Logo Polskiego Radia
IAR
Agnieszka Kamińska 11.07.2013

Ukraina nie zna swojej historii. Wykorzystują to politycy

Wiele etapów historii Ukrainy nie zostało tam jeszcze zbadanych. Dotyczy to także zbrodni wołyńskiej. A politycy starają się używać historii do swoich celów.
Wystawa Wołyń 1943. Wołają z grobów, których nie ma przed siedzibą Stowarzyszenia Wspólnota Polska przy Krakowskim PrzedmieściuWystawa "Wołyń 1943. Wołają z grobów, których nie ma" przed siedzibą Stowarzyszenia Wspólnota Polska przy Krakowskim Przedmieściu PAP/Rafał Guz

Redaktor naczelny wydawnictwa Duch i Litera, Leonid Finbergo powiedział Polskiemu Radiu, że najlepszym tego przykładem może być II wojna światowa, w której zginęło od 8 do 9 milionów obywateli radzieckiej Ukrainy. Mimo to ten okres nie jest dokładnie zbadany. - Dlatego możemy mówić już nawet nie o białych plamach, a o białym płótnie - podkreśla.

Trudno więc oczekiwać, że tak bolesne tematy, jak zbrodnia wołyńska, staną się przedmiotem debaty. Zdaniem Leonida Finberga powinny powstać kanony historyczne, które już potem nie będą omawiane. - Gdy one będą dominować, wejdą do podręczników i na uniwersytety, będzie można powiedzieć, że społeczeństwo dojrzało do omówienia tych bolesnych tematów - dodaje.
Na Ukrainie kontrowersyjne tematy historyczne stają się często przedmiotem walki politycznej. Tak też się stało z ”rzezią wołyńską”, chętnie nagłaśnianą przez rządzącą Partię Regionów i komunistów, którzy starają się przekonać Ukraińców, że nacjonaliści zajmowali i zajmują się jedynie zbrodniczą działalnością.

IAR/agkm

Wołyń 1943-1944 - serwis specjalny portalu PolskieRadio.pl >>>

CBOS: co trzeci Polak nie słyszał o rzezi wołyńskiej >>>