Karol Kopiec i Antoni Syrek-Dąbrowski członkowie grupy Stand-up Polska zagościli w czwórkowym studiu. Dlaczego uprawiają stand-up wyjawiają w rozmowie z Magdaleną Kasperowicz.
- Skończyłem studia, wyjechałem do Azji, nie miałem pomysłu na życie. Wróciłem do Polski poznałem chłopaków, zacząłem im zazdrościć i teraz jesteśmy razem w ekipie - przyznaje Antoni Syrek-Dąbrowski.
- Jak bym nie robił stand-upów to musiałbym zostać księgowym - dodaje Karol Kopiec.
Ta forma rozrywki dziś staje się coraz bardziej popularna. Jest nową, świeżą alternatywą dla kabaretu.
- Dziwne jest to, że kabaret jakby umarł, że tam się już nic nowego nie dzieje. Stand-up staje się zastrzykiem, który może zmobilizuje kabaret, żeby był tak dobry jak w latach 70. i 80. - mówi Antoni Syrek-Dąbrowski. - Laskowik byłby genialnym stand-uperem - dodaje.
Stand-uperzy czerpią z otaczającej ich rzeczywistości. Wciąż rozrasta się grupa Stand-up Polska, każdy może do nich dołączyć. Zazwyczaj występują w warszawskim "Śnie Pszczoły" (we wtorki), ale już w tym tygodniu rozpoczynają trasę po Śląsku - na którą serdecznie zapraszają.
Posłuchaj załączonej audycji Magdaleny Kasperowicz "Kontrkultura" i dowiedz się więcej na temat stand-upu.
(pj)