Grzegorz Ślubowski: Naszym gościem jest Sławomir Skrzypek, Prezes Narodowego Banku Polskiego. Dzień dobry.
Sławomir Skrzypek: Dzień dobry panu, dzień dobry państwu.
G.S.: Temat, który ostatnio dominuje dyskusje nie tylko wśród politologów i dziennikarzy, ale także ekonomistów – wojna na Kaukazie, konflikt między Gruzją a Rosją. Jaki pana zdaniem ten konflikt może mieć wpływ na światową ekonomię i jaki już ma wpływ?
S.K.: W tej chwili na główne czynniki makroekonomiczne największy wpływ mają czynniki globalne, kwestia globalnych równowag. Gruzja – mam nadzieję, że nie wpłynie to na sytuację na rynku ropy, były nieznaczne korekty na rynku w tym zakresie, niemniej pytanie o przyszłość: jak rozwinie się ta sytuacja i czym będzie skutkowała? Rosja jest poważnym dostawcą surowców, a szczególnie ropy naftowej i gazu. To jest jakby jeden obszar.
Druga kwestia to ryzyka, w tym ryzyka polityczne, również mogą wpłynąć na sytuację, na globalną sytuację makroekonomiczną. Dlatego też też z niepokojem przyglądam się tej sytuacji.
G.S.: No, na razie to wygląda na to, że Rosjanie na tym tracą, przynajmniej ekonomicznie, no bo giełda rosyjska spada, eksperci mówią rosyjscy, że jest odpływ kapitału.
S.K.: Cóż, trudno prognozować. Myślę, że potrzeba dywersyfikacji źródeł energii znajdzie większe zrozumienie w Europie i będzie to miało niewątpliwie wpływ na bilans handlowy Rosji. Z drugiej strony Rosja niedawno, konkretnie pan premier Putin, popełnił wypowiedź, w której zapowiedział poważne korekty w umowach dotyczących dostaw żywności, głównie z Europy, Brazylii i Stanów
Zjednoczonych. To może mieć też wpływ na sytuację na rynku głównie mięsa.
G.S.: No i to może oznaczać, że z kolei zostanie wprowadzone znowu embargo na polską żywność, która jest eksportowana do Rosji.
S.K.: Tym bym się nie przejmował, ponieważ praktycznie ta zmiana, która tak była obecna w gazetach, praktycznie nie wpłynęła szczególnie na naszą sytuację. Tak naprawdę pełna wymiana handlowa w zakresie produktów rolnych nie spełniła się pomimo deklaracji politycznych. Więc my tu od tej strony problemów nie odczujemy, ale jeżeli około miliardowe kontrakty z Europy zostaną zamrożone, to tej wielkości... a mówimy o dziesiątkach milionach ton mięsa, tej wielkości produkcja będzie musiała znaleźć ujście w samej Europie, a wtedy zapotrzebowanie na nasz eksport do
Europy będzie nieco mniejsze. Więc rzeczywiście może to zapowiadać pewne problemy na rynkach również i europejskich.
G.S.: Czy my powinniśmy obawiać się jakiejś odpowiedzi rosyjskiej? No bo Polska, tak jak zresztą większość krajów europejskich, krajów Zachodu, poparła Gruzję, dała wyraz niezadowoleniu z polityki rosyjskiej wobec tego kraju. No i odpowiedź – tak przynajmniej twierdzą niektórzy eksperci – może nadejść właśnie w sferze ekonomicznej, to znaczy może właśnie nastąpić jakieś embargo na wwóz mięsa czy na przykład na dostawy gazu.
S.K.: Ekonomia potrzebuje spokoju, współpracy, równowagi. Zawsze kiedy pojawiają się napięcia, pojawia się dodatkowe ryzyko, pojawiają się też dodatkowe znaki zapytania. Nie jest to dla ekonomii dobrze. Ale czekajmy spokojnie na rozwój sytuacji.
G.S.: Panie prezesie, pan był w Jackson Hole, tam się spotykają bankierzy z całego świata. Jakie dzisiaj są główne te zagrożenia dla światowej ekonomii?
S.K.: Rzeczywiście jest to takie małe Davos, Davos dla systemów finansowych, tak można powiedzieć, ponieważ jest to miejsce, w którym spotykają się bankierzy centralni, przedstawiciele dużych korporacji finansowych i przedstawiciele świata nauki. W tym roku temat był szczególnie trafiony na czasie – utrzymanie stabilności finansowej, zwłaszcza po sierpniowych zawirowaniach na rynkach finansowych, które tak naprawdę do końca się nie wygładziły, temat był niezwykle na czasie. Szczególnie ważne były wypowiedzi Bena Bernankego, bardzo interesująca była dyskusja między głównymi postaciami świata finansów, nawiązanie do historii kryzysów, poszukiwanie punktów stycznych z obecną sytuacją, ale również bardzo ważnym elementem była globalna sytuacja makroekonomiczna. Możliwość też spotkania w kuluarach i rozmowy z takimi osobami, jak Bernanke, jak John Lipsky z IMF–u. jest to pierwszy wiceprezes IMF–u, który tam również był obecny, z głównymi przedstawicielami banków centralnych.
G.S.: Ale proszę powiedzieć, jakie są te tendencje dzisiaj?
S.K.: Niezwykle istotne dla wszystkich nas reprezentujących Europę Centralną...
G.S.: Ale jakie są tendencje właśnie dzisiaj w tej geopolityce (...)?
