• narzędzia

Noworoczny prezent od Wisławy Szymborskiej

niedziela, 18 stycznia 2009

Pod koniec stycznia premiera tomiku „Tutaj” Wisławy Szymborskiej. Na zbiorek składa się 19 zupełnie nowych wierszy.

Wydawnictwo Znak zaplanowało publikację nowego tomiku wierszy noblistki na 29 stycznia 2009 roku. Tym sposobem otrzymujemy poetycki prezent i przesłanie na Nowy Rok.

Wiersze z tomiku „Tutaj” są różnorodne. Poetka nie pomija dramatycznych doświadczeń współczesnego człowieka (zamachy terrorystyczne, identyfikacja ofiar katastrofy lotniczej, rozpad związków), ale pisze też o rzeczach ulubionych, dających radość i przywracających równowagę (podróżach w przestrzeni i ...czasie, śpiewie Elli Fitzgerald, malarstwie Vermeera). Znajdziemy również „klasyczne” dla Szymborskiej rozważania o istocie snów, pamięci i procesu powstawania wiersza.

Rąbka tajemnicy, okrywającej zawartość nowego tomiku, uchyla Monika Wróblewska z Wydawnictwa Znak:  „Tutaj” - tytułowy utwór nowego tomu oraz wiersze takie, jak „Przed podróżą”, „Myśli nawiedzające mnie na ruchliwych ulicach”, „Mikrokosmos”, „Metafizyka”, to małe traktaty filozoficzne. Nic jednak bardziej mylnego jak wyobrażenie, iż „traktaty” owe to abstrakcyjne intelektualne spekulacje. Ostatnią rzeczą, o jaką można by podejrzewać te wiersze, byłoby oderwanie od „krwistej” i konkretnej rzeczywistości. Wiersze te wręcz porażają nagromadzeniem szczegółów widzialnego (i niewidzialnego) świata, który jest źródłem nieustannego zdumienia.

Wisława Szymborska publikuje niewiele (do tej pory ok. 350 wierszy) i dlatego publiczne odczytanie jej nowego utworu albo ukazanie się nowego zbiorku jest dla wielbicieli poetki prawdziwym świętem. Styczniowe „Tutaj” jest trzecim premierowym tomikiem wierszy, wydanym od czasu przyznania Szymborskiej literackiej nagrody Nobla w 1996 roku. Dwa wcześniejsze to „Chwila” (Znak, 2002) i „Dwukropek” (wyd. a5, 2005). W 2007 roku natomiast – w oczekiwaniu na nowe wiersze - czytelnicy mogli się nacieszyć tematyczną antologią poezji Szymborskiej pt. „Miłość szczęśliwa i inne wiersze” pod red. Ryszarda Krynickiego (wyd. a5).

Stanisław Barańczak napisał kiedyś o Wisławie Szymborskiej: „to nie tylko poetka, która z zasady nie pisze złych, ani nawet średnich wierszy. To również poetka, której każdy pojedynczy wiersz jest więcej niż wierszem wybitnym: jest odkryciem.” I właśnie takich, wytrącających z utartych kolein życia, odkryć życzymy państwu przy lekturze nowego tomiku Wisławy Szymborskiej.

Agnieszka Labisko

Zobacz gdzie »
Drukuj   |    Poleć znajomemu   |    Dodaj do:
Komentarze do artykułu: 7 Dodaj nowy komentarz
tim
2009-01-18 17:42:28
Po JTGrossie kogoż oni by innego mogli opublikowac?
Wypada tylko zacytowac proroczy wiersz Herberta.

a Gniew twój bezsilny niech będzie jak morze
ilekroć usłyszysz głos poniżonych i bitych
niech nie opuszcza ciebie twoja siostra Pogarda
dla szpiclów katów tchórzy - oni wygrają

I WYGRALI !!!
tim
2009-01-19 11:11:58
Wisława Szymborska o Stalinie:

