"Washington Post": czy demokracja na Ukrainie przetrwa?

Wtorek, 9 lutego 2010

Dobra wiadomość płynąca z wyborów prezydenckich na Ukrainie to fakt że w kraju tym przetrwała demokracja, ale teraz głównym pytaniem jest to, czy demokratyczny system, odróżniający Ukrainę od Rosji, przeżyje kolejne wybory - pisze wtorkowy "Washington Post".

Podczas pomarańczowej rewolucji Ukraińcy sprzeciwili się próbie "narzucenia Ukrainie wersji rosyjskiego skorumpowanego autorytaryzmu" i otrzymali "chaotyczną, ale działającą demokrację" - przypomina dziennik w artykule redakcyjnym.

"Zagrożeniem dla tych zdobyczy nie jest któryś z kandydatów czy programów, ale antydemokratyczne praktyki" - dodaje "WP", oceniając, że niebezpieczeństwem takim może być zaskarżenie przez Julię Tymoszenko wyników wyborów w sądzie. W dłużej perspektywie zaś okaże się, czy Wiktor Janukowycz jest przywiązany do liberalnej demokracji: czy będzie respektował wolne media i wzmacniał instytucje sądowe.

"Jeśli Janukowycz przejdzie ten test, Ukraina pozostanie suwerennym europejskim krajem, dlatego jest sprawą kluczową, by "USA i inne kraje zachodnie nie odwracały się od niej" - apeluje "Washington Post". I dodaje: "pomarańczowa rewolucja żyje, ale będzie potrzebowała wielkiego wsparcia" w najbliższych latach.

W osobnym artykule na łamach "WP" Anne Applebaum również stawia pytanie o to, czy "Janukowycz będzie szanował tych, którzy go wybrali i zapewni kontynuację demokratycznych wyborów w przyszłości". "To, czy będzie próbował dołączyć do NATO (a nie będzie) lub przyjaźnić się z Unią Europejska (co mógłby zrobić), liczy się mniej dla przyszłości politycznej Ukrainy niż proste pytanie o to, czy Ukraińcy będą mogli go odwołać, jeśli nie zgodzą się z jego decyzjami" - pisze publicystka.

W najbliższej przyszłości władze Ukrainy będą skupiać się bardziej na tym, co można nazwać geogospodarką, a nie na geopolityce, a Ukraińcy potrzebują teraz praktyków, nie ideologów - ocenia Applebaum. W konkluzji zauważa, że "wielkie pytanie" - o to, czy Ukraina i jej kultura polityczna zbliżą się do Europy czy raczej do Rosji - "nie znikło wraz z wyborem +wschodniego+ prezydenta".

pm, PAP

Komentarze do artykułu: 2 Dodaj nowy komentarz
Obserwator
09.02.2010 18:22
Gratulacje dla Ukrainy.To pierwszy krok do normalności.Niech już nigdy nie wróci ta banderowska zaraza.Tylko wówczas macie szanse zbudowania demokratycznego państwa!!!
podróżny
09.02.2010 18:43
prezydent tak dużego narodu stwierdził publicznie ,że Czechow to wielki ukraiński poeta. nie spodziewam się,że na Ukrainie będzie demokracja. ten kraj nie ma inteligencji,wszystką wybili bolszewicy. ten kraj poniósł największe ofiary stalinizmu. jeżeli chodzi o zachodnią część kraju nacjonalizm będzie wzrastał. ja tam często bywam i rozmawiam z ludzmi.
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników. Polskie Radio S.A. nie ponosi odpowiedzialności za ich treść. Komentarze zawierające wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.), będą usuwane.

Polskie Radio SA: reklama| archiwum| studia muzyczne| Chór PR w Krakowie|

Polska Orkiestra Radiowa| Orkiestra Kameralna PR AMADEUS| Redakcja Katolicka| Radiowe Centrum Kultury Ludowej| Radiowa Agencja Fonograficzna| Studio Reportażu i Dokumentu|

zamówienia publiczne|

RSS Podcast Kontakt Forum

Copyright © Nowe Media, Polskie Radio S.A. Wszelkie prawa zastrzeżone