"Od tłumacza wymagam tylko jednego: musi być lepszym pisarzem niż ja, i to w dwóch językach, w tym w moim" – napisał kiedyś Kurt Vonnegut. Słowa te stały się mottem dla Rafała Lisowskiego, który przełożył na język polski listy amerykańskiego pisarza. Już ten cytat jest przejawem typowej dla Vonneguta ironii, której pełno także w jego korespondencji.
– Pisarz sprzedaje tę ironię z kamienną twarzą – zauważył tłumacz. – Zmusza to do interpretacji: na ile to jest na serio, na ile złośliwość czy zgryźliwość, a na ile życzliwość – dodał. Jak trudno rozpoznać żart Vonneguta, świadczy choćby to, że po jednym z listów jego wuj rozważał... wystosowanie pozwu.
***
Przygotowała: Katarzyna Hagmajer-Kwiatek
Gość: Rafał Lisowski (tłumacz korespondencji Kurta Vonneguta)
Data emisji: 19.02.2015
Godzina emisji: 17.35
Materiał został wyemitowany w audycji "Wybieram Dwójkę".
mc/kd