Logo Polskiego Radia
Czwórka
Agnieszka Paciorek 27.09.2010

Koncertowy wyścig Kubicy

Spektakularna pogoń Kubicy za czołówką podczas Gran Prix Singapuru.

Robert Kubica po raz kolejny dowiódł, że na torze potrafi walczyć jak nikt. Podczas GP Singapuru 26 września problemy z oponą kosztowały go spadek na 13. pozycję, lecz dzięki brawurowym manewrom wyprzedzania ukończył wyścig na 7. miejscu.

– Nagle okazało się, że jadący w czołówce Robert musi zjechać na dodatkowy pit stop, ponieważ mechanicy zauważyli, że z prawej tylniej opony uchodzi powietrze. Powrócił na tor na 13. miejscu i dał popis! – cieszył się w "Poranku" Michał Stolfa, dziennikarz Polsatu Sport. – Wtedy zaczął się jego koncert – dodał entuzjastycznie.

Dziennikarz pozytywnie ocenia wyniki Roberta Kubicy w tym sezonie. – Jest lepiej, niż można było się spodziewać. Zajmuje 8. pozycję w klasyfikacji generalnej z realnymi szansami na 6. lokatę pod koniec sezonu – stwierdził. Jego zdaniem, polski kierowca wciąż jest w stanie zaskoczyć nas swoim panowaniem nad bolidem.

Ostatnio w kuluarach mówi się o transferze Kubicy do Ferrari. Michał Stolfa wyjaśnia jednak, że rywalizacja pomiędzy Polakiem a członkiem drużyny Ferrari – Fernando Alonso, źle by się skończyła dla obu sportowców. – Alonso, który jest panującym królem włoskiej ekipy, nie pozwoli, by ktokolwiek mógł mu zagrozić. On chce, by wszystko było robione pod niego. Robert nie jest osobą, która dałaby sobie w kaszę dmuchać i nie zgodziłby się na taka sytuację – wyjaśnia gość "Poranka". Według niego, Robert w ekipie Renault jest na "właściwym miejscu" i powinien tam zostać.

Kolejny wyścig 8 października w Japonii. Będziemy trzymać kciuki.

ap/ŁSz