"Aktorstwo mnie prześladowało"

Ostatnia aktualizacja: 26.01.2013 18:30
Świetna rola w "Zaklętych rewirach" w Teatrze Studio, a jesienią kolejny duży sprawdzian, czyli premiera "Płynących wieżowców", w których Mateusz Banasiuk gra główna rolę. To dopiero początek zawodowych planów aktora.
Audio

"Myślałam, że to aktor marnego serialu, a tu proszę jakie zaskoczenie" - tak reagują goście Teatru Studio, którzy obejrzeli "Zaklęte rewiry". W spektaklu główną rolę gra Mateusz Banasiuk , wyróżniony za tę właśnie kreację Feliksem Warszawskim dla młodego twórcy, obecnego na scenie nie dłużej niż trzy sezony.
- Aktorstwo trochę mnie prześladowało, bo mój tato uprawia ten zawód i często mnie pytano, czy pójdę w jego ślady - zwierza się gość Czwórki. - A ja po maturze kompletnie nie wiedziałem co chcę robić. Chciałem iść na SGGW, na turystykę i rekreację; myślałem o dziennikarstwie, chciałem podróżować po świecie, aż wreszcie wylądowałem na Uniwersytecie Warszawskim, na stosunkach międzynarodowych . Po trzech latach pomyślałem jednak, że to nie tędy droga i wybrałem Akademię Teatralną.

Jeszcze w trakcie studiów Mateusz Banasiuk dostał angaż w Teatrze Ateneum. Można go zobaczyć m. in. w spektaklu "Siła przyzwyczajenia", w którym gra obok m. in. Przemysława Bluszcza. W tym roku na ekrany film wejdzie pierwsza fabuła, w której aktor zagrał główna rolę. Jak mówi sam artysta "Płynące wieżowce" to historia o o dojrzewaniu, poszukiwaniu własnej tożsamości oraz akceptacji siebie i innych: - To chyba największe jak dotąd zawodowe wyzwanie, z którym przyszło mi się zmierzyć i jestem bardzo wdzięczny reżyserowi Tomaszowi Wasilewskiemu, że dał mi taka szansę. O takiej roli zawsze marzyłem, choć praca na planie dała mi mocno w kość .

Obok aktorstwa drugą pasją Mateusza Banasiuka jest muzyka. Aktor przyznał, że ostatnio głównie słucha Kim Nowak i Dead Weather i myśli o powrocie do aktywnego grania. Aktor gra na perkusji, a swoje umiejętności zaprezentował m. in. w filmie Jacka Borcucha "Wszystko co kocham", w którym wcielił się w rolę brata głównego bohatera. Więcej o muzycznych fascynacjach i o tym, dlaczego film jest najważniejszą ze sztuk dowiesz się słuchając nagrania z "EX Magazine" .
kul

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Łukasz Simlat: Uwielbiam, gdy film zaczyna robić się sam

Ostatnia aktualizacja: 22.10.2012 11:00
Łukasz Simlat gościł z "Kontrkulturze". Zapraszamy do wysłuchania rozmowy z tym niezwykłym aktorem.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Marek Kalita. Człowiek, który urodził się, by zostać aktorem

Ostatnia aktualizacja: 12.01.2013 10:00
Przyznał w Czwórce, że całe jego jestestwo oddane jest sztuce. – Nie przypuszczałem, że teatr będzie zajmował w moim życiu aż tak ważne miejsce, ale tak jest. Poświęcam mu 100 proc. czasu – mówi Marek Kalita w "Ex Magazine".
rozwiń zwiń