Wystawa "Głośno!/Loud!" jest przeglądem sztuki wideo od lat 60. XX wieku do dzisiaj. Wszystkie filmy łączą muzyczne i dźwiękowe poszukiwania ich twórców. Czasowym punktem wyjścia jest koniec lat 60., kiedy to pojawienie się ruchów awangardowych w muzyce zbiegło się z intensywnym rozwojem techniki rejestracji i przekazywania obrazu. Artyści wizualni szybko zainteresowali się nowymi możliwościami, jakie daje kamera wideo. Nie tylko jako narzędzia ułatwiającego rejestrację, ale również ingerencję w obraz i jeszcze ściślejszego sprzężenia go z muzyką.
- Dziś zewsząd otaczają nas wideoklipy, audiowizualność nas wręcz napada. My chcieliśmy pokazać, jak do tego doszło - mówi w Dwójce jeden z kuratorów, Przemek Sołtysik. - Co istotne, audiowizualność jest w kulturze zupełnie nową jakością. Z połączenia groszku i marchewki narodziła się trzecia potrawa - dodaje obrazowo.
- Już tytuł wystawy kieruje uwagę na anarchistyczny walor hałasu - dodaje Marta Lisok. - "Głośno" to stan w kulturze, społeczeństwie niepożądany. Od dziecka uczeni jesteśmy przecież, jak zachowywać się cicho... - wyjaśnia. W filmach prezentowanych w katowickim BWA muzyka jest więc przejawem buntu albo obszarem artystycznych poszukiwań.
To muzyka raczej odmienna od tej, którą usłyszeć można na festiwalu w Jarosławiu - a i tam dziś zajrzeliśmy. Relację z festiwalu "Pieśń naszych korzeni" zdała Magdalena Łoś. Pojawił się też wątek fotografii i jej miejsca we współczesnej kulturze...
Audycję "Wybieram Dwójkę" prowadził Adam Suprynowicz.