- W ramach nadrabiania zaległości sięgnąłem po "Filary Ziemi" Kena Folletta. Co więcej, zdecydowałem się na angielską wersję i byłem przekonany, że po trzech stronach polegnę na terminologii Średniowiecza - mówi Zygmunt Miłoszewski. - Nie przepapadam też zbytnio za klimatami fantasy. Domy ze strzechą, kobiety z biustami, walki na miecze... Tym razem dałem się jednak wciągnąć, jak w bagno.
Czytaj także: "Bezcenny" Miłoszewski >>>
Książka Folleta to monumentalna saga historyczna. Jej akcja rozpoczyna się na początku XII wieku w Anglii nękanej wojnami domowymi, konfliktami na tle religijnym, głodem, walkami o sukcesję na angielskim tronie. Fabuła rozgrywa się wokół trwającej blisko czterdzieści lat budowy wielkiej katedry Kingsbridge. W "Filarach Ziemi" jest wszystko - walka o władzę, intrygi, seks, mroczne tajemnice, błyskotliwa mieszanka ludzkich emocji - miłości i nienawiści, lojalności i zdrady, nadziei i desperacji - oraz galeria niezapomnianych postaci.
- To naprawdę wielka epicka powieść i jedna z najlepszych rzeczy, jakie czytałem ostatnio - przyznaje gość "Stacji Kultura". - Dawno już nie czułem takiej radości z lektury!
Michał Piróg poleca książki na lato >>>
W tym roku mija 10 lat od debiutu literackiego Zygmunta Miłoszewskiego. Wówczas to na łamach "Polityki" ukazało się jego opowiadanie "Historia Portfela". W tej chwili autor ma na swoim koncie m. in. "Uwikłanie", książkę, która doczekała się filmowej adaptacji, powieści kryminalne o prokuratorze Teodorze Szackim oraz thriller przygodowy o odzyskiwaniu zaginionych dzieł sztuki, "Bezcenny".
(kul/kd)