S.K.: Jeśli chodzi o kwestie utrzymania stabilności niezwykle istotna jest kwestia walki z inflacją. Wiadomo, że tutaj ogromną rolę odgrywają czynniki globalne, tutaj temu poświęciliśmy też sporą część dyskusji. Poza naszym bezpośrednim wpływem i potrzebą utrzymania tej stabilności czy instrumentami polityki monetarnej, bardzo istotne znaczenie ma podejście regulacyjne. Bardzo poważne dyskusje były na temat zachowań banków centralnych w takich sytuacjach, jak na przykład niedawna pomoc jednemu z większych banków inwestycyjnych w Stanach Zjednoczonych. Rodzi to moral hazard i wprowadza dodatkowe ryzyka czy nie, jak się banki powinny zachować w przyszłości. To było szereg tematów, które były tam poruszane. Z jednej strony oficjalnie zasada jest taka – to, co jest powiedziane na sali konferencyjnej jest otwarte, jest publikowane w Internecie, natomiast wszystko, co jest powiedziane poza salą, czyli pozostaje na offie, czyli pozostaje między rozmówcami, i właśnie ta część konferencji jest niezwykle ważna, ponieważ możliwość spotkania w jednym miejscu najważniejszych osób odpowiedzialnych za finanse świata jest to niezwykle ważne.
G.S.: A możemy być spokojni o finanse świata? Nie grozi nam jakaś zapaść ekonomiczna, kryzys?
S.K.: Niewątpliwie jest wiele czynników. Pan wspomniał o jednej grupie czynników niewiadomych na początku naszej rozmowy, jest szereg innych, które nie pozwalają nam jeszcze podsumować zaburzeń na rynkach finansowych, które miały miejsce w sierpniu. Jednak uczestnicy tej konferencji patrzyli na to z pewnym spokojnym optymizmem, jednak zwracając uwagę na szereg ryzyk, które naszej sytuacji towarzyszą.
G.S.: Jakie to ryzyka?
S.K.: No, tutaj wspomniałem już o tych kwestiach. Kolejne banki odnotowują też wysokie ujemne wyniki finansowe. Tu następuje powolne podsumowanie tego kryzysu. W dalszym ciągu bardzo poważnym elementem wpływającym na równowagi makroekonomiczne jest globalna inflacja, towarzyszące jej spowolnienie, które... Po raz kolejny obniża się projekcje dla wzrostu gospodarczego całego świata. Kwestia pewnych potrzeb zmian w regulacjach rynków finansowych. No, to jest szereg spraw, które czekają na rozwiązanie i myślę, że wymiana doświadczeń i też wzajemna koordynacja pomoże nam zapanować nad tą sytuacją, nad sytuacją globalną.
G.S.: Panie prezesie, przejdźmy zatem na nasze podwórko. Proszę powiedzieć, czy złotówka będzie spadać, czy złoty będzie obniżał swoją wartość wobec innych walut? Bo na razie taka tendencja jest. Czy to jest tendencja krótkofalowa, czy to...
S.K.: To jest ogromny dylemat, trudno go jeszcze rozstrzygnąć, czy te zmiany w kursie to jest korekta, czy to już jest zmiana trendu. Z jednej strony, gdyby to miała być zmiana trendu, to wobec oczekującego nas spowolnienia, nieznacznego w roku 2008, ale nieco poważniejszego w roku 2009, to mogłoby to stanowić problem, ponieważ przyszłoby nam działać w warunkach stagflacji.
Z drugiej strony jeżeli jest to chwilowa korekta, to będziemy mieli do czynienia z pewnymi znowu czynnikami wpływającymi na nierównowagę w bilansie obrotów bieżących. Przypominam – już w tej chwili jest na dość wysokim poziomie przekraczającym 4%, do końca roku może być nawet 6%. Tutaj jest niezwykle istotna kwestia polegająca na tym, że jesteśmy pod ogromnym wpływem sytuacji w Europie, 70% naszego eksportu jest lokowana na rynku europejskim. O ile ze Stanów Zjednoczonych przychodzą mieszane sygnały, nieco bardziej optymistyczne niż wcześniej pesymiści zakładali, co nie znaczy, że już naprawdę pozytywne, w Europie jednak korekty idą cały czas w dół. Jeśli jeszcze miesiąc temu obserwowaliśmy, że spowolnienie w Europie jest jakby przyhamowywane dobrą sytuacją na przykład we Francji i w Niemczech, to już w tym miesiącu dane z tych obszarów są bardziej optymistyczne...
G.S.: 1 stycznia, panie prezesie, Słowacy wprowadzą euro. Kiedy będzie euro w Polsce?
S.K.: To jest decyzja polityczna...
G.S.: A jak pan uważa, kiedy powinno być?
S.K.: ...powinna być podjęta przez rząd. Pod tym względem Narodowy Bank Polski technicznie jest w pełni przygotowany do tego, żeby uczestniczyć w tym procesie. Pierwsza faza jest fazą, w której Narodowy Bank Polski będzie odgrywać najważniejszą rolę, jest to faza przebywania w tak zwanym mechanizmie RM2. Polega to na tym, że będziemy musieli pilnować kursu walutowego, aby jego pasmo odchyleń ±15% od założonego świadczył o stabilności naszej waluty. Później techniczne znowu elementy wprowadzenia monet, banknotów. Do tego Narodowy Bank Polski jest przygotowany. Decyzja należy do rządu. Trudno mi odpowiedzieć, kiedy zapadnie.
G.S.: Dziękuję bardzo. Sławomir Skrzypek, Prezes NBP, był naszym gościem.
S.K.: Dziękuję panom, dziękuję państwu.
(J.M.)