Gra o Tron - fantasy, w które uwierzysz

Ostatnia aktualizacja: 02.04.2014 14:40
Niejasna granica między dobrem i złem, fantasy połączone z dworskimi intrygami, nieprzewidywalność i nagłe zwroty w akcji - ilu fanów "Gry o Tron", tyle powodów dla których można pokochać ten serial. 7 kwietnia odbędzie się premiera kolejnego sezonu kultowej w pewnych kręgach produkcji.
Audio
  • Świat fantasy w "Grze o Tron" (Czwórka/Stacja Kultura)
kadr z serialu Gra o tron
kadr z serialu "Gra o tron"Foto: mat. promocyjne

W "Grze o Tron" siedem rodzin szlacheckich walczy o panowanie nad ziemiami krainy Westeros. Oprócz ludzkich bohaterów występują tam także postaci charakterystyczne dla całego gatunku fantasy. - Na pierwsze smoki musimy czekać do końca pierwszego tomu. Natomiast w piątej części pojawią się "leśne dzieci" - opowiada Kasia Ochman, fanka produkcji. - Wszystko to, czego powinniśmy się bać, działa trochę jak straszak pod łóżkiem - dużo się o tym mówi, ale bardzo rzadzko widzi.

PRZECZYTAJ TEŻ: Gra o Tron przypomniała o roli herbów >>>

Postaci fantastyczne w "Grze o Tron" są tak wykreowane, że jesteśmy w stanie w ich istnienie uwierzyć. - Jesteśmy przyzwyczajeni do pewnej sztampy, że w fantasy muszą być smoki i walczący z nimi rycerze, ale zarówno autor książki jak i twórcy serialu postanowili to jak najbardziej uwiarygodnić. I tak smoki występują najczęściej w legendach, albo jako dzieci jednej z bohaterek.

Tuż po premierze pierwszego sezonu "Gry o Tron" szybko stało się jasne, że serial produkcji HBO oraz saga fantasy autorstwa George`a R. R. Martina to prawdziwy fenomen kultury współczesnej. Nie tylko przyciągają przed ekrany miliony fanów na całym świecie, ale też stają się tematem rozpraw naukowych i... prac magisterskich.

(kulkd)

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Masz zły nastrój? Obejrzyj film - to działa!

Ostatnia aktualizacja: 06.03.2014 06:00
Każdy z nas może poprawić sobie nastrój, albo go zepsuć, w bardzo prosty sposób - oglądając film. - Ważne jest jednak, by precyzyjnie dobierać obrazy. Wartość estetyczna filmu, albo to, czy zdobył Oskary, nie jest ważne. Liczą się emocje, które wywołuje - przekonuje psycholog Martyna Harland.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Wes Anderson przefiltrował Europę Wschodnią przez kino

Ostatnia aktualizacja: 28.03.2014 20:00
Uwielbia barokowy przepych i przywiązuje uwagę do każdego szczegółu, bo wie, że w nim tkwi diabeł. Z podobną dbałością dobiera aktorów. W "Grand Budapest Hotel" występuje plejada gwiazd, a zarządza nimi jedyny taki wirtuoz - Wes Anderson.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Jaśmina Polak: "Hardkor disko" to wcale nie jest hipsterskie kino

Ostatnia aktualizacja: 02.04.2014 11:30
Polak poznała reżysera Krzysztofa Skoniecznego, będąc na pierwszym roku studiów. - Pracowaliśmy ze sobą przez tydzień, przygotowując jakiś spektakl - wspomina gość Czwórki. - Potem on odezwał się do mnie po dwóch latach i powiedział: "robimy film, chodź".
rozwiń zwiń