• narzędzia

Po pigułce jesteś brzydka

środa, 4 listopada 2009

- Weź pigułkę – przypominał beznamiętny głos komputera w kultowej "Seksmisji". Pigułka w świecie samych kobiet zamieniała popęd seksualny na pęd ku karierze. Dziś okazuje się, że pomysł autorów filmu sprzed 25 lat był więcej niż proroczy. Pigułka antykoncepcyjna zmieniła świat kobiet, ale nasz mężczyzn też, prawie tak bardzo jak Kopernik, (która była, jak wiadomo kobietą) układ ruchu słońca i planet.

Po zalegalizowaniu pigułki w USA w 1960 roku, jak pokazują badania gwałtownie wzrosła liczba dziewcząt uczęszczających na studia i je kończących z dyplomami. Wielu socjologów uważa, że pigułka była kluczowym czynnikiem sukcesu ekonomicznego kobiet w 20 wieku. Bez niej, do dziś stanowiska prezesów i dyrektorów zarządzających zajmowaliby pewnie wyłącznie mężczyźni. Kobiety byłyby zajęte rodzeniem i wychowywaniem dzieci.

Pigułka miała wpływ na kształtowanie stosunków społecznych i zmiany cywilizacyjne porównywalny z wynalezieniem Internetu czy telefonii komórkowej. Teraz okazuje się, że może mieć konsekwencje dla… ewolucji i przyszłości całej cywilizacji. Jak duże? Tego do końca nie wiadomo, ale ostatnie badania pokazują, że pigułka może mieć ogromny wpływ na zachowania prokreacyjne człowieka. I nie chodzi tu o to, że możemy „TO” robić częściej i nie obawiać się o niezaplanowaną ciążę, ale o zmianę sposobu doboru partnerów seksualnych.

Doustna pigułka hormonalna, bo wpływ tych środków badano, działa w taki sposób, że zmieniając poziom hormonów w organizmie kobiety naśladuje równowagę hormonalną właściwą okresowi ciąży. Dzięki temu w trakcie stosunku w płodnym okresie kobiety nie dochodzi do zapłodnienia.

Okazuje się, że owo „naśladowanie” odnosi się także do preferencji, co do wyboru partnerów. Kobiety w okresie owulacji wolą bardziej męskich, o symetrycznych rysach partnerów. Inaczej reagują wtedy na zapach mężczyzny i dzięki temu dobierają znacznie różniących się genetycznie od nich partnerów. Preferencje owulujących kobiet są niezwykle istotne, gdyż chodzi o to, by ewentualne potomstwo miało jak najlepszy zestaw genów. Ewolucja przez miliony lat zadbała o to, by proces doboru płciowego dawał  jak największe szanse na przetrwanie nowego pokolenia.

Umiejętność „wybierania” różnych genetycznie partnerów jest ważna, gdyż rośnie wtedy szansa na zapłodnienie. Osobny o zbliżonych genach mają większe problemy z płodnością.

W okresie poza owulacją kobiety dobierają partnerów na innej zasadzie. Chętnie kierują przeciągłe spojrzenia w kierunku delikatnych, mniej męskich, nie bardzo agresywnych i nieskłonnych do silnej konkurencji z innymi samcami mężczyzn. Wówczas wolą po prostu mieć dobrych tatusiów dla swoich dzieci. Macho potrzebni są do pozyskania jak najlepszych genów, zaradni, opiekuńczy pantoflarze do ich wychowywania. Tak nas stworzyła ewolucja. Kropka.

Gdy kobieta bierze pigułkę poziom jej hormonów jest zbliżony do okresu ciąży. I według tego wzorca dobiera partnerów. Czyli zamiast w okresie płodnym rozglądać się za twardymi harleyowcami wybiera subtelnych intelektualistów. Jakie to ma konsekwencje na przyszłych pokoleń? Tu nie ma jeszcze zbyt wielu badań, ale wydaje się, że może mieć ogromne.

