• narzędzia

Stan wegetatywny pokonany

piątek, 5 lutego 2010

Pacjent w stanie wegetatywnym porozumiał się z lekarzami. To przełom w komunikacji z chorymi, którzy dotąd uchodzili za nieświadomych.

Pacjent, o którym mowa, od pięciu lat znajduje się w stanie wegetatywnym. Porozumiał się z lekarzami, komunikując im swoje myśli - wynika z badań lekarzy brytyjskich i belgijskich opublikowanych w "New England Journal of Medicine".

Tak, tak, nie, nie

Aby odczytać myśli 29-letniego pacjenta, który doznał uszkodzenia mózgu w następstwie wypadku samochodowego z 2003 roku, posłużono się techniką funkcyjnego rezonansu magnetycznego,  tzw. fMRI (od ang. functional magnetic resonance imaging), pozwalającą wykrywać duże przepływy krwi do poszczególnych części mózgu.

Po wykryciu oznak aktywności mózgu, lekarze podłączyli go do skanera i nauczyli pacjenta, aby używał wyobraźni ruchowej (myśląc o grze w tenisa), gdy chciał odpowiadać "tak", ponieważ odpowiedź pobudzała aktywność w części mózgu kontrolującej ruchy ramienia. Dla odpowiedzi "nie" posłużono się wyobraźnią przestrzenną (pacjent myślał o poruszaniu się po swoim domu, lub na ulicy).

Testy wykazały, że, mimo stanu wegetatywnego, pacjent był w stanie poprawnie odpowiedzieć "tak", lub "nie" rozmyślnie zmieniając aktywność mózgu. Obie odpowiedzi były wykazane na skanerze przez inny typ aktywności mózgu. Oznacza to, że był on świadom, choć niezdolny do innego porozumiewania się z otoczeniem.

Eutanazowano świadomych?

Jak komentują dziennikarze BBC, odkrycie to może zmienić dotychczasowe procedury opieki medycznej nad pacjentami w stanie wegetatywnym. Stawia przed lekarzami także nowe pytania natury etycznej i prawnej. Prawo wielu krajów dopuszcza bowiem pozbawienie życia pacjenta w permanentnym stanie wegetatywnym poprzez odłączenie od aparatury wspomagającej. Jeśli jednak miałoby się okazać, iż reaguje on na pytania, to wówczas pozbawienie go życia byłoby sprzeczne z prawem, nawet wówczas, gdyby zakomunikował, że chce umrzeć.

Według klasycznej definicji, stan wegetatywny rozpoznaje się po tym, że pacjent jest przytomny, ale pozbawiony świadomości. Zachowuje pewne reakcje odruchowe (oddychanie, trawienie pokarmów podawanych dożołądkowo itd.), ale pozbawiony jest zmysłowego kontaktu ze światem, co jest efektem uszkodzenia półkul mózgowych, zapewniających człowiekowi świadomość siebie, otoczenia i warunkujących celowość działań.

- Testy wykazały, że pacjent nie tylko nie był w stanie wegetatywnym, ale co ważniejsze po raz pierwszy od 5 lat miał zdolność zakomunikowania swoich myśli otoczeniu - skomentował znaczenie odkrycia dr Adrian Owen, prowadzący badania z ramienia placówki badawczej MRC (Medical Research Council) w Cambridge wraz z naukowcami uniwersytetu w Liège. Jego zdaniem, odkrycie otwiera możliwość zaangażowania pacjenta w decyzje na temat terapii: - Można się będzie go spytać, czy jest w bólu i zapisać mu środki uśmierzające. Można też będzie zapytać o jego stan emocjonalny - dodaje.

Ogółem przy pomocy fMRI w okresie 3 lat przebadano 23 pacjentów, o których sądzono, że są w stanie wegetatywnym. Oznaki świadomości wykryto u czterech spośród nich. fMRI odczytuje odpowiedzi u zdrowych ludzi ze 100. procentową dokładnością, ale technika nie była dotychczas stosowana wobec pacjentów niezdolnych do poruszania się i mówienia.

