Program 1... pod każdym względem

SYGNAŁY DNIA


Polska ciągnie się w ogonie reform

08.05.2003 07:46

Leszek Balcerowicz

Rozmawiali: Krzysztof Grzesiowski i Henryk Szrubarz

Kolejny gość Sygnałów Dnia - prezes Narodowego Banku Polskiego profesor Leszek Balcerowicz.

W ubiegłym tygodniu, w tym studiu minister finansów Grzegorz Kołodko powiedział, że NBP nie służy najlepiej interesom państwa, ponieważ popełnia wiele błędów. Może to zdanie Pana nieco zbulwersowało, ale dodał także, że uważa, że Centralnego Banku nie należy podporządkowywać rządowi, nie należy także likwidować Rady Polityki Pieniężnej, chociaż nie prowadzi ona roztropnej polityki pieniężnej.


Leszek Balcerowicz: Ja niechętnie odnoszę się do takich cytatów, bo staram się aby atmosfera publiczna nie była nacechowana narastającymi konfliktami. To jest szkodliwe dla społeczeństwa. Lepiej mówić o faktach. Fakty są takie, że Ministerstwo Finansów planując budżet na ten rok przyjęło, że wzrost gospodarczy będzie wynosił 3,5%. Założyło również, że stopy procentowe NBP, ta główna stopa będzie wynosiła 7,2%. Jaka jest obecna sytuacja? Oficjalna stopa NBP wynosi 5,75%, czyli już dużo mniej niż założyło Ministerstwo Finansów. Dzięki obniżce stóp, dzięki niskiej inflacji radykalnie spadło oprocentowanie obligacji, które budżet emituje po to, by zapchać dziurę budżetową, dzięki temu osiąga duże oszczędności. Natomiast w momencie, kiedy Ministerstwo Fianansów założyło, że wzrost będzie wynosił 3,5%, to praktycznie wszyscy powiedzieli, że jest to nierealne. Te obawy się sprawdzają. Przy obecnym stanie zreformowania gospodarki trudno oczekiwać, że w roku 2003 osiągniemy wzrost 3,5%. Prognozy ekspertów NBP na jesieni zeszłego roku mówiły, że będzie to 2,5%. To było raczej zgodne z prognozami innych ośrodków. 3,5% okazuje się nierealne. I co obserwujemy? Narastającą falę ataków na NBP, podobnie jak to było, choć w mniej skrajnych formach, w latach 1993-97. Są to ataki pod fałszywym adresem.

Panie prezesie, czy ta stopa procentowa 5,75%, a inflacja liczona w dziesiątych częściach procenta, to jest właściwa relacja? Nie da się jeszcze obniżyć?

L. B: Przede wszystkim trzeba brać pod uwagę, że przy podejmowaniu decyzji w polityce monetarnej, my nie opieramy się na bieżącej inflacji, bo ona jest zmienna. Decyzje dotyczące stóp procentowych mają skutki po 3 kwartałach, po roku. W związku z tym trzeba brać pod uwagę te rodzaje informacji, które nam mówią co będzie za ten czas. I opieramy się na takich informacjach. One się czasami zmieniają, np: przed wybuchem wojny w Iraku ceny ropy gwałtownie wzrosły, potem się obniżyły i to staje się przesłanką podejmowania decyzji o zmianach. Przede wszystkim trzeba pamiętać, że nieco ponad 2 lata temu podstawowa stopa procentowa NBP wynosiła 19, teraz wynosi 5,75. 2 lata temu stopy procentowe w USA, czyli w kraju o ustabilizowanej inflacji, wynosiły ponad 6%. Mam wrażenie, że z niską inflacją jest jak ze zdrowiem. Jak jest to wszyscy traktujemy to, jak rzecz daną, oczywistą. I gdybyśmy ją stracili... O nią trzeba cały czas dbać. Ta obniżka stóp procentowych przyczyniła się m. in. do tego, że oprocentowanie depozytów w bankach bardzo wyraźnie spada. I też bierzemy pod uwagę sygnały o tym zjawisku.

Czy wtedy, gdy RPP podejmuje decyzje o obniżce stóp procentowych na poziomie 0,25 czy o pół punktu procentowego, zdanie wszytskich jest takie samo? Czy być może są członkowie, którzy uważają, że trzeba zwiększyć o więcej, o punkt, o dwa, o trzy punkty.

L. B: Wyniki głosowań po pewnym czasie są ujawniane i każdy może się z tymi wynikami zapoznać. Można powiedzieć, że nie zawsze bywa tak, że jest jednomyślność. Jednomyślność nie jest stanem naturalnym, bywają różnice poględów, ale decyduje większość głosów. A my przedstawiamy w swoich raportach przesłanki, które przyświecały kolejnym decyzjom.

Pana zastępca, wiceprezes NBP Andrzej Bratkowski powiada, że w obecnej sytuacji nawet cięcie o 100 punktów bazowych nie zwiększy bardziej aktywności gospodarczej w Polsce. To o ile trzeba byłoby obciąć, aby zwiększyć aktywność?

