W ubiegłym roku odbył się pierwszy światowy zjazd harbińczyków, na który przybyli ludzie z Rosji, Australii, Nowej Zelandii, Stanów Zjednoczonych, Kanady, Litwy, Niemiec i oczywiście z Polski.
- Moja mama urodziła się na dalekich Kresach, w okolicach Orszy i Witebska, natomiast rodzina ojca pochodziła z Wileńszczyzny. Ich rodzice pojechali do pracy na budowę Kolei Wschodniochińskiej; w trudnych czasach przełomu XIX i XX było to bardzo dobrze płatne zajęcie. Polacy stworzyli tam bardzo prężną grupę mającą duży wpływ na budowę kolei - opowiada Romuald Oziewicz, prezes Klubu Harbińczyków w Szczecinie.
Mówi też o miłości do Harbina, która zrodziła się w sercach osadników i ich potomków.
Jak wyglądało codzienne życie Polaków w dalekich Chinach? Co sprawia, że ich dzieci i wnuki, które powróciły do Polski, dalej chcą utrzymywać więź z Harbinem i jego mieszkańcami? Jak powstało to miasto założone przez pewnego Polaka? O tym w audycji.
***
Tytuł audycji: Czas pogody
Prowadzi: Zbigniew Krajewski
Gość: Romuald Oziewicz (prezes Klubu Harbińczyków w Szczecinie)
Data emisji: 7.01.2018
Godzina emisji: 10.09
mg/ac