Niewzruszony drukarski znak
Drżenia ręki mej piszącej nie przekaże
Nie wykrzywi ból łza nie zmaże.
informacja dodatkowa
2009-01-19 12:08:35
W związku z publikacją wydawca twórczości Szymborskiej - wydawnictwo Znak - zaprasza na spotkanie z poetką, które odbędzie się 27 stycznia w Operze Krakowskiej o godzinie 19.00. Będzie można posłuchać wierszy z tomiku "Tutaj" w wykonaniu ich autorki. Dla nieonecnych pozostaje zakup tomiku, w ksiegarniach od 29 stycznia.
małek do Tima
2009-01-19 12:10:11
Jeśli zna pan tylko ten wiersz, to współczuję. Każdy ma w życiu i tworczości różne etapy, a poza tym to były inne czasy...
Tima do małek
2009-01-19 12:16:01
kto młodość spędził w czerwonym burdelu nawet na starość nie zasługuje na szacunek.
polemika
2009-01-19 15:29:04
Przecież wszystko płynie, ludzie się zmieniają...A chociażby Benedykt XVI, papież, był w Hitler Jungen i czy to znaczy, że przesiąkł tamtą ideologią i nie może być papieżem? Panie timie, proszę to przemyśleć...
cytat z atykułu pani Aliny Żerańskiej
2009-01-19 15:35:38
Prawda o Szymborskiej i jej stosunku do polityki ( w tym komunizmu):

Wnet po wojnie zapisała się na polonistykę, szybko zmieniła na socjologię. W 1947 r. i to ją znudziło, gdyż jak mówi „wszystko miał wyjaśniać marksizm”. W końcu rzuciła naukę by zarabiać na życie. Zaczęła pracować w sekretariacie redakcji, pisać wiersze, artykuły, była też szalenie uzdolniona do rysunku, pogodna, dowcipna, spokojna, czasem śmieszka, nawet romantyczna. Po trochu rozwijała się jej twórczość Jej pierwsze wiersze uznano za słabe, są rozproszone po czasopismach, nie jest z nich dumna. Wtedy też poznała Adama Włodka, który był również poetą, redaktorem czasopisma i żarliwym komunistą. Szymborska w tych latach wierzyła w słuszność obiecywanej „sprawiedliwości społecznej” i to że nie ma dla Polski innej drogi jak przez przyjaźń i współpracę ze Związkiem Sowieckim. Jej debiut książkowy przypadł na pełnię stalinizmu. W swych wierszach tłumaczyła „po marksistowsku” co miała na myśli. Pisała o Leninie, o budowniczych Nowej Huty, już nie o bohaterach z AK lecz żołnierzach spod Stalingradu, o wspaniałych robotnikach i złych imperialistach. Wierzyła że literatura ma być proletariacka. Ideologia komunistyczna obiecywała jakiś trwalszy porządek. Przyjęto ją do Związku Literatów Polskich i przystąpiła do PZPR. Nie była komunistką dla kariery, nie szukała tą drogą zysków. Żyła biednie.



Poglądy i postępowanie Wisławy nie podobało się jej rodzinie więc wyprowadziła się do tak zwanych „czworaków literackich” rodzaj komuny na ulicy Krupnickiej. Warunki były tam szalenie prymitywne, pokoik maleńki, wspólne ubikacje na korytarzu, rozkładane łóżko, zagrzybione ściany, wspólna stołówka dostępna, ale z obrzydliwym jedzeniem. Nazywano ją wówczas dziewczyną w szlafroku, która w oparach dymu (już była nałogową palaczką) czyta literaturę francuską i jest samowystarczalna intelektualnie. Była młodą śliczną wręcz promienną kobietą, bez cienia próżności czy pustoty. W 1948 r. poślubiła Adama Włodka, ale to małżeństwo przetrwało tylko dwa lata. Mieszkali na Krupnickiej razem z wielu pisarzami, którzy pozyskali sławę. Miłosz tam mieszkał, Gałczyński i szereg innych. Wisława wytrzymała 15 lat!



