W ubiegłym tygodniu Novak Djoković zorganizował cykl Adria Tour na Bałkanach. Pomysł spotkał się z dużą krytyką, która dotyczyła ignorowania przez gwiazdę światowego tenisa panującego zagrożenia pandemią koronawirusa.
Najpierw tenisiści zaprezentowali się w Belgradzie, a następnie przenieśli do Zadaru. W miniony weekend, podczas tej drugiej imprezy, okazało się, że bagatelizowanie choroby nie wyjdzie Djokoviciowi na dobre - zakażenia potwierdzono potwierdzono u Bułgara Grigora Dimitrowa, Chorwata Borny Corica i Serba Viktora Troickiego. Podobnie u szkoleniowca Dimitrowa - Kristijana Groha oraz trenera przygotowania fizycznego Djokovicia - Marko Panikiego. Okazało się też, że wśród zakażonych znalazł się sam Djoković.
Czytaj także:
Wśród uczestników turniejów był też m.in. Alexander Zverev, ale jego test dał wynik negatywny. Zawodnik miał przejść 14-dniową kwarantannę. Niestety, okazało się, że Niemiec nie miał zamiaru zastosować się do jej reguł, co potwierdziło nagranie wideo z imprezy, w której brał udział.
Przed kilkoma dniami Zverev przepraszał wszystkich, których mógł narazić swoim występem na turnieju Djokovicia i zapewniał, że zamierza przestrzegać reguł kwarantanny...
Nie trzeba było długo czeka na reakcje pod adresem jego lekkomyślności. Błyskawicznie głos zabrał inny tenisista, Australijczyk Nick Kyrgios.
- Poważnie, świat tenisa mnie wkurza. Jak można być takim egoistą? - pytał zawodnik.
ps