(ew/pap)


Zobacz gdzie »
Drukuj   |    Poleć znajomemu   |    Dodaj do:
Komentarze do artykułu: 12 Dodaj nowy komentarz
aG
2010-02-05 14:59:47
Temat jest niesamowicie zawiły, dylematu eutanazji nie da się rozstrzygnąć jednogłośnie, zawsze zdania będą podzielone, ale moje zdanie w skrócie jest mniej więcej takie: Śmierć jest częścią życia, gdyby nie aktualny postęp techniki ten chłopak i wiele innych ludzi po tak ciężkich obrażeniach umarłoby i podtrzymywanie tej wegetacji jest sztuczne a nie humanitarne. Pewne decyzje nie należą do nas. Granica jest zbyt płynna by powiedzieć komu należy udzielić pomocy a komu jej odmówić. Dajmy naturze, absolutowi czy bogu jak kto woli podejmować decyzje.
grogreg
2010-02-05 15:10:11
"Dajmy naturze, absolutowi czy bogu jak kto woli podejmować decyzje"
W takim razie nie leczmy się w ogóle. Niech natur, absolut, Bóg decyduje kto ma żyć kto nie. Każda dawka leku, każdy zabieg chirurgiczny, każda reanimacja to ingerencja w "plan boży".

Absolut, Bóg czy natura wyposażyła nas w intelekty. Dzięki temu zdobywamy wiedzę dzięki której możemy ulepszać nasze życie. Możemy również je podtrzymywać.
olo707
2010-02-05 20:53:40
do grogreg :
ale to prowadzi dalej w ten sposob osiagniemy niesmiertelnosc za jakis czas...nie tego chcial/a: "Dajmy naturze, absolutowi czy bogu jak kto woli podejmować decyzje"...
voozek
2010-02-05 22:43:20
no własnie, jak daleko mozemy... powinnismy sie posuwać w odkkrywanie swiata, nie tylko medycyny? jest jakas granica? etyczna? naszych intelektualnych, fizycznych mozliwości? jak to wytyczyć? czy ograniczyć badania fizyczne, chemiczne, kosmiczne, astronomiczne? a co z ludźmi umierajacymi z głodu, nedzy, niewolnictwo emigrantów, itd, hi tec i wstyd
stefcia zaścianek
2010-02-05 22:56:01
podanie leku to nie ingerencja w plan boży. tak rozumujac nie powinnismy nawet wstawac z łózka bo kazy czyn który wykonamy to może być ingerencja w plan bozy. a moze "plan bozy przewiduje enutanazję, jako zakonczenie życia niektórych osób? kto jest w stanie to rozsrzygnąć? tylko bóg (niech nikt nie waży się oceniać ludzi stojących przed dylematem odłączyć - nie odłączyć. nikt kto nie znał człowieka w spiączce, żaden sad czy lekarz nie powinien mieć nic do tego. tylko najbliżsi (rodzina przyjaciele) mają jakiekolwiek pojęcie co ten czlowiek może odczuwać i czego mógłby sobie życzyć, gdyby miał możliwość mowienia...
howgh
pleple
2010-02-06 11:53:06
Nie wyobrażam sobie, co przeżywa osoba w takim stanie przez wiele lat zachowując świadomość, nie mogąc w żaden sposób skomunikować się z otoczeniem.
mimi
2010-02-06 18:46:25
Uważam że to odkrycie jest niesamowite i nie rozumiem wszelkich rozpatrywań etyczne-nieetyczne. sekcje zwłok też były kiedyś zabraniane a bez nich wiadomo...Powinniśmy wziąć pod uwagę że przy okazji takich badań zazwyczaj pojawiają się jakieś poboczne odkrycia.
synkro
2010-02-06 20:25:09
Dlaczego dajecie takie nieadekwatne tytuły. To nie pierwszy raz. Ani ciekawe, ani relewantne, ani sensacyjne...
do voozek
2010-02-07 12:07:55
Ciekawa sprawa. Ale podpisuję się pod słowami voozek: a co z ludźmi umierajacymi z głodu, nedzy, niewolnictwo emigrantów, itd, hi tec i wstyd
Piotr z Krakowa
2010-02-07 16:44:52
To naprawdę nie jest istotne, co mówią dziennikarze BBC czy inni. Proszę podawać ŹRÓDŁA (np. Nature, rok, wolumin, strona). Tylko takie podawanie informacji ma sens.
«12 / 2»

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników. Polskie Radio S.A. nie ponosi odpowiedzialności za ich treść. Komentarze zawierające wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.), będą usuwane.

Polskie Radio SA: reklama| archiwum| studia muzyczne| Chór PR w Krakowie|

Polska Orkiestra Radiowa| Orkiestra Kameralna PR AMADEUS| Redakcja Katolicka| Radiowe Centrum Kultury Ludowej| Radiowa Agencja Fonograficzna| Studio Reportażu i Dokumentu|

zamówienia publiczne|

RSS Podcast Kontakt Forum

Copyright © Nowe Media, Polskie Radio S.A. Wszelkie prawa zastrzeżone