CIEKAWOSTKI
PIERWSZY ODCINEK RADIOPOWIEŚCI >>
Powieści radiowe znalazły specyficzną dla siebie formułę, łącząc pomysł ukazywania losów fikcyjnej rodziny z dziennikarską relacją codziennego i autentycznego toku życia domu-dzielnicy-miasta-kraju. Nie za co innego , a za wiarygodną relację współczesnego życia , przekazaną poprzez losy rodziny otrzymali Matysiakowie szereg nagród, w tym ogromnie cenną : członkostwo honorowe fabryki, w której pracowali bohaterowie powieści : Józef Matysiak i Wojciech Grzelak.
Pewnego dnia do Heleny Matysiakowej (Stanisławy Perzanowskiej), przyszedł list , podpisany przez Radę Zakładową i Dyrekcję Stoczni w Gdyni, zapraszający do udziału w uroczystości chrztu statku Goplana, w charakterze chrzestnej matki. Fikcja przeszła w rzeczywistość zinstytucjonalizowaną. Seniorka rodu uległa i pojechała. Można by zapytać : kto dokonał chrztu Goplany? Stanisława Perzanowska , czy Helena Matysiakowa?
Do radiowej redakcji " Matysiaków" przychodziły ogromne ilości listów i prezentów np. 37 kg maku na Wigilię, serwetki haftowane, trąbka dla Stacha, rower dla Gienka, pralka dla Wisi, wyprawka dla noworodka, itd.
Wśród listów znalazł się anonim , nadesłany z gabinetu premiera o następującej treści : niejaki Matysiak Józef w nieodpowiedzialny sposób żartował z Rządu i jego członków i to w dodatku przez Radio - trzeba temu Matysiakowi Józefowi i jego rodzinie zabronić występowania przed mikrofonem.
Aktorzy kreujący bohaterów rodu Matysiaków byli tak bardzo z nimi , przez wiernych słuchaczy, utożsamiani, że nawet w zupełnie innych rolach granych na scenie identyfikowani byli z postaciami z Matysiaków : aktor kreował króla na scenie a po widowni niósł się szept : " Kolasiński..."
Główne postacie powieści zrodziły się z obserwacji. Żył w Warszawie , noszący oczywiście inne imię i nazwisko, prototyp Józefa Matysiaka. Na Woli mieszkała kobieta łudząco podobna do pani Heleny Matysiakowej, a gdzieś pod Warszawą ktoś bardzo podobny do Józefa Grzelaka.
Część postaci ukształtowano z kilku pierwowzorów, część narodziła się w wyobraźni autorów słuchowiska. Ale wszystkie już wkrótce zaczęły żyć własnym życiem w miarę upływu czasu, dzięki iskrze twórczej autorów i presji radiosłuchaczy.
Na temat radiowej rodziny Matysiaków napisano dziesiątki artykułów i opracowań, publikowano o nich dyskusje redakcyjne z udziałem najświetniejszych wówczas publicystów. "Matysiakowie" jako zjawisko socjologiczne i kulturoznawcze byli przedmiotem kilkunastu prac magisterskich i jednej rozprawy doktorskiej.
Twórcy powieści przyjęli zasadę, że wraz ze śmiercią aktora kończy życie wykreowana przez niego postać w słuchowisku. Ta zasada obowiązuje do dzisiaj, chociaż wyjątkowo autorzy zdecydowali się "przedłużyć" życie Stacha Matysiaka (obecnie Janusz Bukowski), Anieli Grzelakowej (obecnie Krystyna Ciechomska) i Antoniego Borkiewicza (obecnie Ryszard Barycz). Twórcy zgodzili się z życzeniem Tadeusza Janczara, aby postać Stacha Matysiaka mogła być kontynuowana. Natomiast rola Anieli Grzelakowej, grana do 2000 r. przez Barbarę Drapińską, może istnieć tylko dzięki siostrze-bliźniaczce, która ma prawie identyczny tembr głosu jak zmarła dwa lata temu aktorka. Postać Antka Borkiewicza kreował niegdyś Czesław Wołłejko.
Szczególnym uznaniem słuchaczy cieszy rola Wisi Matysiakowej, kreowana nieprzerwanie od samego początku przez Ludmiłę Łączyńską. Z kolei Sławomira Łozińska, użyczająca przez kilkanaście lat głos Dorocie Matysiakowej, zrezygnowała z pracy w "Matysiakach" ze względu na inne obowiązki zawodowe, a zastąpiła ją w grudniu 2001 r. Ewa Kania.