Logo Polskiego Radia
PolskieRadio 24
Mateusz Rekłajtis 19.01.2015

Trudna repatriacja Polaków ze wschodu

Restrykcyjne prawo pozwoliło od 2000 roku na sprowadzenie do Polski jedynie 3,5 tys. repatriantów. Jakub Płażyński, pełnomocnik Obywatelskiego Komitetu „Powrót do Ojczyny”, twierdzi, że odsetek osób czekających na repatriację jest znacznie wyższy. Dodaje również, że dopóki ustawa nie zostanie zmieniona, repatrianci pozostaną bezsilni w swoich staraniach.
Repatrianci ze wschodufot. Christopher MichelRepatrianci ze wschodu/fot. Christopher Michel
Posłuchaj
  • 19.01.15 Jakub Płażyński: „To nasze zobowiązanie moralne, by osobom, które mają polskie pochodzenie umożliwić przyjazd do Polski (…)”

W opinii niektórych ekspertów obecne przepisy o repatriacji ograniczają możliwość powrotu Polaków żyjących za wschodnią granicą do Polski. W ubiegłym roku na ich podstawie w kraju osiedliło się około 200 osób. Według raportu Najwyższej Izby Kontroli na przykład część osób z Kazachstanu, które już otrzymały wizę repatriacyjną czeka na przesiedlenie nawet kilkanaście lat.

– Ta ustawa przełożyła odpowiedzialność za repatriację na samorządy. To samorząd ma zagwarantować repatriantom mieszkanie i udzielić pomocy w adaptacji. Takich zaproszeń jest jednak  wysyłanych jedynie około 20 rocznie – powiedział na antenie Polskiego Radia 24 Jakub Płażyński.

W 2010 roku w Sejmie przedstawiono propozycję obywatelskiego projektu zmian tej ustawy tak, by pomoc repatriantom była bardziej skuteczna. Według niego, wracających do kraju miałby wspierać finansowo minister spraw wewnętrznych.

– Projekt obywatelski zakładał zobowiązanie administracji rządowej do tego, żeby przygotować pakiet mieszkań, który mógłby być zasiedlany przez repatriantów – mówił gość PR24.

Polskie Radio 24/dds