Pigułka zmienia nie tylko preferencje, co do wyboru partnerów przez kobiety, ale także wpływa istotnie na ich atrakcyjność seksualną dla mężczyzn. W trakcie owulacji zmienia się kształt twarzy kobiety, wydziela ona inny zapach, ubiera się znacznie bardziej prowokacyjnie. Badania pokazały, że mężczyźni potrafią, takie sygnały odbierać i uważają kobiety w okresie owulacji za znacznie bardziej atrakcyjne seksualnie. 

Badano, ile zarabiają na napiwkach tancerki erotyczne w klubach go-go. Okazało się, że te które nie brały pigułek najwięcej napiwków dostawały, gdy miały owulację. Te, które brały środki antykoncepcyjne zarabiały przez cały okres cyklu mniej więcej tyle samo i mniej od ich koleżanek, które pigułek nie brały. Napiwki, jakie mężczyźni zostawiali tancerkom można uznać za ocenę ich atrakcyjności. Podobnych eksperymentów przeprowadzono wiele i zawsze okazywało się, że ewolucja „wbudowała” nam, mężczyznom mechanizm pozwalający wypatrzyć w tłumie pięknych pań tę, która daje największe szanse na przekazanie swoich genów.

Jak pisze autorka badań dr Alexandra Alvergne z Uniwersytetu w Sheffield, w Wielkiej Brytanii firmy farmaceutyczne i organizacje zajmujące się zdrowiem publicznym powinny rozpocząć szczegółowe badania nad konsekwencjami przyjmowania pigułek. I nie tylko konsekwencjami zdrowotnymi dla kobiet, bo te są dość dobrze zbadane, ale właśnie wpływem tych środków na prokreacje, na obecne i przyszłe pokolenia. Środki hormonalne na całym świecie przyjmuje około 100 milionów kobiet. Zmieniają one nasze społeczeństwo od lat 60, głównie w Ameryce i Europie, w rozwiniętych krajach, gdyż tu właśnie jest  największe kulturowe przyzwolenie na sztuczną regulację poczęć.

Andrzej Szozda
Źr Cell Press – Trends In Ecology and Evolution. Eurekalert.org

Zobacz gdzie »
Drukuj   |    Poleć znajomemu   |    Dodaj do:
Komentarze do artykułu: 10 Dodaj nowy komentarz
tamka
2009-11-05 15:45:58
Tekst się fajnie czyta, ale kilka uwag:
1. "I nie chodzi tu o to, że możemy „TO” robić częściej "
Dziwna, bardzo emocjonalna ortografia i eufemizm Oczko
2.'Doustna pigułka hormonalna, bo wpływ tych środków badano, działa w taki sposób, że zmieniając poziom hormonów w organizmie kobiety naśladuje równowagę hormonalną właściwą okresowi ciąży. Dzięki temu w trakcie stosunku w płodnym okresie kobiety nie dochodzi do zapłodnienia. '
Błą d rzeczowy. Kobieta zażywająca pigułkę nie ma okresu płodnego!!! Proszę poczytać więcej o mechanizmach działąnia środków hormonalnych.
3. "Czyli zamiast w okresie płodnym rozglądać się za twardymi harleyowcami wybiera subtelnych intelektualistów. Jakie to ma konsekwencje na przyszłych pokoleń? Tu nie ma jeszcze zbyt wielu badań, ale wydaje się, że może mieć ogromne."
czemu takie negatywne nastawienie do intelektualistów? Oni są najfajnie3jsi, popychają ludzkość do przodu, tworzą dzieła sztuki.
Andrzej Szozda
2009-11-05 18:52:02
ad 3. Bo ja proszę Pani poruszam się rowerem a nie harleyem.
A co do emocjonalnej ortografi i eufemizmu to właśnie o to chodziło. W kwestii okresu płodnego ma pani rację. Chodziło o to, że w okresie, w którym kobieta ma zwykle okres płodny nie zachodzi zapłodnienie. Może to zbyt daleko idący skrót myślowy, ale tekst popularno naukowy ma swoje ograniczenia. Bardzo dziękuję za dyskusję.
Bartosz Skąpski
2009-11-05 19:31:49
Zastanawiający jest przekaz ukryty, w ostatnich linijkach artykułu....

