Puenta w puencie goni puentę. "Czarna owca" Aleksandra Pietrzaka
– Jestem z tego pokolenia, które Bohdana Smolenia słuchało na kasecie magnetofonowej: był wtedy bardzo popularny i trafiał do różnych pokoleń, także 10-latów. Zapadło mi to w pamięć, podobnie jak poruszające informacje na temat schyłku jego życia i śmierci – wyjaśnia reżyser.
– Rozpoczął swoją karierę w kabarecie Tey. To był wysoki lot, ogromna popularność i sympatia Polaków. W swoim filmie próbuję opowiedzieć też o cenie, jaką Bohdan Smoleń za to zapłacił – zdradza Ksawery Szczepanik. – Kariera sceniczna wiązała się z nieobecnością w domu rodzinnym: właściwie żył w trasie, a dom był jedynie hotelem. Miało to swoje konsekwencje i ja chcę swoim filmem to opowiedzieć – dodaje.
W dokumencie pojawią się oczywiście fragmenty występów. – Dotarłem do współpracowników Laskowika i Smolenia. Mieli już w tamtym czasie swoje kamery wideo, sprzęt do nagrywania, rejestrowali występy, rejestrowali próby – opowiada Trójkowy gość. - W związku z tym mamy różne mniej znane skecze z udziałem Smolenia.