Logo Polskiego Radia
polskieradio.pl
Agnieszka Kamińska 08.02.2011

Laptopy dla Białorusi po rewizjach KGB: zbiórka w Polsce

Pomóc można przynosząc laptopy i wpłacając pieniądze dla białoruskiej organizacji praw człowieka „Viasna". Jej sprzęt zarekwirowały służby specjalne, KGB.
Laptopy dla Białorusi po rewizjach KGB: zbiórka w Polsce fot. Inicjatywa Wolna Białoruś
Posłuchaj
  • Łukasz Grajewski o organizacji Viasna
  • Aleś Zarembiuk, opozycjonista: dlaczego musiał wyjechać z Białorusi
  • Wiktoria Chakimowa, Inicjatywa Wolna Białoruś
  • Maciek Wilczyński: kolejny koncert zapewne już 27 marca, i nie tylko w Warszawie w tym roku
  • Siarhiej Pelesa, telewizja Biełsat: ważna jest pomoc dla konkretnych osób, które zostały zwolnione z pracy, wyrzucone ze studiów
Czytaj także


Aby posłuchać wypowiedzi lub obejrzeć wideo, kliknij w ikonkę mikrofonu lub kamery w ramce po prawej stronie.

- "Viasna" jet największą organizacją praw człowieka na Białorusi, zajmuje się pomocą represjonowanym, ich rodzinom, monitoringiem praw człowieka. W 17 biurach "Viasny", gdzie pracuje od kilku do kilkunastu osób, masowo rekwirowano sprzęt. Chcemy pomóc, dostarczając do "Viasny" sprzęt potrzebny im do pracy - mówi Łukasz Grajewski z Inicjatywy Wolna Białoruś, która akcję zorganizowała.

Akcja nazywa się „Delete system”. - Chcemy kliknąć „delete” całemu reżimowi Łukaszenki, który czuje, że jego wrogiem jest prawda i niezależne media. Dlatego po 19 grudnia uderzył w dziennikarzy – mówi Mateusz Luft, prezes Inicjatywy.

Komputery w Warszawie będzie można składać do biura Press Clubu przy ulicy Krakowskie Przedmieście 64, a w Katowicach do siedziby organizacji Projekt Śląsk. Można wpłacać pieniądze na numer konta, które będzie można znaleźć na stronie Wolnej Białorusi.

Akcję promowała impreza w warszawskim klubie "Powiększenie" - w poniedziałek 7 lutego o represjach na Białorusi rozmawiali Aleś Zarembiuk, białoruski działacz opozycyjny, Siarhiej Pelesa, dziennikarz Biełsatu, Jan Gebert, aktywista Wolnej Białorusi.

Siarhiej Pelesa mówi, że dziennikarze Biełsatu muszą działać teraz jak partyzanci. - Kamery chowane są w garażach, na daczach, u babci. Nie żartuję. Zdjęcia na zewnątrz ograniczono do minimum. Telewizja jednak nadaje. Kilku naszych dziennikarzy pobito, w tym operatora w dniu wyborów, zniszczono mu kamerę - mówi dziennikarz Biełsatu. Dodaje, że Białorusini potrzebują pomocy: są zwalniani z pracy, wyrzucani ze studiów.

Inny uczestnik dyskusji Aleś Zarembiuk musiał wyjechać z Białorusi, kiedy chciał po raz kolejny kandydować do rad lokalnych. Podobnie jak w przypadku innych jego kolegów-opozycjonistów, groził mu pobyt w więzieniu, w domu jego rodziny przeprowadzano rewizje. - Nie mogę mieszkać w ojczystym kraju. Mogę jednak uczyć się, skorzystam z tego, gdy Białoruś będzie wolna - mówi opozycjonista.

Kolejny koncert "Solidarni z Białorusią" wkrótce!

Inicjatywa Wolna Białoruś pracuje nad kolejnym koncertem „Solidarni z Białorusią”, który odbędzie się wrosną w Warszawie i prawdopodobnie – jak mówi Maciek Wilczyński z "Inicjatywy" - po raz pierwszy także w kilku innych miastach polskich. Prawdopodobna data to 27 marca. Koncerty co roku gromadzą wielotysięczną publiczność.

Inicjatywa chce popularyzować wiedzę o Białorusi, przypominać opinii publicznej o sytuacji na Białorusi, bo media na co dzień rzadko o tym wspominają. - Koncert ma uświadomić Białorusinom, że nie są sami. Kilka lub nawet kilkanaście tysięcy osób jest w stanie się zebrać na hasło "Białoruś". Sygnalizują, że ta sprawa jest nadal istotna. Poza tym jest to największa na świecie akcja poparcia dla opozycji białoruskiej - mówi Mateusz Luft. I apeluje, by każdy kto ma czas i ochotę, by pomóc Białorusi, skontaktował się z "Inicjatywą", na przykład wysyłając maila na adres podany na jej stronie.

Fragmenty jednego z poprzednich koncertów "Solidarni z Białorusią"

POSŁUCHAJ TEŻ KONCERTU "USŁYSZ BIAŁORUŚ", który odbył się w radiowym Studiu im. W. Lutosławskiego. Wystąpiły m.in. zespoły Recha i WZ-Orkiestra.

Agnieszka Kamińska, polskieradio.pl