Stopy procentowe w dół...
W Sygnałach Dnia kolejny gość, profesor Leszek Balcerowicz - prezes Narodowego Banku Polskiego.
Tak jak się spodziewano Rada Polityki Pieniężnej zdecydowała wczoraj obniżyć stopy procentowe o 0,25 punktów bazowych, to nie za mało?
Leszek Balcerowicz: Dzień dobry. Ale proszę Państwa mieliśmy... - ile wynosiły stopy procentowe jeszcze niespełna dwa lata temu? Mówię o oficjalnych stopach, one wynosiły 19%. Teraz jest 6,5. To jest ogromny spadek. Czyli mamy zdecydowanie niższy poziom. A ponadto pamiętamy, że stopy procentowe bankowe dotyczą zarówno depozytów, jak i kredytów. Czyli jak jest obniżka, to ona w jakiejś mierze będzie dotyczyć obniżki depozytów bankowych. I musimy patrzyć na to, co się dzieje również z atrakcyjnością oszczędzania.
Jakie padały argumenty w dyskusji, żeby właśnie obniżyć o te 0,25%?
L. B: Te argumenty zostały przedstawione opinii publicznej w komunikacie, oczywiście je przypomnę. Po pierwsze potwierdziły się sygnały, że utrzymuje się niska dynamika popytu czyli, że od tej strony, w świetle obecnej informacji nie widać zagrożenia inflacyjnego. Po drugie...
Niska dynamika popytu, czyli mało kupujemy?
L. B: Jeżeli chodzi o popyt komsumpcyjny, to pamiętajmy, że on rośnie. Sprzedaż detaliczna w grudniu ubiegłego roku, w porównaniu z grudniem 2001 roku wzrosła powyżej 4%, to jest wskaźnik pokaźny w porównaniu z odpowiednimi wskaźnikami dla krajów zachodu. Ale jak popatrzymy na umiarkowanie płacowe, to jest bardzo istotne, żeby również podtrzymać konkurencyjność naszych produktów. No to ono się utrzymuje, to służy zresztą polskiemu eksportowi, który wyraźnie rośnie i to powinno nas cieszyć. Ale zwróciliśmy uwagę na to, że w Niemczech jest gorsza koniunktura, to jest główny rynek zbytu dla nas, czyli od tej strony nie grozi presja inflacyjna. Ale po drugiej stronie bramy bierzemy pod uwagę przede wszystkim ogromną skalę dokonanych do tej pory obniżek, z 19% jak powiedziałem do 6,5%. Utrzymuje się niepewność, co do kształtu finansów publicznych na następny rok, mam nadzieję, że ona się pozytywnie rozstrzygnie. To znaczy, że niebawem poznamy projekty, z których będzie wynikać, że finanse naszego państwa zostaną uzdrowione i to jest bardzo ważne zresztą dla perspektyw naszego rozwoju. Nie tylko dla Polityki Pieniężnej, ale nade wszystko dla tego, jak szybko nasza gospodarka będzie się rozwijać, no i także jak wiemy, istnieje spora niepewność, co do tego na jakim poziomie ukształtują się w najbliższym czasie ceny ropy naftowej.
Czy to ostatnie cięcie w tym roku Panie prezesie?
L. B: Jak wiadomo RPP spotyka się co miesiąc i co miesiąc analizuje napływające nowe informacje. Ja natomiast chciałem podkreślić to, że w porównaniu z tym co było niespełna dwa lata temu osiągnęliśmy już zdecydowane obniżenie stóp procentowych. Jak się tak zastanowimy, jakie są największe osiągnięcia polskiej gospodarki w ciągu ostatnich dwóch lat? No to z pewnością zaliczamy do nich niską inflację. To jest dobre dla rozwoju gospodarki i tego ludzie chcą i o tą niską inflację musimy się nadal troszczyć. Ludzie nie chcą drożyzny. I dlatego nasza polityka stóp procentowych musi i będzie taka, aby nie zaprzepaścić tego, wielkiego osiągnięcia polskiej gospodarki ostatnich dwóch lat.
Czyli może być jeszcze redukcja stóp, ale nie musi - tak można zrozumieć i wyciągnąć taki wniosek z tego co Pan powiedział?
L. B: Z całą pewnością trzeba zwrócić uwagę na to, co starałem się powiedzieć, że przeszliśmy do ogromnie obniżonego poziomu stóp i że musimy dbać o to, żeby inflacja pozostała niska.
A jak Pan skomentuje taką opinię, że dalsze cięcia stóp procentowych mogą nastąpić dopiero po wymianie składu RPP? Co nastąpi na początku przyszłego roku.
L. B: Staram się nie komentować rozmaitych spekulacji. Podkreślam natomiast podstawy naszych decyzji, które stają sie zresztą coraz bardziej przewidywalne przez analityków. My oczywiście dążymy do tego... nie jest naszym najważniejszym kryterium to, żeby była przewidywalność, natomiast jeśli się zdarza tak, że wychodząc z tych samych przesłanek, z tej samej informacji dochodzi się do podobnych decyzji, to dobrze świadczy o RPP.
