To, co stało się w Rybniku, pokazuje jak rodzi się agresja. To nigdy nie wybucha nagle, problem zawsze rozwija się powoli - powiedział w Jedynce psycholog Andrzej Tucholski.
Według eksperta mechanizm agresji jest podobny osobowość człowieka "pęka" i nie wytrzymuje presji. Wtedy decyduje się on przełamać bariery przyjęte w społeczeństwie i daje upust swojej złości.
Tak było prawdopodobnie w przypadku 39-letniego mieszkańca Rybnika, który w weekend ranił 7 osób. Jak podała policja, mężczyzna nadużywał alkoholu i od dawna borykał się z problemami finansowymi.
Według psychologa Andrzeja Tucholskiego strzelaninie w Rybniku można było zapobiec. Trzeba było wcześniej zauważyć problemy w rodzinie, w której doszło do tragedii.
- Takie problemy rozwijają się latami i prawie zawsze są wynikiem obojętności ze strony rodziny czy znajomych agresora - powiedzial ekspert. Według niego pojęcie agresji nadal nie jest dobrze zdefiniowane w nauce. Jednym z jego objawów jest na przykład modna ostatnio autoasertwność.
- To sytuacja, w której człowiek jest nastawiony na zdobywanie tego co dla niego ważne wszelkimi możliwymi sposobami - tłumaczył Tucholski.
Jak powiedział psycholog, jednym ze sposobów przeciwdziałania agresji jest odpowiednie wychowanie młodzieży.
(mk)