest z kursem euro z dnia 30 września każdego roku kalendarzowego. Ale rolnicy już dziś z niepokojem patrzą na mocnego złotego.
Jakie dokumenty trzeba przedstawić żeby potwierdzić swoje prawo do świadczeń medycznych w ramach NFZ?
Zakład Ubezpieczeń Społecznych od tego roku nie drukuje już książeczek ubezpieczeniowych. Pacjenci, którzy dostali takie książeczki wcześniej, nadal mogą jednak je pokazywać w przychodni podstemplowane przez pracodawcę. Nowi pracownicy, jak mówi Aleksandra Piątek Rzecznik Praw Pacjenta Centrali Narodowego Funduszu mogą przedstawić druk ZUS RMUA, który potwierdza przekazanie składek przez pracodawcę do ZUS.
Dokumentami potwierdzającymi prawo do świadczeń zdrowotnych dla osób zatrudnionych na podstawie umowy o pracę są m.in. druk ZUS RMUA wydawany przez pracodawcę, aktualne zaświadczenie z zakładu pracy i nadal legitymacja ubezpieczeniowa wraz z aktualnym wpisem i pieczątką. Osoby prowadzące działalność gospodarczą powinny natomiast przy rejestracji pokazać aktualny dowód wpłaty składki na ubezpieczenie zdrowotne. Emeryci i renciści przy rejestracji powinni okazać legitymacje emeryta lub rencisty wraz z aktualnym odcinkiem emerytury lub renty – tłumaczy Sylwia Szpakowska z Rzeczpospolitej.
Pacjenci często skarżą się, że szpitale i przychodnie nie chcą udzielić im pomocy, kiedy ci nie mają przy sobie dokumentu potwierdzającego ubezpieczenie. Warto pamiętać o tym, że brak takiego dokumentu nie może być powodem odmowy udzielenia świadczenia lub obciążenia pacjenta kosztami leczenia w przypadkach nagłych. Pacjent może przedstawić dokument potwierdzający prawo do uzyskania świadczeń zdrowotnych w innym czasie, jednak nie później niż 30 dni od dnia rozpoczęcia udzielenia świadczenia.