- Powołanie Płachety budzi kontrowersje. Ale zapraszanie na zgrupowania piłkarzy, którzy nie grają w klubach, to nie jest tylko problem Sousy, bo to samo robili jego poprzednicy. I to jest ich ryzyko - powiedział Artur Wichniarek, cytowany przez "Przegląd Sportowy".
Płacheta do tej pory wystąpił w pięciu spotkaniach reprezentacji Polski. Zadebiutował 11 listopada 2020 roku pod wodzą Jerzego Brzęczka, w meczu z Ukrainą. Jego ostatni występ sam piłkarz jak i kibice wspominają bardzo źle - pojawił się na boisku w ostatnich minutach meczu ze Szwecją podczas Euro 2020 i zasłynął z braku szybkiego powrotu do defensywy przy golu na 3:2 dla rywali.
Katar 2022: trener Albanii podgrzewa atmosferę przed meczem z Biało-Czerwonymi. "Najlepiej wygrać z Polską"
Jego klubowa sytuacja również jest bardzo trudna - w grudniu 2020 roku stracił miejsce w pierwszej jedenastce Norwich, a po awansie zespołu z Championship do Premier League, w sezonie 2021/22 nie zagrał ani minuty. Wpływ na położenie skrzydłowego miało ciężkie przejście koronawirusa, lecz nie jest to usprawiedliwienie dla powołania.
Selekcjoner Paulo Sousa nie znalazł w zespole miejsca choćby dla zbierającego dobre recenzje Sebastiana Szymańskiego (Dynamo Moskwa), czy młodej gwiazdy Ekstraklasy, Jakuba Kamińskiego z Lecha Poznań. Dobra wiadomość dla byłego skrzydłowego Śląska jest taka, że Portugalczyk ma duże problemy z obsadą lewego wahadła (kontuzje Rybusa i Recy), co dla niego, jako lewonożnego skrzydłowego, może być niespodziewaną szansą awansu w reprezentacyjnej hierarchii.
Mecz Polska - San Marino rozpocznie się 9 października o 20:45. Trzy dni później Polacy zagrają na wyjeździe z Albanią.
Czytaj także:
/red