Trójka
Rafał Kowalczyk
23.05.2011
Polski rząd grymasił w stosunkach z USA
Witold Waszczykowski: Wizyta Obamy jest ważna, ale agenda rozmów mniej istotna niż za Busha i Clintona.
fot. Polskie Radio
Posłuchaj
-
Rozmowa z Witoldem Waszczykowskim
Czytaj także
Witold Waszczykowski, były wiceszef Biura Bezpieczeństwa Narodowego, były wiceminister spraw zagranicznych, stwierdził, że wizyta prezydenta USA w Polce jest istotna z punktu widzenia polskiej polityki zagranicznej, ale także amerykańskiej.
Ekspert Instytutu Sobieskiego zauważył, że trzeci rok sprawowania kadencji jest kluczowy dla każdego prezydenta USA, bo to początek działań przed kolejnymi wyborami.
Zdaniem Waszczykowskiego za rządów Donalda Tuska, Polska zminimalizowała swoją dyplomację wobec USA, a obecnie to Rumunia przejęła pałeczkę współpracy ze Stanami. – Polski rząd grymasił przy planowaniu tarczy antyrakietowej w Polsce, dlatego teraz to Rumunia jest kluczowym sojusznikiem w regionie – powiedział Waszczykowski.
Gość "Salonu politycznego Trójki" zauważył, że Obama inaczej postrzega rolę Europy w stosunkach z USA. – To już nie jest podział świata na Wschód i Zachód, ale Północ-Południe – dodał.
Zmiana koncepcji
- Wypowiedź prezydenta USA na temat powstania państwa palestyńskiego była kontrowersyjna. Obama wraca do strategii George'a W. Busha – powiedział Waszczykowski.
Barack Obama stwierdził, iż jego zdaniem powołanie państwa palestyńskiego w granicach sprzed 1967 roku doprowadziłoby do pokoju na Bliskim Wschodzie.
Zdaniem Waszyczkowskiego prezydent USA przyjmuje strategię Busha i nakłania reżimy do demokratycznych przemian, a tym samym zmienia swoją początkową koncepcję, według której kraje Bliskiego Wschodu miały same wybierać swoją polityczną drogę.
rk