Eksperci oceniali w wydaniu specjalnym audycji "Więcej świata" w radiowej Jedynce porozumienie z Mińska osiągnięte z udziałem kanclerz Niemiec Angeli Merkel oraz prezydentów Francji, Rosji i Ukrainy: Francoisa Hollande'a, Władimira Putina i Petra Poroszenkę. Czy daje ono szansę na trwały pokój?
- Sama Merkel i jeszcze bardziej minister spraw zagranicznych Niemiec Frank Walter Steinmeier podchodzą do tego sceptycznie i przekazują całą odpowiedzialność stronie rosyjskiej. Decydujące będzie czy ustalenia będą realizowane przez separatystów - mówi Cornelius Ochmann, dyrektor Fundacji Współpracy Polsko-Niemieckiej. Zwraca również uwagę na to, że wcielaniu w życie ustaleń z Mińska bacznie będzie się przyglądać w najbliższych dniach UE, która ma zdecydować czy zaostrzyć sankcje wobec Rosji, nałożone w odwecie za jej agresywne działania wobec Ukrainy.
Zobacz także: teksty dokumentów zatwierdzonych w Mińsku przez grupę kontaktową i normandzką czwórkę: "Kompleks działań w sprawie realizacji mińskich porozumień". i "Deklaracja normandzkiej czwórki" >>>
Z kolei, Jarosław Ćwiek-Karpowicz z Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych zwraca uwagę na to, że godząc się na ustalenia z Mińska Kijów płaci "niezwykle wysoką cenę tylko za samo wstrzymanie ognia, które i tak nie jest pewne". - Najbardziej uderza w tym dokumencie brak możliwości kontrolowania przez Ukrainę granicy z Rosją - wskazuje ekspert. Taka szansa pojawi się dopiero po ewentualnym przeprowadzeniu wyborów na terytoriach zajętych przez separatystów i spełnieniu wielu innych, bardzo trudnych warunków. - Czyli do tego czasu separatyści mogą być zasilani przez Rosję - mówi gość audycji. Już w czasie spotkania w Mińsku przez granicę przeniknęło 50 czołgów. - To będzie beczka prochu, nieustannie podpalana i podsycana, a do tego jeszcze Ukraina ma za to płacić i uwzględniać głos separatystów, którzy mają wolną rekę na zajętym przez siebie terytorium, a do tego mogą wpływać na resztę Ukrainy.
Zdaniem eksperta PISM, obecnie na największego zwycięzcę rokowań w Mińsku wygląda prezydent Rosji Władimir Putin. - Dzisiaj Putin może świętować. Pokazał swoim rodakom, że Rosja pod jego przywództwem dąży do pokoju, wyciąga pomocną dłoń Ukraińcom - mówi Jarosław Ćwiek-Karpowicz. Z kolei, władzom w Kijowie Putin dał wyraźnie do zrozumienia: albo się godzą z tym, że separatyści uzyskają większy wpływ na państwo ukraińskie w pokojowy sposób, albo konflikt zbrojny będzie się rozszerzał.
KRYZYS UKRAIŃSKI: SERWIS SPECJALNY >>>
Z drugiej strony jednak, Rosja może długofalowo przegrywać, bowiem za nieprzestrzeganie porozumienia będzie pociągana przez Zachód do odpowiedzialności i sankcje wobec niej zostaną zaostrzone. - Zwycięstwo Putina jest taktyczne, a nie strategiczne - ocenia ekspert PISM.
Wedle Ochmanna, mińskie porozumienie jest też sukcesem Angeli Merkel. Zyskuje ona bowiem w polityce wewnętrznej Niemiec - ze względu na pacyfistyczne nastawienie tamtejszej opinii publicznej. Według dyrektora Fundacji Współpracy Polsko-Niemieckiej, układ Merkel i Hollande'a z Putinem i Poroszenką wzmacnia rolę Unii Europejskiej, gdyż "cała unia naciskała na Merkel w tej sprawie". - Kanclerz podejmowała poważne polityczne ryzyko, zrobiła to jednoznacznie w interesie Europy - twierdzi Ochmann.
***
Tytuł audycji: "Więcej świata"
Prowadził: Grzegorz Ślubowski
Goście: Jarosław Ćwiek-Karpowicz (Polski Instytut Spraw Międzynarodowych), Cornelius Ochmann, dyrektor Fundacji Współpracy Polsko-Niemieckiej
Data emisji: 12.02.2015r.
Godzina emisji: 18.15
JU
