Program 1... pod każdym względem

SYGNAŁY DNIA


Balcerowicz o inflacji i amnestii podatkowej

29.08.2002 08:15

Leszek Balcerowicz

Rozmawiali: Krzysztof Grzesiowski i Henryk Szrubarz

Profesor Leszek Balcerowicz - prezes Narodowego Banku Polskiego w naszym studiu, witamy Panie profesorze. Panie profesorze wczorajsza decyzja Rady Polityki Pieniężnej o obniżce stóp procentowych interwencyjnych o 50 punktów bazowych, lombardowej i redyskontowej o 100 punktów bazowych, stopa depozytowa pozostała na dotychczasowym poziomie. Co zdecydowało o takiej decyzji, o takich cięciach - w tej wielkości?

prof. Leszek Balcerowicz: Pierwsze - to jest wzrost przekonania wśród ludzi, że niska inflacja - wielkie osiągnięcie utrzyma się na przyszłość, a to działa do pewnego stopnia jak samo spełniające się proroctwo. Po drugie obniżyły się wskaźniki inflacji, oczyszczone z takich czynników przypadkowych, co dodatkowo zwiększa zaufanie ludzi, że ceny będą rosły wolno. Po trzecie ilość pieniądza, od której zależy tempo wzrostu cen rośnie w tempie bardzo umiarkowanym, niższym niż miesiąc temu. Po czwarte prognozy dotyczące wzrostu gospodarki światowej, w tym zwłaszcza Niemiec, strefy euro. W tym miesiącu są niestety nieco gorsze niż jeszcze 30 dni temu, co z punktu widzenia tempa naszego rozwoju jest nienajlepszą informacją, ale z punktu widzenia kształtowania się inflacji można powiedzieć, że zmniejsza presje inflacyjne. Jednocześnie jednak - i to jest pozytywne - dane dotyczące polskiej gospodarki w lipcu są generalnie rzecz biorąc dobre, potwierdzałyby pewne objawy prawdopodobnego ożywienia z jakimi mieliśmy do czynienia w czerwcu.

Odnotowaliśmy w lipcu znaczący wzrost produkcji, jeśli chodzi o porównanie tego samego czasu z rokiem poprzednim.

L. B: W czasie porównywalnym w przemyśle przetwórczym to jest ponad 4%. Są dobre wyniki w eksporcie, GUS ostatnio podał, że zarysowały się dość wyraźne objawy wzrostu inwestycji, a przynajmniej odwracania się tendencji spadkowej, która do tej pory występowała. Powiedziałbym, że to są informacje pokrzepiające.

Czy to są informacje na teraz, czy może mają szansę przetrwać nieco dłużej? Czyli ta niska inflacja i wzrost gospodarczy.

L. B: O inflację musimy się wszyscy troszczyć, żeby ona pozostała niska, bo ona jest społecznym dobrem. Stabilne ceny stwarzają daleko lepsze warunki życia, gospodarowania dla wszystkich, niż ceny szybko rosnące i udało nam się - jak wiadomo - dzięki konsekwentnej polityce antyinflacyjnej zejść z inflacji, która jeszcze 2 lata temu przekraczała 10% do inflacji w granicach 2-3%. I to trzeba zachować. Mnie cieszy to, że jak widzę i również rząd uznaje niską inflację za ważną rzecz, do której trwałości należy dążyć. Rząd zapowiadział w założeniach polityki pieniężnej niską inflację i sądzę, że to jest słuszne posunięcie.

A propos założeń budżetowych. Czy w związku z tak niską inflacją zmienią się założenia budżetowe i w przyszłym roku nie będzie pieniędzy np: na sferę budżetową?

L. B: Ale liczą się pieniądze realne, a nie takie nieuwzględniające inflacji. W tym roku inflacja okazała się niższa, niż wszyscy prognozowali i w związku z tym realny wzrost płac i świadczeń społecznych był większy przecież i to jest z punktu widzenia ludzi korzystne, bo mogli za te same płace więcej kupić. Generalnie sądzę, że warto dążyć by inflacja była jak najniższa i realistycznie prognozować tempo wzrostu cen. Chcę powiedzieć, że zmodyfikowane prognozy Ministerstwa Finansów mieszczą się w przedziale prognoz NBP.

Panie profesorze, przy okazji decyzji RPP o wysokości stóp procentowych - już po chwili pojawiają się opinie, że można było zrobić inaczej, można było zrobić większą obniżkę. Jak powiedział minister Jerzy Kropiwnicki - to jest takie miareczkowanie, a nie żadna ważna decyzja dla gospodarki.

