Sukcesy ikselek

Ostatnia aktualizacja: 28.06.2013 11:50
Wśród kobiet sukcesu są nie tylko szczupłe bizneswomen, ale też dziewczyny w rozmiarze XXL. Właśnie te pokazują, że liczy się nie tylko zgrabna sylwetka, ale też rozmiar osobowości.
Audio
  • Małgorzata Szcześniak opowiada o swojej książce "Sukces w rozmiarze XXL" (Poranek OnLine/Czwórka)
Małgorzata Szcześniak i Justyna Dżbik w Czwórce
Małgorzata Szcześniak i Justyna Dżbik w CzwórceFoto: Wojciech Kusiński

Stereotypy związane z tym, jak kto wygląda są obecne od lat, choć zmieniają się. Dzisiejszy obraz szczupłych kobiet sukcesu i zakompleksionych grubasek postanowiła zdemitologizować dziennikarka i pisarka Małgorzata Szcześniak, która była gościem "Poranka OnLine".
- Tą książką sama chciałam się dowartościować, bo tak samo jak moje rozmówczynie jestem w większym rozmiarze - mówi gość Justyny Dżbik. - Chciałam pokazać, że sukces nie zależy od rozmiaru naszego ciała, ale od tego, co ze sobą niesiemy - dodaje.
Małgorzata Szcześniak w swojej książce umieściła 13 rozmów z kobietami w większym rozmiarze. Zaznacza, że przygotowując się do tej publikacji wykonała 100 telefonów do grubszych pań. Często spotykała się z oburzeniem i odmową. - Większość z tych pań odmówiła, nie chciały być kojarzone z takim projektem, a te, które się zgodziły myślę, że są po prostu dowartościowanymi kobietami, które dobrze się czują we własnej skórze - mówi autorka książki "Sukces w rozmiarze XXL".
- Jest stereotyp, że ikselki są gorzej traktowane, a moje rozmówczynie pokazują, że można w tym rozmiarze coś osiągnąć - mówi Małgorzata Szcześniak. - Tak jak powiedziała Kasia Lengren w jednym z moich wywiadów: ikselka musi się bardziej postarać, bo jeżeli jest wredna, wybuchowa, agresywna to wzbudza strach, lęk, że przyłoży - dodaje.
Małgorzata Szcześniak zaznacza, że każda z jej rozmówczyń jest kobietą dowartościowaną, może ich zewnętrzna powłoka szwankuje, ale każda z nich ma coś w zanadrzu.

Autorka zaznacza, że na przestrzeni lat kanony piękna się zmieniają np. po wojnie osoba większa była postrzegana jako bogata, szczęśliwa i zdrowa, szczupła była uznawana za chorą. Do dziś osobę o szczupłej, acz "wypindrzonej" posturze można uznać, za osobę o mizernej osobowości - twierdzi autorka.

(pj)

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Miłosz Brzeziński: egocentrycy wcale nie mają wysokiej samooceny

Ostatnia aktualizacja: 05.06.2013 10:30
Samoocena jest subiektywnym spojrzeniem na własną osobowość i jednym z psychologicznych pojęć, wokół którego nagromadziło się mnóstwo stereotypów. Sprawdź, jak jest naprawdę.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Singiel z wyboru? "Ci ludzie tylko udają szczęśliwych"

Ostatnia aktualizacja: 20.06.2013 16:45
W Polsce żyje nawet 5 milionów singli. Blisko połowa z nich to single "z wyboru". - Ludzie ci uważają jednak najczęściej, że to sytuacja tymczasowa i są sami, bo nie spotkali jeszcze odpowiedniego partnera - mówi socjolog Emilia Paprzycka.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Miłosz Brzeziński: kluczem do sukcesu jest praca. Inaczej czeka nas depresja

Ostatnia aktualizacja: 24.06.2013 15:03
Wszyscy lubimy odnosić sukcesy. Nie wszyscy jednak są na nie gotowi, i nie wszyscy potrafią je docenić. – Sukces sprzyja przygotowanym, ale oczywiście nie każdy pracowity człowiek się go doczeka – mówi w Czwórce Miłosz Brzeziński, psycholog i trener osobisty.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Klaskanie jest zaraźliwe? "Działa jak epidemia"

Ostatnia aktualizacja: 26.06.2013 08:46
Szwedzcy naukowcy dowiedli, że bicie braw jest… zaraźliwe, podobnie jak ziewanie. Jeśli więc gdzieś w pobliżu zaczyna być słychać klaskanie, pozostali ludzie w okolicy też zaczynają klaskać.
rozwiń zwiń