Żyli szybko, umarli młodo. Przyjechali do Ameryki jako gwiazd z Europy. Krzysztof Komeda-Trzciński - zdolny jazzman i kompozytor oraz Marek Hłasko - niepokorny pisarz, europejski "James Dean". Jeden błyskawicznie zdobył sławę legendarną kołysanką do filmu "Dziecko Rosemary" Romana Polańskiego. Drugi miał zostać rozchwytywanym scenarzystą. Trzeci – Marek Niziński - obracający się wśród gwiazd fotografik, wprowadził ich do oficjalnego i zakulisowego Los Angeles.
Dla trzech przyjaciół amerykański sen szybko jednak zamienił się w koszmar. - Niziński wyjechał z Polski wcześniej niż pozostali bohaterowie. Był świetnym artystą plastykiem, poetą, felietonistą, ale głównie fotografikiem. Miał wszelkie predyspozycje, żeby tam zaistnieć. Niestety po wojnie nosił w sobie straszną traumę, która spowodowała, że praktycznie od szkoły podstawowej był alkoholikiem – mówił Tomasz Lach.
Zaskoczeniem dla wielu może być informacja, że Komeda z zawodu był… laryngologiem. - Studia skończył z wyróżnieniem, miał konturować edukację w Pradze. Ale cóż, zakochał się w Zofii, mojej mamie, która mieszkała wtedy w Krakowie i prowadziła klub jazzowy. Zaprosiła Komedę na koncert i tak zaczęła się ich historia – wspominał pisarz.
Wybitny jazzman nigdy nie odebrał gruntownego wykształcenia muzycznego. Tomasz Lach opowiadał też, że Komeda nie ukrywał, kiedy miał problemy z rozpasaniem nut. - Prosił często o pomoc Jana Ptaszyna Wróblewskiego. Siłą Krzysztofa była ta melodyjka przewodnia, była właśnie ta prostota. On dawał myśl przewodnią muzyce, a muzykom pozwalał na resztę, na improwizację, która w jazzie jest bardzo ważna – mówił Lach.
Natomiast Marek Hłasko wyjechał już jako pisarz uznany na świecie. - Wylądował w Hollywood, które okazało się dla niego miejscem katorżniczym. On niestety nie potrafił tworzyć na zawołanie, był prawdziwym artystą, który pisze wtedy, kiedy ma natchnienie – mówił gość Jedynki.
Najpierw na skutek nieszczęśliwego wypadku zmarł Krzysztof Komeda, po kilku tygodniach Marek Hłasko. Ostatni samobójczą śmiercią zginął Marek Niziński. Co doprowadziło ich do tragicznego końca? Zapraszamy do wysłuchania rozmowy Pawła Sztompke z Tomaszem Lachem.
>> Posłuchaj fragmentów książki ” Ostatni tacy przyjaciele – Krzysztof Komeda – Marek Hłasko – Marek Niziński”, którą na antenie Pierwszego Programu Polskiego Radia czytał Andrzej Ferenc.
(ei)