Logo Polskiego Radia
IAR / PAP
Beata Krowicka 05.06.2014

Media w USA: sukces Polski jednym z największych po zimnej wojnie

Relacjonując przemówienie prezydenta Baracka Obamy w Warszawie, media w USA położyły nacisk na jego zapewnienie, że USA będą bronić Europy Wschodniej przed nowymi zagrożeniami.
Prezydent RP Bronisław Komorowski i prezydent USA Barack Obama podczas głównych uroczystości z okazji 25-lecia Wolności w 25. rocznicę wyborów parlamentarnych na placu Zamkowym w WarszawiePrezydent RP Bronisław Komorowski i prezydent USA Barack Obama podczas głównych uroczystości z okazji 25-lecia Wolności w 25. rocznicę wyborów parlamentarnych na placu Zamkowym w WarszawiePAP/Paweł Supernak
Galeria Posłuchaj
  • Barack Obama, prezydent USA: Polacy znakomicie wykorzystali niewielką szansę jaką stworzył im komunistyczny reżim (IAR)
  • Barack Obama: "Przybyłem do Warszawy w imieniu Stanów Zjednoczonych i sojuszników z NATO, aby potwierdzić wszystkie nasze zobowiązania, dotyczące bezpieczeństwa Polski. Artykuł 5 Traktatu Waszyngtońskiego jest jasny: atak na jeden kraj Sojuszu jest atakiem na wszystkie. Mamy święty obowiązek bronienia waszej integralności terytorialnej i to zrobimy
  • Barack Obama: "Prawda, która daje nam siłę jest taka, że nie ma zmiany bez ryzyka, nie ma postępu bez ofiar. Nie ma wolności bez solidarności" (IAR)
Czytaj także

Jak napisał "Washington Post", przemówienie wygłoszone przez Obamę na Placu Zamkowym stanowiło centralny punkt trwającej wizyty prezydenta Stanów Zjednoczonych w Europie, a obchody "Dnia Wolności" przypomniały o nieoczekiwanym zwycięstwie Solidarności w wyborach z 4 czerwca 1989 roku.

4 czerwca - Zobacz serwis specjalny>>>

- Te wybory zainaugurowały serię reform politycznych i gospodarczych, które przyniosły dobrobyt w Polsce i uczyniły z niej jeden z największych sukcesów w erze post-zimnowojennej - podkreślił "WP".

Mocne przemówienie Baracka Obamy [dokumentacja] >>>
Jak zaznacza gazeta, Obama obiecał, że USA będą bronić Polski i innych sojuszników z Europy Wschodniej przed nowymi zagrożeniami. - Wiem, że przez całe wasze dzieje Polacy byli porzucani przez przyjaciół w godzinie próby - cytuje amerykańskiego prezydenta "WP". - Przybyłem dziś do Warszawy w imieniu Stanów Zjednoczonych i NATO, by potwierdzić ciągłe zaangażowanie tych sił w bezpieczeństwo Polski.

TVN24/x-news

W relacji z Warszawy korespondent publicznego radio NPR podkreślił, że Obama przypomniał w przemówieniu, iż historyczne wybory sprzed 25 lat nie tylko doprowadziły Solidarność do objęcia władzy w Polsce, ale "stanowiły początek niewiarygodnej transformacji, jaka rozlała się po całej wschodniej Europie, a której kulminacją był upadek muru berlińskiego pięć miesięcy później". - Iskra rewolucji została zapalona tutaj, w Polsce - powtórzył słowa amerykańskiego prezydenta korespondent.

TVN24/x-news
"New York Times" ocenił z kolei, że Obama połączył wybory sprzed 25 lat, "które doprowadziły do ostatecznego upadku rządów komunistycznych w Polsce", z rewolucją na Ukrainie w ostatnich miesiącach i "mówił o Polsce jako o wzorze dla Ukrainy". - Ukraińcy są spadkobiercami Solidarności - mężczyznami i kobietami, jak wy - zacytował jego słowa do Polaków "NYT".

Prezydent RP o 4 czerwca 1989 r.: wybraliśmy życie w wolności!>>>
W relacjach z drugiego dnia podróży Baracka Obamy do Europy amerykańskie media koncentrowały się jednak nie na obchodach i przeszłości, ale na obecnych problemach sąsiedniej Ukrainy oraz wyzwaniach, jakie stawia dla Ameryki i Europy Rosja.

Barack Obama w Polsce - czytaj więcej >>>

"NYT" zauważył, że podczas gdy w Warszawie Obama starał się przekonać partnerów z Europy Środkowej i Wschodniej, iż USA zajmują wystarczająco twarde stanowisko wobec Rosji, w Brukseli, gdzie prezydent USA zakończył swój dzień na szczycie grupy G7, musiał zmagać się on z namawianiem sojuszników z Europy Zachodniej, by byli bardziej twardzi wobec Rosji.
Ten "zawrotny kontrast" unaocznia wielkie wyzwanie, jakim jest dla Obamy próba zbudowania jednolitego stanowiska sojuszników wobec agresji rosyjskiej na Ukrainie - twierdzi "NYT". Nowojorski dziennik zauważył, że choć Władimir Putin został wykluczony ze szczytu liderów najsilniejszych gospodarek świata w Brukseli za karę za aneksję Krymu, to liderzy Wielkiej Brytanii, Francji i Niemiec poumawiali się z nim na indywidualne spotkania w najbliższym czasie i są "niechętni, by wprowadzać nowe działania w celu izolacji Kremla".

''

PAP, IAR, bk