" Zmieniają one nasze społeczeństwo od lat 60, głównie w Ameryce i Europie, w rozwiniętych krajach, gdyż tu właśnie jest największe kulturowe przyzwolenie na sztuczną regulację poczęć."
Świat zachodnio-północnej hemisfery odstaje bardzo od świata kultury arabskiej, tam nadal prym wiodą mężczyźni, rewolucja sexualna się tam nie dokonała, a to właśnie rewolucja sexualna przyniosła, "zachodowi" powszechność pigułek.
I ugruntowała , stanowisko niezależnej kobiety, z którym tak bardzo walczy radykalny islam.
Postawy, pro inteligenckie, kwitną bardzo w naszych czasach, tj w czasach po wystąpieniach młodych inteligentów Uniwersyteckich we Francji, popieranych tak bardzo przez JP.Sartre.
Bardzo ciekawie,
Jeszcze tylko, ja sam mam z tym problemy, ale jeszcze kilka literówek poprawić w edytorze textu i będzie super Uśmiechpozdrawiam
Bartosz Skąpski
skapskibk@wp.pl
Andrzej Szozda
2009-11-05 21:55:17
Za literówki to bardzo przepraszam, jestem dyslektykiem i nie widzę. A co do ukrytych przekazów to pozostawiam ocenie czytelników.
zárandok
2009-11-06 10:01:48
hmmm..... bardzo, bardzo ciekawe! ehh ta chemia... Po przeczytaniu artykułu pewnie wszystkie kobitki 'biorące' się oburzą albo wpadną w rozpacz. Na pocieszenie pozostaje powiedzieć, że przecież liczy się rozum a nie uroda ;P
kropka
2009-11-06 13:54:06
Zgodnie z logiką artykułu wniosek z niego winien brzmiec : dzieci powinnyśmy " robic sobie " z harleyowcami- ze względu na geny a wychowywac je z intelektualistami- zatem dziewczyny wychodźcie za mąż za opiekuńczych pantoflarzy- potem zdradzajcie ich z dostarczycielami najlepszych genów, wmawiając małżonkom, oczywiście, że dzieci są ich. Wobec tego, z punktu widzenia przyszłego interesu ludzkości kobiety winny zdradzac i oszukiwac mężów. Co Wy na to panowie - zwłaszcza harleyowcy, którzy chcieliby założyc rodzinę i pantoflarze, którzy nieszczególnie lubią, gdy małżonka ich zdradza ?
smeges
2009-11-06 14:07:27
Kto dobiera fotki? To zdjęcie "tancerki" niezbyt pasuje do serwisu naukowego, o przepraszam, popularnonaukowego.
Sławek
2009-11-06 14:59:01
Kolego, tłumaczenie się dysleksją jest chyba troszeczkę niepoważne, by nie rzec nieprofesjonalne...
Andrzej Szozda
2009-11-07 00:21:49
Może nieprofesjonalne, ale na pewno naukowe, Kolego
Zbigniew Banaszkiewicz
2009-11-09 12:34:46
Bardzo ciekawy artykuł. Uzmysławia potęgę Natury. Pozdrawiam.
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników. Polskie Radio S.A. nie ponosi odpowiedzialności za ich treść. Komentarze zawierające wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.), będą usuwane.

Polskie Radio SA: reklama| archiwum| studia muzyczne| Chór PR w Krakowie|

Polska Orkiestra Radiowa| Orkiestra Kameralna PR AMADEUS| Redakcja Katolicka| Radiowe Centrum Kultury Ludowej| Radiowa Agencja Fonograficzna| Studio Reportażu i Dokumentu|

zamówienia publiczne|

RSS Podcast Kontakt Forum

Copyright © Nowe Media, Polskie Radio S.A. Wszelkie prawa zastrzeżone