L. B: Nie wiem co były minister rozumie przez miareczkowanie. To jest postępowanie w taki sposób, aby broń Boże nie doprowadzić do tego, że niska inflacja, prawie stabilność cen, będąca wielką zdobyczą społeczną miałaby być podważona, bo to nikomu by się nie opłacało. Poza tym proszę zauważyć, że pół punktu procentowego obniżki z poziomu 8,5% to jest tyle samo co 1 punkt procentowy, gdyby stopy wynosiły 16%. Poza tym to jest 11 obniżka od momentu kiedy miałem zaszczyt objąć kierownictwo NBP, a podstawowa stopa oficjalna w punkcie startu wynosiła 19%. Teraz jest 8% - to jest kolosalna zmiana, jednocześnie dozując te zmiany dążymy do tego, aby inflacja pozostała niska.

Panie profesorze, w kontekście malejącej inflacji, wzrostu produkcji, także wzrostu inwestycji, jak Pan ocenia politykę gospodarczą rządu?

L. B: Może będzie najlepiej, jeżeli powołam się na opinię międzynarodowych instytucji co do których fachowości jestem przekonany, takich jak OECD, Bank Światowy czy Międzynarodowy Fundusz Walutowy, Europejski Bank Odbudowy i Rozwoju. Wszystkie one wskazują na to, że kluczem do trwałego przyspieszenia wzrostu naszej gospodarki, dzięki temu obniżenia bezrobocia, jest zdecydowane uzdrowienie finansów publicznych naszego państwa. Niepokojące jest - i myślę, że Ministerstwo Finansów się zgodzi - to że dług publiczny w stosunku do naszego PKB zaczyna rosnąć bardzo wyraźnie z poziomu 42 do 50. Wszystkie te instytucje podkreślają konieczność przyspieszenia przemian w przedsiębiorstwach, czyli przemian własnościowych, tak aby tam pojawili się niepolityczni czy niepaństwowi gospodzarze oraz konieczność uproszczenia środowiska prawnego w jakich działają przedsiębiorstwa. Tu pewnym istotnym krokiem, który należy odnotować jest usunięcie części usztywnień prawa pracy, dzięki liberalizacji Kodeksu Pracy. Ale pozostały do zrobieia inne zadania, do których też dodaje się wyraźną poprawę funkcjonowania wymiaru sprawiedliwości, która ma znaczenie dla poczucia bezpieczeństwa ludzi, ale także dla gospodarowania.

Panie profesorze, a teraz amnestia podatkowa dla tych osób, które ukryły swoje dochody - jedna z propozycji rządowych. Jak się Panu ten pomysł podoba?

L. B: To nie jest rozwiązanie typowe, ale zdarza się, że w niektórych krajach np: we Włoszech poprzedzone jest to gorącą debatą. Najważniejsze pytanie, na które trzeba odpowiedzieć to jest - jak wpłynie to na trwałą ściągalność podatków, na skłonność ludzi do płacenia podatków?

Tego do tej pory nie wiemy.

L. B: Jeżeli dyskusja na ten temat ma mieć charakter rzeczowy, to powinna być poświęcona temu pytaniu. Drugie pytanie, które warto zadać jest takie - czy obecne przepisy prawa podatkowego nie dają możliwości, które chciałoby się osiągnąć przez nowe przepisy. Czy obecne przepisy podatkowe dają możliwości sprawdzania majątku osób, co do których aparat ma przypuszczenia, że deklarowane dochody są rażąco niskie.

A dają?

L. B: Dają.

Ale jak to jest z etycznego punktu widzenia Panie premierze. Jeden płaci regularnie, uczciwie co miesiąc, a potem dowiaduje się, że ktoś kto nie płacił może się zgłosić i za odpowiednią niższą stawkę podatkową będzie już czysty.

L. B: Pan w swoim pytaniu zawarł odpowiedź, więc traktuje to jako pytanie retoryczne, a oprócz tego jest drugie pytanie, a mianowicie - jak to może wpłynąć na sciągalność podatków. Tu potrzebne są staranne analizy.

Rozumiem, że jest Pan sceptykiem propozycji złożonej przez rząd?

L. B: W obecnej sytuacji nie chciałbym formułować takich definitywnych sądów, ale chciałbym natomiast zwrócić uwagę na pytania, które warto zadać, jeżeli debata ma mieć charakter rzeczowy.

Panie profesorze dziękujemy za rozmowę. Leszek Balcerowicz - prezes Narodowego Banku Polskiego był naszym gościem.
polecamy:

Polskie Radio SA: reklama| archiwum| studia muzyczne| Chór PR w Krakowie|

Polska Orkiestra Radiowa| Orkiestra Kameralna PR AMADEUS| Redakcja Katolicka| Radiowe Centrum Kultury Ludowej| Radiowa Agencja Fonograficzna| Studio Reportażu i Dokumentu|

zamówienia publiczne|

Mapa strony RSS Podcast Kontakt Forum

Copyright © Nowe Media, Polskie Radio S.A. Wszelkie prawa zastrzeżone