Narastające zagrożenie sowieckie, długie cienie obu wojen światowych sprawiły, że pojednanie było ważkim tematem. Powojenna integracja europejska miała na celu przeciwdziałać m.in. wybuchowi kolejnej wojny. Jej gorącym orędownikiem był Winston Churchill. – On w swoich wspaniałych mowach, już nie będąc premierem Anglii powiedział, że Niemcy i Francja się muszą pogodzić. Było to szalenie dalekowzroczne patrzenie – mówił Kazimierz Wóycicki. Jak dodaje tylko kilku wybitnych mężów stanu pojęło, że to zgoda i integracja będzie dla Europy dobrą drogą.
Po II wojnie światowej Europa leżała w gruzach. Potęgami były Stany Zjednoczone i Związek Radziecki, ale nie kraje europejskie, które w XIX wieku były potęgami. – Mądry Europejczyk po szkodzie. Po 1945 roku Europa zrobiła się malutka – mówi Kazimierz Wóycicki. Jak dodaje warto pamiętać, że Unia Europejska jest sprawą, która jest cały czas w kryzysie. – Ledwo zaczęli, chcą szalenie ambitni, mieć wspólną armię, wszystko jest przygotowane i obala to parlament francuski. Wydaje się to katastrofą. Jeśli prześledzić całą historię Unii Europejskiej to cały czas jest ona w kryzysie. Ale Unia nauczyła się je przezwyciężać, dzięki silniejszej integracji – mówi specjalista.
Powojenne pomysły integracji państw naszego kontynentu byłyby nie do przeprowadzenia w praktyce, gdyby nie proces pojednania francusko-niemieckiego. Towarzyszyło ono powstaniu Europejskiej Wspólnoty Węgla i Stali (wywodzi się z niej dzisiejszą Unię Europejską), a dzieje stosunków między Paryżem a stolicą Niemiec (Bonn, potem Berlin) mogą być ważnym kluczem do zrozumienia historii EWG i UE.
Dlatego właśnie rozmawialiśmy o relacjach francusko-niemieckich po 1945 roku i o tym, jak układają się one obecnie; a gościem tego wydania "Europejskiego Klubu Trójki" był Kazimierz Wóycicki. Program przygotowali Sylwia Héjj i Jerzy Sosnowski.
Audycja powstała w ramach projektu Euranet Plus.
(sm)