Eurodeputowany SLD Marek Siwiec krytycznie ocenia propozycje, jakie w ramach Partnerstwa Wschodniego złożono Białorusi. Podczas obradującego w Warszawie szczytu liderów państw Unii Europejskiej premier Donald Tusk zapowiedział, że Białoruś może liczyć na gospodarczą pomoc Unii, jeśli dokona prodemokratycznych reform, w tym zwolni i zrehabilituje więźniów politycznych.
– Warunki, które stawia premier Tusk, są oczywiste, niczego tu nie odkrywamy. Mam wrażenie, że strona polska trochę odgrzewa kotleta – ocenia polityk w radiowej Jedynce ("Sygnały Dnia"). Choć przyznaje, że lepszy odgrzewany kotlet niż żaden. Siwiec przypomina, że podobne warunki postawiono Białorusi niecały rok temu przed wyborami prezydenckimi na Białorusi i prezydent Łukaszenka je całkowicie zlekceważył, a opozycyjni kandydaci wylądowali w więzieniu. Dlatego deputowany ma wątpliwości, czy Białoruś skorzysta z unijnej oferty. Jego zdaniem jeśli do tego czasu na Białorusi nie wykrystalizuje się prodemokratyczny ruch, to tak naprawdę nic nie da się zrobić.
>>>Pełny zapis rozmowy
Eurodeputowany Marek Siwiec potępia pseudokibiców Legii Warszawa, którzy przed wczorajszym meczem Ligi Europejskiej z Hapoelem Tel-Awiw wywiesili obraźliwy dla gości transparent. Napisano na nim "Dżihad Legia". Polityk SLD mówił w Programie Pierwszym Polskiego Radia, że takie zachowanie było dla gości niezwykle znieważające. Napis wykonano stylizowaną na arabską czcionką na zielonym tle. – Pod tym kolorem i pod tymi znakami występują samobójcy, którzy mordują współobywateli izraelskich piłkarzy. Jestem załamany tym zachowaniem – mówi europoseł.
Rozmawiali Krzysztof Grzesiowski i Mariusz Syta.
(ag)