Slackline - od zabawy w miejskim parku do spacerów pod niebem

Ostatnia aktualizacja: 24.09.2021 21:43
Slackline to dyscyplina polegająca na balansowaniu na taśmie rozpiętej między dwoma odległymi punktami, np. drzewami, albo bardzo wysoko, między górami.
Slackline narodził się w Kalifornii w dolinie Yosemite na początku lat 80. XX wieku. Za jego twórców uważa się Adama Grosowskyego i Jeffa Ellingtona
Slackline narodził się w Kalifornii w dolinie Yosemite na początku lat 80. XX wieku. Za jego twórców uważa się Adama Grosowsky'ego i Jeffa EllingtonaFoto: Pixabay/Mariamichelle/dom. publiczna

Shutterstock Wakeboarding 1200 F.jpg
Wakeboarding - prawa fizyki i świetna zabawa na wodzie

Taśmę o szerokości ok. 2 cm rozciąga się między drzewami, ale można rozciągnąć ją także między szczytami gór. Slacklining to sport, w którym balansujemy swoim ciałem, by utrzymać równowagę.

Posłuchaj
04:23 _PR4_AAC 2021_09_24-12-47-05.mp3 Slacklining - dla kogo to doskonała - dosłownie - odskocznia od rzeczywistości? (Stacja Nauka/Czwórka)

Gdy wchodzimy na taśmę, ugina się ona pod naszym ciężarem. Wówczas działa na nas siła grawitacji. - Używając dynamiki taśm możemy zrobić przeróżne tricki, albo salto do tyłu albo do przodu. Wówczas działa na nas także siła odśrodkowa - tłumaczył Grzegorz Hoffmann, performer ze Sztuki balansu i rekordzista slackliningu. Jak podkreślał, gdy taśma jest napięta wisi stabilnie, ale gdy obciążymy ją naszym ciężarem, a dodatkowo nie mamy wytrenowanych mięśni, taśma zaczyna drżeć i uciekać nam spod nóg na boki. - Trzeba więc swoim ciałem absorbować wszystkie jej ruchy i dzięki temu "uspokajać" ją - opowiadał ekspert. 

Sprawdź także:

Taśma jest tzw. ciałem sprężystym. To, że po odkształceniu wraca ona do swojej naturalnej pozycji jest możliwe właśnie dzięki jej sprężystości. To wyzwanie dla początkujących slacklinerów. - Podczas chodzenia po taśmie nie używamy mięśni, z których korzystamy na co dzień. Działają wówczas mięśnie głębokie, odpowiedzialne za stabilizację. Dopiero po kilku treningach zaczynają one więc "ogarniać", co się dzieje. Wówczas taśma przestaje drżeć pod naszymi stopami - tłumaczył ekspert. - Na początku chodzimy po niej cali spięci, ale docelowo przyzwyczajamy się na tyle, by chodzić zupełnie na luzie. Spinamy się tylko po to, by ewentualnie zawalczyć o równowagę - podkreślał Grzegorz Hoffmann.

Zobacz więcej:

Ekstremalną odmianą slackliningu jest highlining - uprawiany na dużych wysokościach, m.in. w górach. Gość Czwórki spacerował na wysokości 600 metrów. - W sensie fizycznym to dokładnie to samo, co tuż nad ziemią, choć na wysokościach używa się taśm z innego materiału - opowiadał Grzegorz Hoffmann. - Są one jednak bardziej sprężyste i bardziej się uginają, dzięki czemu możemy osiągnąć więcej energii, którą taśma nam oddaje - tłumaczył. - Różnica jednak jest w tym, co dzieje się w naszych głowach. Nie można się bać przestrzeni, która odgrywa ogromną rolę na dużej wysokości.

***

Tytuł audycji: Stacja Nauka

Prowadzi: Weronika Puszkar

Materiał przygotowała: Oliwia Krettek

Data emisji: 24.09.2017

Godzina emisji: 12.39

kd

Czytaj także

Park liniowy - sposób na letni weekend

Ostatnia aktualizacja: 07.08.2021 15:11
Miesiące letnie to jedyny czas w roku, podczas którego skorzystać można z tej atrakcji. Jak poradzić sobie w parku linowym i czy to rozrywka dla każdego?
rozwiń zwiń

Czytaj także

Studenckie wakacje na jachcie. Jak to ogarnąć i dobrze się bawić?

Ostatnia aktualizacja: 09.09.2021 16:58
- Łódka to taka przyczepa campingowa, z tą różnicą, że pływająca. Na dobrze wyposażonych jachtach mamy kuchenkę gazową, lodówkę czy toaletę - tłumaczy gość Czwórki, miłośnik żeglowania Rafał Milczarski.
rozwiń zwiń