Szymborska kilkakrotnie podróżowała za granicę. W 1957 r. w Paryżu i z grupą pisarzy odwiedziła Giedroycia w Maisons Laffitte. W latach 60. była w Moskwie i też w Londynie. Proponowano jej Nowy Jork, ale to już było dla niej za daleko. W 63 r. zamieniła swój kołchoz na klitkę, pokój z wnęką kuchenną, który nazwała szufladą na 6-tym piętrze w bloku mieszkaniowym. Jej ukochana stara niania mawiała wtedy - Ichnunia nic nie robi bo tylko pisze i układa książki na półce! - Ale miała i rozrywki, uwielbiała kino, choć nie teatr. W pokoiku pojawiły się pluszowe małpki, w wolnych chwilach zabawiała się śmieszymi rysuneczkami i naklejankami, które wysyłała przyjaciołom.



W 1964 r. 34 pisarzy podpisało protest przeciw ograniczeniom przydziału papieru i zaostrzeniu cenzury. Treść protestu rozgosiło Radio Wolna Europa i wyrosła wielka sprawa. Władze zorganizowały wówczas kampanię i zebrano 800 podpisów protestu przeciw wtrącaniu się RWE w wewnętrzne polskie sprawy. Wśród podpisujących znalazło się też nazwisko Wisławy Szymborskiej. Było to po raz ostatni gdy stanęła po stronie reżimu. Choć po październiku nie wypisała się z partii jak wielu literatów (Włodek rozczarowany oddał legitymację partyjną), nie napisała już nigdy pro komunistycznego wiersza i odeszła ostatecznie z partii w 1966 jako gest solidarności z wyrzuconym z partii Leszkiem Kołakowskim. Wnet też straciła swoją regularną pracę w redakcji, ale pisała dalej artykuły, felietony, recenzje, sporo tumaczyła z francuskiego i jakoś się utrzymywała. Jeździła po kraju z wieczorami autorskimi, rosła jej popularność.



Gdzieś od roku 69 zaprzyjaźniła się z pisarzem Kornelem Filipowiczem. Zwiedzali razem pchle targi w Cieszynie, odkrywali uroki antykwariatów, biwakowali w namiocie, chodzili na ryby, na grzyby, spływali kajakiem. Uszczęśliwiało ją to mimo że nie miała nigdy sportowego ducha. Nie jeździła na łyżwach ani na nartach. Łączyło ich wszystko, co mężczyznę może łączyć z kobietą, wszystko prócz więzi małżeńskiej. Była to też głęboka przyjaźń intelektualna. Szymborska miała już lepsze lokum, on w pobliżu, ale nigdy nie zamieszkali razem. W swych felietonach z serii Lektury nadobowiązkowe poruszała wszelkie tematy tylko jej poglądy polityczne nie odzwierciedlały się w jej twórczości, trzymała się z dala od polityki. Stroniła od władz PRL, nie włączyła się do Solidarności. Ale w 86 r. odmówiła przyjęcia ministerialnej nagrody Funduszu Literatury. Choć tomiki jej wierszy były rozchwytywane - nie starała się o większe nakłady.

http://74.125.77.132/search?q=cache:_7YleWuOyswJ:www.polishlibrary.org/newsletter/aug2002/aug2002.htm+szymborska+nie+by%C5%82a+komunistk%C4%85&hl=pl&ct=clnk&cd=1&gl=pl
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników. Polskie Radio S.A. nie ponosi odpowiedzialności za ich treść. Komentarze zawierające wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.), będą usuwane.

Polskie Radio SA: reklama| archiwum| studia muzyczne| Chór PR w Krakowie|

Polska Orkiestra Radiowa| Orkiestra Kameralna PR AMADEUS| Redakcja Katolicka| Radiowe Centrum Kultury Ludowej| Radiowa Agencja Fonograficzna| Studio Reportażu i Dokumentu|

zamówienia publiczne|

RSS Podcast Kontakt Forum

Copyright © Nowe Media, Polskie Radio S.A. Wszelkie prawa zastrzeżone