Panie profesorze, w Sejmie projekt nowelizacji ustawy o Narodowym Banku Polskim autorstwa Samoobrony. Jak Pan skomentuje ten projekt?
L. B: Ja chciałbym się wypowiedzieć nie jako prezes NBP, ale jako obywatel III RP. Jak wiemy dobre państwo, to jest takie, w którym jest szacunek dla prawa. Konstytucja jest najwyższym prawem. I co się dzieje? Otóż część posłów, czyli prawodawców w Sejmie rozpatruje projekt o którym wiadomo, bo są ekspertyzy sejmowe, że gwałci Konstytucję.
Dlaczego gwałci?
L. B: Dlatego, że narusza podstawowe artykuły Konstytucji mówiące o niezależności NBP.
Samoobrona twierdzi, że ten projekt wcale tej niezależności nie zaprzecza.
L. B: Ja mam tu przed sobą ekspertyzy, które ma Sejm, biura studiów sejmowych w których jednoznacznie mówi się o tym, że projekt Samoobrony gwałci polską Konstytucję. Ponadto są również ekspertyzy, dostępne również w Sejmie, który mówi, że ten projekt narusza prawa europejskie, a my jak wiadomo chcemy wstąpić do UE. Ja uważam, że jest to skandal z punktu widzenia standartów praworządnego państwa, jeśli w Parlamencie tegoż państwa rozpatruje się projekty, o których wiadomo na podstawie dostępnych w Sejmie ekspertyz, że gwałcą najwyższe prawo, jakim jest Konstytucja. I musimy spojrzeć na to także z punktu widzenia szacunku dla instytucji Parlamentu. Otóż ono się gwałtownie obniżyło. Żywa demokracja wymaga tego, żeby ludzie mieli szacunek dla Parlamentu. No jeśli się dzieją takie rzeczy, że w Parlamencie rozpatruje się projekty gwałcące najwyższe prawo, jakim jest Konstytucja, to jak można mieć szacunek dla instytucji.
Panie profesorze, jakie konkretne przepisy gwałciły by tę niezależność?
L. B: O ile pamiętam, jest art. 220, czy 221 Konstytucji, który mówi wyraźnie o kadencyjności ciał decyzyjnych w NBP. Mówi o tym, na czym polega obowiązek, czy główna misja NBP, dbałości o przepisy zawarte w projekcie Samoobrony zdecydowanie gwałcą Konstytucję i zresztą wypowiadam się nie dlatego, że akurat dotyczą NBP. Wszelkie projekty ustaw, które gwałcą Konstytucję, moim zdaniem biją w wiarygodność naszej Konstytucji narodowej. Mieliśmy wcześniejsze przykłady, a biopaliwa? To także było naruszenie Konstytucji, czy musiało dojść do tego, że dopiero w ostatnim etapie dzięki wetu prezydenta, to miejmy nadzieję się zatrzyma, czy Parlament musi uchwalać, lub rozpatrywać ustawy gwałcące najwyższe prawo w Polsce?
Tych projektów Panie profesorze, dotyczących zmian w zakresie działalności NBP jest nieco więcej, bo jest i projekt PSL wraz z UP, PiS... Czy wpisanie w zakres obowiązków NBP dbałości o wzrost gospodarczy, to jest zły pomysł?
L. B: Bank Centralny dba o wzrost gospodarczy w ten sposób przede wszystkim, że zapewnia stabilność cen. Wiemy z doświadczenia i z teorii, że to jest najważniejszy wkład, jeśli natomiast pod naciskiem politycznym Bank byłby zmuszony do tego, że do gospodarki trafia za dużo pieniądza, to owszem na krótką metę być może wzrost by przyśpieszył, ale na dłuższą metę wszyscy byśmy zapłacili wielką cenę, bo inflacja zaczęłaby rosnąć. Czyli to, co jest zapisane w polskiej Konstytucji, zresztą też i w ustawie odbija doświadczenie i teorię, a nadto jest to zgodne z odpowiednimi sformułowaniami w prawie europejskim, do których Polska chcąc zostać członkiem UE po prostu musi się, w swoim interesie dostosować.
A liczba członków RPP? Czy to nie powinno ulec zmianie, czy ten kształt jest optymalny?
L. B: Obserwatorzy polskiej sceny politycznej patrzą na tę kwestię z następującego punktu widzenia - czy propozycje odnośnie tego punktu mają na celu poderwanie niezależności Banku Centralnego, czy też nie mają na celu osiągnięcia tego efektu. I z tego punktu widzenia na to patrzą. Ale w tym projekcie zasadniczo sprzeczne z Konstytucją są inne fragmenty i o tym wiadomo z ekspertyz dostępnych w Sejmie.
Na następnym posiedzeniu Sejmu posłowie zdecydują, czy ten projekt o którym rozmawiamy, projekt Samoobrony nowelizacji ustawy o NBP zostanie odrzucony, czy też zostanie przyjęty i skierowany do dalszych prac.
Panie profesorze, dziękujemy za rozmowę. Profesor Leszek Balcerowicz - prezes Narodowego Banku Polskiego.
L. B: Dziękuję bardzo.
Wszystkie uwagi proszę kierować pod adres swierczynska@radio.com.pl