Eidos Vision usprawnia postrzeganie ruchu, a Eidos Audio umożliwia wybiórcze słyszenie mowy. – Ten pierwszy daje efekt podobny do tego, który mamy podczas użytkowania aparatu fotograficznego z bardzo długim czasem naświetlania, czyli widzimy ślad za poruszającym się obiektem – mówi Jan Blinstrub z portalu Bluemedia.pl. – Drugi wzmacnia słucha i pozwala na selektywne słuchanie i obcinanie szumów tła.
Jak to działa? Eidos Audio przykrywa obszar ust i uszu. Mikrofon kierunkowy wyłapuje dźwięki, które są następnie komputerowo oczyszczane i przekazywane odbiorcy za pomocą słuchawek i trzymanej przy podniebieniu płytki. Dzięki wibracjom kości ustnik transmituje sygnał bezpośrednio do ucha wewnętrznego.
Brytyjczycy mają nadzieję, że Eidos Vision przyda się sportowcom pracującym nad ulepszeniem techniki, a Eidos Audio sprawdzi się jako "proteza" zmysłów przytępionych przez starzenie lub procesy chorobowe. Zdaniem eksperta jednak maski mają niewielkie szanse, by "przyjąć się" w codziennym życiu. – Nie chce mi się wierzyć, że ludzie będą w czymś takim chodzić po ulicy – mówi Blinstrub.
By dowiedzieć się więcej, posłuchaj nagrania audycji "Czwarty wymiar".