Gość Polskiego Radia 24 wyjaśnił, że "cynizm gry Johnsona polegał na tym, że do końca odmawiał referendum". - Kazał ludziom głosować na partię wiedząc, że to zaburzy werdykt. Wynik wyborów w Wielkiej Brytanii jest pro-brexitowy tylko w części, nie w całości. Na tym polega ta manipulacja - mówił Jacek Saryusz-Wolski.
Ekspert: Brytyjczycy są zmęczeni przeciągającymi się działaniami brexitowymi
Gra na zmęczenie
- Gra na zmęczenie ludzi zamieszaniem wokół brexitu opłaciła się Borisowi Johnsonowi, ale z perspektywy lat, to wydarzenie będzie oceniane jako porażka Unii Europejskiej. W podręcznikach historii przypisze się winę tym, którzy temu nie zapobiegli, jak Tuska, czy Juncker i tym, którzy - jak Cameron - podjęli tę ryzykowną grę.
W ocenie eurodeputowanego, "najwięcej na brexicie straci Polska". - Tracimy czynnik równowagi dla wpływów Francji i Niemiec. Wielka Brytania była naszym sojusznikiem, jeśli chodzi o więzi z Ameryką, w miarę twardy kurs wobec Rosji i swobody rynkowe - ocenił Jacek Saryusz-Wolski.
>>> [CZYTAJ TAKŻE] Przemysław Biskup: w Wielkiej Brytanii nie ma zgody co do kształtu relacji z UE
Polityk ocenił, że Polska musi zacząć szukać nowych sojuszy choćby w Grupie Wyszehradzkiej, we Włoszech, albo w Hiszpanii. - Przez stulecia Wielka Brytania była kontrapunktem dla Francji i Niemiec. Będą zmiany, straty trzeba kompensować. Polska musi podjąć aktywną działalność, ale zastąpić Londynu się nie da - ocenił Jacek Saryusz-Wolski.
"Sytuacja się wyklarowała". Mateusz Morawiecki o brytyjskich wyborach
Konsekwencje dla Wielkiej Brytanii
Europoseł PiS podkreślił, że brexit może mieć także konsekwencje dla Wielkiej Brytanii. - Sytuacja jest niestabilna. Irlandczycy z północy czują się oszukani, będzie rodzaj granicy celnej na Morzu Irlandzkim. To może skończyć się w perspektywie tym, że Irlandia Północna dołączy do Republiki Irlandii - mówił.
- Słyszymy o planowanym referendum niepodległościowym w Szkocji. Nie można wykluczyć, że Szkocja również powie "nie". To się nie musi zdarzyć, ale Wielka Brytania wychodzi z tego zdestabilizowana i idzie w nieznanym kierunku - ocenił Jacek Saryusz-Wolski.
>>> [CZYTAJ TAKŻE] Brytyjskie media: po brexicie Boris Johnson przeprowadzi duże zmiany w rządzie
W dalszej części rozmowy także o zapowiedziach powrotu Donalda Tuska do polskiej polityki i o unijnym porozumieniu o neutralności klimatycznej. Zachęcamy do wysłuchania rozmowy.
Krzysztof Mularzczyk podkreślał, że Wielka Brytania pozostaje bardzo silnym krajem, silną gospodarką. - W tej chwili skończył się okres niepewności. To było widać po tym, co się działo na giełdzie czy z kursem funta. Jest poczucie, że wreszcie wiemy, na czym stoimy. Wiadomo, że Wielka Brytania wyjdzie z Unii Europejskiej 31 stycznia i będzie musiało ułożyć sobie stosunki ze Wspólnotą jako państwo zewnętrzne. Nie będzie ani drugiego referendum, ani szybkiego powrotu do UE - zaznaczył.
- Boris Johnson wygrał tak zdecydowanie, że jest w stanie przeprowadzić brexit na swoich warunkach. Sytuacja międzynarodowa też może mu sprzyjać, ponieważ ma wielkiego sojusznika w prezydencie Trumpie. Prezydent USA też chce mieć porozumienie z Wielką Brytanią, negocjacje mogą się udać. Trumpowi nie zależy na mocnej Unii Europejskiej, w której dominują Francja i Niemcy - dodał komentator.
***
Audycja: "Świat 24"
Prowadzący: Grzegorz Jankowski i Grzegorz Adamczyk
Gość: Jacek Saryusz-Wolski
Data emisji: 15.12.19
Godzina emisji: 20.06
mbl/ka