• narzędzia

Zatankuj swoją baterię

środa, 14 października 2009

Nowy typ baterii może być przełomem w zasilaniu pojazdów elektrycznych. Jeżeli poziom naładowania akumulatora jest niski, rozładowana ciecz elektrolitowa "zasilająca" baterię może być po prostu wymieniona na naładowaną na stacji benzynowej. Operacja jest tak łatwa, jak napełnianie zbiornika paliwa.

Elektryczna mobilność jest dziś poważną alternatywą dla spalinowych środków transportu. Wiele rządów, planuje zwiększyć sprzedaż aut zasilanych napięciem elektrycznym. Rząd Niemiec ma nawet ambitny plan - milion samochodów elektrycznych sprzedawanych w Niemczech do roku 2020. Zanim to jednak będzie możliwe, inżynierowie muszą jeszcze pokonać pewne przeszkody, związane przede wszystkim z magazynowaniem energii. Pewnym rozwiązaniem są baterie litowo-jonowe, niestety ich ładowanie trwa godziny – czas jakim nie dysponuje kierowca będąc w drodze. Naukowcy z Fraunhofer Institute for Chemical Technology ICT w Pfinztal widzą alternatywę w utleniająco-redukcyjnych bateriach przepływowych (redox flow batteries).

- Baterie te opierają się na płynnych elektrolitach. Mogą one zostać ponownie naładowane na stacji benzynowej w kilka minut - rozładowany elektrolit jest po prostu wypompowywany i zastępowany naładowanym płynem - mówi inżynier Jens Noack z ICT. - Wypompowany elektrolit można ładować na stacji benzynowej, na przykład za pomocą turbiny wiatrowej lub elektrowni słonecznej – dodaje Noack.

Zasada działania przepływowych baterii redoks nie jest nowa. Dwa płynne elektrolity zawierające jony metali przepływają przez porowate, pokryte grafitem elektrody, które oddzielone są membraną, pozwalającą na transfer protonów. Podczas tej wymiany ładunku, przez elektrody przepływa prąd, który może być wykorzystany przez urządzenie zasilane baterią.

Dotychczasowe baterie przepływowe miały jedną istotną wadę – przechowywały znacznie mniej energii niż baterie litowo-jonowe. Niska pojemność pozwalała na pokonanie tylko jednej czwartej normalnej odległości – ok. 25 km. Oznacza to, że kierowca musiałby ładować baterie cztery razy częściej. Nowe baterie są inne. - Możemy teraz zwiększyć przebieg cztero-lub pięciokrotnie, do mniej więcej takiego, jaki uzyskuje się z baterii litowo-jonowych – zaznacza Noack. Naukowcy stworzyli już prototyp jednego ogniwa. Teraz trwają prace nad optymalizacją i połączeniem ogniw w całą baterię. Dalsze prace nad nowymi akumulatorami prowadzone są wspólnie z inżynierami z University of Applied Sciences, Ostphalia w Wolfenbüttel. Testowane są tam napędy elektryczne i jednostki magazynowania energii w modelach pojazdów, kilkukrotnie mniejszych od naturalnych. Zespół inżynierów z sukcesem zastosował już w modelach tradycyjne baterie przepływowe. W ciągu najbliższego roku badacze chcą wykorzystać nowe baterie z cztery razy większym zasięgiem.

Pojazd w skali 1:5 można zobaczyć w akcji w eCarTech w Monachium w dniach od 13 do 15 października.


Przemysław Goławski, na podstawie Fraunhofer-Gesellschaft

Zobacz gdzie »
Drukuj   |    Poleć znajomemu   |    Dodaj do:
Komentarze do artykułu: 2 Dodaj nowy komentarz
CygnusX-1
2009-10-18 18:18:04
A nie lepiej zaprojektować uniwersalny, ujednolicony standard akumulatorów do samochodów elektrycznych?
Wtedy można by po prostu szybko wymieniać akumulator na naładowany na przystosowanej do tego stacji. (Bo zapewne waga i gabaryty akumulatora do samochodu zmuszały by do użycia np wysięgnika bądź małego dźwigu/suwnicy.)
Jotgie
2009-11-15 17:53:12
Też mi to przyszło na myśl. Ale po głębszym przeanalizowaniu doszedłem do wniosku, że to nierealne. Akumulatory na razie musiałyby ważyć ok. 50-100kg. Oczywiście, że ciężar nie jest problemem. Można by wymianę zmechanizować. Jednak przechowywanie takiej ilości już tak! Jeżeli pomnożysz gabaryty takich akumulatorów przez ilość samochodów i czas ładowania to ich ilość w skali kraju musiałaby być ogromna! Nierealnie ogromna! A takie "stacje paliw" wprost kombinatami i to dość gęsto rozmieszczonymi. Jadąc ze Szczecina do Rzeszowa trzeba by przeładować nawet pół tony akumulatorów! A codziennie tę trasę pokonują setki jak nie tysiące samochodów! A pisząc miałem na myśli tylko samochody osobowe. A przecież ciężarówki też w przyszłości będą elektryczne! Dlatego jednak przyszłość jest w technologii - zwiększaniu pojemności i szybkim ładowaniu
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników. Polskie Radio S.A. nie ponosi odpowiedzialności za ich treść. Komentarze zawierające wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.), będą usuwane.

Polskie Radio SA: reklama| archiwum| studia muzyczne| Chór PR w Krakowie|

Polska Orkiestra Radiowa| Orkiestra Kameralna PR AMADEUS| Redakcja Katolicka| Radiowe Centrum Kultury Ludowej| Radiowa Agencja Fonograficzna| Studio Reportażu i Dokumentu|

zamówienia publiczne|

RSS Podcast Kontakt Forum

Copyright © Nowe Media, Polskie Radio S.A. Wszelkie prawa zastrzeżone