Fast foody jako dzieła. Sztuka sięgnęła… stołu

Ostatnia aktualizacja: 26.09.2016 08:00
Złoty kebab w świątyni, spaghetti zdobiące dach budynku czy przeskalowane frytki pełniące funkcję monumentu - wysokokaloryczne, tłuste, niezdrowe fast foody wkraczają do galerii sztuki i stają się atrakcyjne dla artystów.
Audio
  • Jak sztuka z salonów przenosi się do kuchni? Rozmowa z Alkiem Hudzikiem (Sztuka jedzenia/Czwórka)
Praca Cleasa Oldenburga pt.  Floor Cake, 1962 na wystawie Claes Oldenburg: The Sixties w Niemczech
Praca Cleasa Oldenburga pt. "Floor Cake, 1962" na wystawie "Claes Oldenburg: The Sixties" w NiemczechFoto: PAP/Henning Kaiser

- Sztuka może być fajnym i ciekawym gadżetem, który niewiele wnosi, ale może też znaczyć coś więcej, opowiadać historie i tak się dzieje w tym przypadku - mówił w Czwórce Alek Hudzik, dziennikarz. Jak przekonywał gość Czwórki w pop-arcie jedzenie nie raz przenoszono do wielkiego świata sztuki. - Głównie po to, by zaśmiać się z naszego konsumpcjonizmu. Chcemy mieć coraz więcej, a może warto się zastanowić nad tym, czy nie wystarczy nam już tyle, ile mamy - mówił Hudzik i opowiadał, że w 1962 roku pierwszy raz burgera do galerii wstawił Claes Oldenburg.

Fotografka Becky Fuchs zrealizowała zaś cykl prac, w których przedstawiła fastfoodowe jedzenie w nietypowym ujęciu, a jej seria zdjęć zainspirowana została malarstwem Caravaggia. Co przyciąga artystów na kuchenne zaplecza? O tym dyskutowaliśmy w Czwórce. Zapraszamy do wysłuchania nagrania rozmowy.

***

Tytuł audycji: "Sztuka Jedzenia"

Prowadzi: Beata Kwiatkowska

Gość: Alek Hudzik (dziennikarz)

Data audycji: 25.09.2016

Godzina audycji: 15.15

kd/bch

Czytaj także

Jak Edward Nożycoręki został królem grilla?

Ostatnia aktualizacja: 25.06.2016 18:50
- Bohater filmu Tima Burtona, jak to zwykle w przypadku obrazów tego reżysera bywa, był wyjątkowy. Co prawda miał problemy z jedzeniem, za to z kebabem poradził sobie rewelacyjnie - mówi Magda Maksimiuk, dziennikarka filmowa.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Filmy dla smakoszy. Przez żołądek do serca... kinomana

Ostatnia aktualizacja: 04.07.2016 13:20
- W kinie jada się bardzo dużo afrodyzjaków. Zazwyczaj służą one jako gra wstępna, albo są ucztą dla podniebienia zarówno bohatera filmu, jak i widza - uważa dziennikarka filmowa Magda Maksimiuk.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Pomidorowa jako dzieło sztuki. Przypadek Andy'ego Warhola

Ostatnia aktualizacja: 11.07.2016 17:20
- Jedzenie staje się przedmiotem sztuki współczesnej. A pierwsze kroki w tym kierunku stawiał Andy Warhol ze swoją pomidorówką - opowiada Konrad Schiller, kurator sztuki z CSW w Warszawie.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Uczta filmowa. Wykwintne kolacje w historii kina

Ostatnia aktualizacja: 04.09.2016 17:00
- Wprowadzenie sceny jedzenia w filmie jest mniej związane z samą konsumpcją czy wykwintnym menu, a bardziej z rozwojem akcji i relacji między bohaterami - tłumaczy krytyk filmowy Michał Burszta i opowiada o najsłynniejszych ucztach w historii kina.
rozwiń zwiń