We wtorek w godzinach porannych trwało przeszukanie domu Cezarego K. Funkcjonariusze Komendy Stołecznej Policji poszukiwali m.in. nośników danych, które mogłyby zostać poddane analizie na potrzeby śledztw.
Konflikt na linii Lewandowski-K. trwa już od kilku dobrych tygodni. Jeszcze we wrześniu "Der Spiegel" informował o tym, że były agent piłkarza żąda od niego odszkodowania w wysokości 9 milionów euro. Ponadto media spekulowały o tym, że kapitan kadry mógł się dopuścić przestępstw podatkowych.
Liga Narodów: Jerzy Brzęczek powołał kadrę na listopadowe mecze
Od tamtej sprawy minęło trochę czasu, ale wydaje się, że do zakończenia konfliktu jeszcze długa droga. Robert Lewandowski za pośrednictwem prawników złożył pozew sądowy przeciwko Cezaremu K. - informował niemiecki magazyn.
Ponadto kilka tygodni temu "Super Express" podał, że Cezary K. miał szantażować Roberta Lewandowskiego. Od dłuższego czasu miał się domagać od niego kilkudziesięciu milionów złotych za milczenie.
Obecnie agentem "Lewego" jest Izraelczyk Pini Zahavi. Polak zakończył współpracę z Cezarym K. w 2018 roku.
We wtorek rzecznik Prokuratury Regionalnej w Warszawie prok. Marcin Saduś, poinformował, że wszczęto śledztwo, które dotyczy kierowania gróźb karalnych wobec "wybitnego piłkarza, byłego klienta i współpracownika podejrzanego", celem zmuszenia go do zapłaty 20 mln euro na rzecz Cezarego K. Robert Lewandowski ma w tej sprawie status pokrzywdzonego.
Aktualnie trwają przeszukania miejsca zamieszkania Cezarego K.
pepe/ah/PAP