REKLAMA
  • narzędzia

Baza danych w trójwymiarze

czwartek, 5 listopada 2009

Teraz nie musisz już jechać do Florencji, żeby zobaczyć w trójwymiarze słynnego Dawida dłuta Michała Anioła. Równie dobrze możesz go zobaczyć w Internecie.

Obracający się wokół własnej osi trójwymiarowy Dawid to, jak na razie, tylko przedsmak tego, co przygotowali dla nas infromatycy wchodzący w skład europejskiego przedsięwzięcia 3D-COFORM. Projekt ma na celu digitalizację światowych zasobów muzealnych i udostępnienie ich w sieci. Greckie wazy, włócznie, a nawet całe świątynie, będzie można obejrzeć w trójwymiarze, nie wychodząc z domu.

Cyfrowe zbiory 3D-COFORM posłużą nie tylko leniwym turystom. Ich głównym przeznaczeniem będzie służenie naukowcom np. do porównywania dzieł tych samych artystów, znajdujących się w zbiorach różnych muzeów lub dziwnych starożytnych artefaktów, często leżących dotąd na zakurzonych półkach. Inteligentna wyszukiwarka pomoże znaleźć w bazie odpowiednie obiekty – na przykład wyszuka wszystkie greckie wazy z VI wieku p.n.e. o odpowiedniej ilości rączek i wzornictwie. Odtąd każdy konserwator, który rekonstruuje w Ameryce, dajmy na to, wazę Egzekiasa, będzie mógł wcześniej dokładnie obejrzeć wszystkie zachowane w Europie dzieła tego mistrza garncarskiego, a zatem jego praca stanie się precyzyjniejsza i łatwiejsza.

Jak dotąd, wymiana danych tego typu opierała się w najlepszym razie na wymianie zdjęć – a na ogół naukowcy musieli się zadowolić pisemnym opisem przedmiotu. Takie wyszukiwanie artefaktów w bazach muzeów, oczywiście, nie było ani w połowie tak skuteczne, jak możliwość obejrzenia zabytku w trójwymiarze.

- Wciąż jeszcze nie potrafimy rozsądnie skorelować danych pomiędzy różnymi obiektami – mówi dr André Stork, szef departamentu Instytucie Badań nad Grafiką Komputerową IGD w Darmstadt, jeden z partnerów w projekcie 3D-COFORM. – Trójwymiarowy skan to chmura współrzędnych. Dalszym działaniem jest odpowiednie ich przetworzenie, aby całość właściwie się odtworzyła – wyjaśnia. Trzeba pamiętać, że dzieła sztuki są bardzo różnorodne. Czasami "wybrzuszenie" współrzędnych może okazać się uchwytem, czasami wyciągniętą dłonią rzeźbionego mężczyzny, a czasami... samotnie stojąca kolumną. Co więcej, obraz przedmiotu musi być jak najbardziej realistyczny – graficy muszą zatem uwzględnić cienie rzucane np. przez każdą z kolumn świątyni.

Narzędzie tego typu na pewno pomoże wielu badaczom. Historia sztuki i architektury coraz częściej korzysta z osiągnięć grafiki komputerowej. Niedawno swojej premiery doczekała sie trójwymiarowa rekonstrukcja starożytnego Rzymu.

(ew/sciencedaily)

Zobacz gdzie »
Drukuj   |    Poleć znajomemu   |    Dodaj do:
Komentarze do artykułu: 1 Dodaj nowy komentarz
tamka
2009-11-05 15:38:07
Ja jednakowoż wolę w oryginale Uśmiech
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników. Polskie Radio S.A. nie ponosi odpowiedzialności za ich treść. Komentarze zawierające wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.), będą usuwane.
REKLAMA

Polskie Radio SA: reklama| archiwum| studia muzyczne| Chór PR w Krakowie|

Polska Orkiestra Radiowa| Orkiestra Kameralna PR AMADEUS| Redakcja Katolicka| Radiowe Centrum Kultury Ludowej| Radiowa Agencja Fonograficzna| Studio Reportażu i Dokumentu|

zamówienia publiczne|

RSS Podcast Kontakt Forum

Copyright © Nowe Media, Polskie Radio S.A. Wszelkie prawa zastrzeżone