L. B: Ja myślę, że tu chodzi o to, że tu inne bariery, niż poziom stóp procentowych hamują rozwój polskiej gospodarki. I o tym mówią przedsiębiorcy. Z badań, które są przeprowadzane wynika, że nie obecny poziom stóp procentowych NBP, a biurokratyczne przepisy, poziom podatków, skomplikowanie podatków, niepewność tłumi i ogranicza skłonność do podejmowania inwestycji. A jeżeli tak się dzieje, to w związku z tym jest mniej inwestycji. Więc dobrze by było, gdyby autorzy bulwersujących zarzutów lub podejrzanych projektów wzięli pod uwagę i zrobili przwdziwą diagnozę polskiej gospodarki. Mogą zapoznać się np: z tym co robi Europejski Bank Odbudowy i Rozwoju, z raportem Banku Światowego. On jest bardzo użyteczny i powinień być bardzo poważnie wzięty pod uwagę przez polskie władze. Trzeba wyciągać wnioski i poprawiać tam, gdzie rzeczywiście należy poprawić. Chcę powiedzieć, że Polska w ciągu ostatnich 2 lat jest w ogonie reform w świecie posocjalistycznym i to już ma swoje skutki ekonomiczne. Słowacja ogłosiła ostatnio przyspieszenie swoich reform. W Słowacji będzie następowało - wedle tego programu - radykalne i prawdziwe ograniczanie deficytu finansów publicznych, planuje się wprowadzenie podatku liniowego o jednej stawce. To kolejny kraj, który dołącza do grona prawdziwych reformatorów.

Czy ten podejrzany projekt, o którym Pan wspomniał, to ten który chcą złożyć posłowie PSLu, projekt nowelizacji ustawy o NBP?

L. B: Ja to znam z omówień prasowych i na tej podstawie można zadać podstawowe pytanie, które warto zadawać każdemu projektowi, a mianowicie - jak to się ma do Konstytucji? Konstytucja m. in. w artykule 227 mówi, że NBP odpowiada za wartość polskiego pieniądza. Pieniądz jest tak ważną rzeczą dla ludzi, że powinien być stabilny i w związku z tym powinien być chroniony przed interwencjami politycznymi. I nie wiem czy autorzy zadali sobie takie pytanie. Mnie w ogóle niepokoi lekceważenie Konstytucji, bo to jest lekcewżenie najwyższego prawa.

Panie profeszorze, wracając do Pana sformułowań przed chwilią - prawdziwy reformator, to ten który wprowadza podatek liniowy?

L. B: Nie jest to jedyny wyróżnik oczywiście. Natomiast osobiście uważałem i to nie jest żadną tajemnicą, że to jest najprostszy system podatku dochodowego, a prostota w podatkach ma ogromne znaczenie. To jest mniej aparatu biurokratycznego, mniej dowolności w jego postępowaniu, więcej czasu dla ludzi na wypoczynek czy na pracę. To również dobrze działałoby motywacyjnie. Im mniej czasu ludzie poświęcają na czynności biurokratyczne, tym więcej czasu maja na pracę, która jest produktywna.

Panie prezesie, euro = 4 złote 31 groszy. To dużo czy mało?

L. B: Jesteśmy w systemie kursu płynnego, tzn. takiego, gdzie kurs rynkowy może się wahać. To kształtowanie się złotówki wobec euro w ogromnym stopniu związane jest z umocnieniem się euro wobec dolara. Jest to kurs, który obserwujemy oczywiście...

Ale bez jakiegoś niepokoju?

L. B: My w ogóle uważamy, że w naszych warunkach system kursu płynnego, tzn. takiego, który kształtowany jest bez interwencji administracyjnej jest najlepszy. Jeszcze lepszym rozwiązaniem będzie wejście Polski do uni monetarnej i przyjęcie euro. Ale to, kiedy to się stanie zależy w tej chwili wyłącznie od tego, czy zostanie dokonana rzeczywista naprawa finansów naszego państwa.

Ale skoro mówi Pan, że ciągniemy się w ogonie to, to wejście do eurolandu może raczej potrwać, tak?

L. B: Gdyby niezbędne kroki reformatorskie dotyczące przedsiębiorstw i finansów publicznych nie byłyby przyspieszone taka obawa by istniała, ale mam nadzieję, że tak nie będzie.

Jakąś perspektywę czasową może Pan zaproponować?

L. B: Wiem, że w Słowacji przjęto, że będą nastawiać się na najwcześniejsze możliwe wprowadzenie euro w ich kraju. To jest rok 2007 lub 2008. Trzeba wcześnie spełnić kryteria, które zakładają uzdrowienie finansów państwa. To jest w interesie państw, które mają chore finanse.

Gość Sygnałów Dnia - prezes Narodowego Banku Polskiego profesor Leszek Balcerowicz.

Wszystkie uwagi proszę kierować na adres kukawski@radio.com.pl
polecamy:

Polskie Radio SA: reklama| archiwum| studia muzyczne| Chór PR w Krakowie|

Polska Orkiestra Radiowa| Orkiestra Kameralna PR AMADEUS| Redakcja Katolicka| Radiowe Centrum Kultury Ludowej| Radiowa Agencja Fonograficzna| Studio Reportażu i Dokumentu|

zamówienia publiczne|

Mapa strony RSS Podcast Kontakt Forum

Copyright © Nowe Media, Polskie Radio S.A. Wszelkie prawa zastrzeżone