Katarzyna Sokołowska najpierw grała w zespole muzyki dawnej Scholares Minores pro Musica Antiqua, potem studiowała w Wyższej Szkole Sztuki i Projektowania w Łodzi, dziś jest najważniejszą reżyserką pokazów mody w Polsce. - Zaczynałam w tym zawodzie, kiedy w Polsce komercyjny rynek mody dopiero się kształtował. Fachowców w branży było niewielu, a i dziś jest to dość niszowa profesja - opowiada Sokołowska. - Ta praca wymaga dużej wyobraźni, bo też zdecydowana większość rzeczy związanych z przygotowaniem pokazu najpierw pojawia się w głowie. Oczywiście najważniejsza jest kolekcja, czyli punkt wyjścia, wokół którego nabudowuje się kolejne wizje. Potem to wszystko trzeba przełożyć na język sceny, oprawić odpowiednią muzyką. Przygotowania trwają tygodniami, efekt końcowy czasami mniej niż kwadrans.
Czytaj: Maciek Sieradzky - jego ubrania nosi Anja Rubik >>>
Gość Czwórki odniósł się także do obecnej w mediach dyskusji na temat rozmiaru XL w modzie. - Był okres, kiedy projektanci rzeczywiście promowali ekstremalnie chude sylwetki, ale myślę, że to już minęło - mówi Sokołowska. - Poza tym w modelingu tak naprawdę nie o wagę chodzi, tylko o proporcje. Dziewczyny na wybiegach muszą mieć odpowiednia budowę - długie ręce, długie nogi. I jeszcze jedna, warta podkreślenia, sprawa. W modelingu rozmiar XL to tak naprawdę klasyczna 40.
Zobacz także: Karina Królak i świat niezwykłej biżuterii >>>
Czy istnieje coś takiego jak "modelka alternatywna", czy polscy mężczyźni są zadbani i kto ubiera polskie gwiazdy - tego dowiesz się, słuchając rozmowy z Katarzyną Sokołowską, gościem "EX Magazine".
(kul/jp)