Ten koncert wpadł w moje ręce kilka lat temu. Oczywiście nie byl to materiał wydany oficjalnie, tylko kopia, którą pewnie ktoś wykradł z archiwum radiowego. Słuchając go, odkryłem ponownie Niemena. Okazuje się bowiem, że Czesław Niemen i w 1974 roku był już zupełnie w innym muzycznym miejscu niż „czołówka" ro-ckowych twórców w naszym kraju. Poza tym w tamtych latach cała Polska kochała Niemena za piosenki i wiekopomne kom-pozycje w stylu „Pod Papugami". Tymczasem „41 Potencjometrów" to ewidentny mariaż z jazz rockiem - 42-minutowa, improwizowana suita adresowana przede wszystkim do publiczności otwartej na artystyczną awangardę. Muzyka zawarta na tym albumie to doskonały przykład na to, że Niemen nie stronił od twórczego ryzyka, że cały czas rozwijał się jako kompozytor. Czujnie śledził, co dzieje się w światowej muzyce i czerpał z niej inspiracje. Wartość tego wydawnictwa podnosi również udział wybitnych instrumentalistów towarzyszących mistrzowi. Dziemski, Błędowski, Piwowar, Gazda - każdy z nich zapisał się złotymi zgłoskami w historii polskiej muzyki rockowej. Absolutny kanon i „jazda obowiązkowa" dla miłośników dobrej muzyki.
Andrzej Dąbrowski (Wiadomości Kaliskie, 2007)