Logo Polskiego Radia
polskieradio.pl
Julia Budzisz 03.07.2023

Sat-Okh - polski Indianin

3 lipca 2003 roku w Gdańsku zmarł Sat-Okh, a właściwie Stanisław Supłatowicz - człowiek niezwykły, którego życiorys zawiera wiele pewnych, ale jeszcze więcej niepewnych informacji. Zasłynął swoimi książkami, które są pozycjami kultowymi dla miłośników amerykańskiego folkloru.   

Przez całe życie Stanisław Supłatowicz utrzymywał, że jest synem Polki i wodza indiańskiego plemienia Szaunisów Wysokiego Orła (Leoo-Karko-Ono-Ma), chociaż jego opowieść nie zawsze była spójna. Historia dzieciństwa pozwoliła mu jednak odnieść sukces literacki i rozbudzić w Polakach miłość do Indian. 

Baśniowa kanadyjska kraina

Sat-Okh przyszedł na świat prawdopodobnie 15 kwietnia 1925 roku.

- W 1905 roku moja matka została aresztowana przez władze carskie i zesłana na Sybir. Stamtąd uciekła z grupą Polaków przez Cieśninę Beringa na Alaskę. Ze wszystkich sił starali się dotrzeć do Kanady. Gdy tam przybyli, matka moja ciężko zachorowała, a w pobliżu nie było żadnego osiedla białych. Towarzysze zrobili jej szałas i udali się po pomoc – opowiadał Sat-Okh w audycji Joanny Ficińskiej i Agnieszki Ciecierskiej "Indianiści".

Posłuchaj
07:33 indianiści___398_05_iv_tr_0-0_990221527477b7d[00].mp3 Sat-Okh opowiada o swoim pochodzeniu. Reportaż Joanny Ficińskiej i Agnieszki Ciecierskiej "Indianiści" poświęcony polskim miłośnikom kultury Indian. (PR, 19.07.2005) 

Pisarz wspominał na antenie Polskiego Radia, że jego matką zaopiekowali się Indianie. W ich obozie kobieta poznała Wysokiego Orła – niedługo później para wzięła ślub, a mężczyzna został wodzem plemienia. Około 1938 lub 1939 roku Stanisława Supłatowicz - bo tak nazywała się matka Sat-Okha - wraz z synem przyjechała do Polski, do Radomia. Z powodu wybuchu II wojny światowej nie udało im się już powrócić do Kanady. Sat-Okh twierdził, że to właśnie wtedy matka zmieniła mu nazwisko na "Stanisław Supłatowicz".

Jak podawał pisarz, w 1939 roku uczęszczał na tajne komplety i zaangażował się w działalność konspiracyjną. W 1940 roku został aresztowany przez gestapo, jednak udało mu się uciec z transportu zmierzającego do niemieckiego nazistowskiego obozu koncentracyjnego Auschwitz znajdującego się na terenie Oświęcimia. Odzyskawszy wolność, ponownie włączył się w walkę partyzancką.

Został żołnierzem Armii Krajowej i przyjął pseudonim Kozak – walczył w 3 batalionie 72 pułku piechoty AK w rejonie Częstochowy. Po wojnie Sat-Okh osiadł Gdańsku i zaczął pracować w Polskich Liniach Oceanicznych.

Polscy żołnierze na frontach II wojny światowej - zobacz serwis historyczny

Dariusz Rosiak – autor książki "Biało-czerwony. Tajemnica Sat-Okha" – mówił w audycji Dariusza Bugalskiego z cyklu "Klub Trójki", że życiorys pisarza pełen jest nieścisłości. Nie zgadza się między innymi miejsce urodzenia Sat-Okha – Szaunisi nie żyją w Kanadzie. Ich rezerwaty znajdują się głównie w amerykańskim stanie Oklahoma. Według Rosiaka Sat-Okh zmyślił historię swojego pochodzenia – był to między innymi skutek wojennych doświadczeń pisarza.

- On był przedstawicielem pokolenia dzieci wojny. Mieli oni w życiu dwie możliwości: mogli albo zmierzyć się z traumą wojny, cierpieniem, które nieśli w sobie, śmiercią najbliższych albo od tego uciec. Jednym ze sposobów takiej ucieczki była zmiana tożsamości – tłumaczył Dariusz Rosiak na antenie Polskiego Radia.

Posłuchaj
83:38 Klubtrojki1_2021_07_02_15_47_22_281_2021_07_02_16_38_00_058.mp3 Dziennikarz Dariusz Rosiak mówi o pochodzeniu Sat-Okha i tłumaczy fenomen jego książek. Audycja Dariusza Bugalskiego "Klub Trójki". (PR, 02.10.2017) 

Pisarz i Indianista

Sat-Okh zaczął pisać książki w latach 50. Jego debiutancka powieść przygodowa "Ziemia słonych skał" ukazała się w 1958 roku. Pisarz na jej kartach zawarł historię swojego pochodzenia oraz przedstawił znane sobie zwyczaje Indian z plemienia Szaunisów. W swoich kolejnych utworach – między innymi w wydanym w 1959 roku "Białym mustangu" i w "Powstaniu człowieka" z 1981 roku – Sat-Okh przybliżył polskim czytelnikom indiańskie legendy i opowieści.

W ciągu swojego prawie osiemdziesięcioletniego życia opublikował dziesięć książek. Odniosły one spektakularny sukces i zostały przetłumaczone na wiele języków świata. Wspomniany już "Biały mustang" znajduje się nawet w spisie lektur dla dzieci ze szkół podstawowych.

- Sat-Okh był potrzebny ludziom, którzy żyli w siermiężnej, komunistycznej Polsce. Potrzebny był im mit człowieka, który przychodzi ze świata wolności i niesie ze sobą opowieść o tym, że jest miejsce na ziemi, gdzie honor zwycięża. O tym, że życie w łączności z naturą ma sens, że warto słuchać, jak drzewa mówią, jak niebo do nas śpiewa – tłumaczył na antenie Polskiego Radia Dariusz Rosiak. - On ich łączył ze światem, który był dla nich niedostępny. W latach 70. czy 80. dotarcie do książek historycznych na temat Indian było bardzo trudne. Oczywiście część czytelników szybko się zorientowała, że to, co mówił Sat-Okh, nie trzyma się kupy, ale pewien mit pozostał.

W latach 70. pisarz był jednym ze współzałożycieli Polskiego Ruchu Przyjaciół Indian - działającej do dziś nieformalnej grupy hobbystów zrzeszającej miłośników kultury rdzennej ludności Ameryki Północnej. Potocznie nazywa się ich "Indianistami". PRPI organizuje między innymi festiwale indiańskiej muzyki i tańca, a także zloty i konferencje popularnonaukowe. Członkowie grupy prowadzą również skanseny i otwierają wystawy poświęcone tradycyjnemu indiańskiemu rzemiosłu.

Sat-Okh zmarł 3 lipca 2003 roku. Został pochowany na gdańskim Cmentarzu Srebrzysko.

jb