Gioconda pozowała Leonardowi da Vinci do jego arcydzieła "Mona Lisa". Miejscem poszukiwań jest dawny klasztor świętej Urszuli. - Jestem pewien, że jej grób tam jest - powiedział badacz życia i twórczości Leonarda da Vinci, Giuseppe Pallanti.
Cztery lata temu postawił hipotezę, że to właśnie na dawnym klasztornym terenie w samym sercu miasta znajduje się miejsce pochówku kobiety, której uśmiech zna niemal każdy mieszkaniec Zachodu. Pallanti utrzymuje, że po śmierci męża, kupca, Lisa Gherardini wstąpiła do klasztoru i tam zmarła w wieku 63 lat. Szkielet odkopano we Florencji właśnie we wspomnianym klasztorze.
Badania ruszyły pod koniec kwietnia. Sądząc po kształcie czaszki i miednicy odkrytego szkieletu, należał on do kobiety, oznajmił zaangażowany w prace antropolog z Bolonii, Giorgio Gruppioni.
Oczywiście, potrzeba dużej ilości dalszych badań. Nawet jeśli potwierdzi się, że szkielet na pewno należał do kobiety, trzeba będzie ustalić, kiedy zmarła dana niewiasta i czy jest tą, której szukamy. Mona Lisa zmarła w 1542 roku.
Dokumenty sugerują, że pochowano ją w krypcie pod podłogą kościoła św. Urszuli – tam, gdzie jej męża. Ostatecznym dowodem będą badania DNA. Znamy miejsca pochówku dzieci małżeństwa Giocondo, a zatem ustalenie, czy kobieta była ich matką, nie będzie trudne. Z pewnością zostanie podjęta próba rekonstrukcji rzeczywistej twarzy Giocondy na podstawie czaszki.
(ew)